Oppo Band można już oficjalnie zamawiać w Chinach, więc sukces sprzętu na zewnętrznych rynkach, zależy od samego producenta. Patrząc na specyfikację urządzenia oraz to, co ma do zaoferowania, jeżeli opaska wyląduje np. w Polsce, to Xiaomi ma powody do obaw. Nie jest jednak tak różowo, jak można byłoby przypuszczać. Choć plusów jest sporo, to minusy także się znajdą.

Oppo Band

Oppo Band
Oppo Band

Opaski sportowe to sprzęty, które w ciągu ostatnich kilku lat zyskały ogromną popularność. Teraz duża część ich użytkowników czeka na premierę nowego Mi Band 5 od Xiaomi, ale zanim ta nastąpiła, Oppo wyłożyło karty na stół. To pierwsze podejście producenta do opasek sportowych, ale patrząc na to, co zostało zaprezentowane, można zaryzykować stwierdzenie, że się opłacało. Przynajmniej w teorii, bo do pełnego sukcesu jeszcze daleko.

Ile kosztuje Oppo Band?

Zanim przejdziemy do specyfikacji, warto spojrzeć najpierw na cenę. W przypadku opasek sportowych, dobrze, gdyby ta nie była przesadzona. I choć mówimy tutaj o cenach na rynek chiński, to jeżeli Oppo zdecyduje się wypuścić Oppo Band na zewnętrzne rynki, za sprzęt zapewne nie będzie chciał dużo więcej. Opaska pojawiła się w trzech wersjach:

  • Oppo Band – cena 199 juanów (około 110 złotych)
  • Wersja Fashion – cena 249 juanów (mniej więcej 140 złotych)
  • Wersja EVA – cena 299 juanów (około 165 złotych)

Zobacz też: Powstaje Dropbox Passwords – czym będzie?

Porównując ceny Oppo Band do tego, ile obecnie kosztuje Xiaomi Mi Band 4 (ok. 120 złotych), jest bardzo dobrze. Szczególnie, że sprzęt jest całkiem sensownie wyposażony, a już na pewno w wersjach, które nie są tą podstawową. Różnic nie ma za dużo, ale są zauważalne.

Specyfikacja Oppo Band

Każda z opasek wygląda tak samo, ale różnią się paskami. Ekran AMOLED ma przekątną 1,1 cala, co przekłada się na rozdzielczość 126×294 pikseli. Na wyświetlaczu znajduje się szkło ochronne 2.5D, a ten ma pokrywać paletę DCI-P3. Procesorem został tutaj układ Apollo 3, który znany jest także z Oppo Watch. Sprzęt obsługuje standard Bluetooth 5.0, a wersja Fashion, wyposażona jest w moduł NFC do płatności zbliżeniowych. I o ile to dobra wiadomość, to prawdopodobnie z tej funkcjonalności mogli będą korzystać jedynie mieszkańcy Chin. Niezależnie od tego, czy sprzęt pojawi się poza granicami Państwa Środka.

Oppo Band
Oppo Band EVA

Opaska ma wytrzymać na jednym ładowaniu do 14 dni (bateria 100 mAh), a do pełnego naładowania ma wystarczyć 1,5 godziny. Na pokładzie znajdzie się także naprawdę sporo funkcji. Wliczając w to 12 trybów sportowych, pulsometr, SpO2, podgląd powiadomień oraz tego, kto do nas dzwoni czy sterowanie muzyką. Do tego dochodzą funkcje takie, jak znajdowanie telefonu, budzik czy pogoda. Na start jest dostępnych ponad 160 tarcz, a sam sprzęt jest jeszcze wodoodporny (5 ATM).

Konkurent dla Xiaomi i Huawei?

Wiadomo, że wejście na nowy rynek dla Oppo, nie będzie łatwe. Firma musiała więc czymś przyciągnąć klientów i tutaj tym czymś, jest cena. Najdroższa wersja, która nawiązuje do Neon Genesis Evangelion, kosztuje całkiem sporo, jak na opaskę sportową. Przynajmniej jeżeli zestawi się ją z Mi Band 4 czy Huawei Band 4. Jednak przy wersji Huawei Band 4 Pro, mówimy o tym samym poziomie. Jeżeli Oppo zdecyduje się wypuścić Band na zewnętrzne rynki, zadba o NFC (wątpliwe), to może mieć naprawdę spore szanse na sukces sprzedażowy. Teraz więc wszystko zależy od Oppo, które dobrze zaczęło, ale zobaczymy, jak skończy.

Źródło: Oppo / GizmoChina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.