League of Legends ma już ponad dekadę. W tym czasie ta niesamowita gra strategiczna zgromadziła prawie 150 postaci. Niektóre stają się tak popularne, że tworzone są dla nich grupy na portalach społecznościowych. Część bohaterów została stworzona dawno temu, dlatego Riot Games regularnie dokonuje wizualnych aktualizacji takich postaci. Dzięki temu gra cały czas jest świeża.

Visual gameplay update – co to takiego?

Proces aktualizacji postaci jest skomplikowany i z reguły trwa kilka- kilkanaście miesięcy. Producent Ryan Mireles lubił myśleć o tym, jak te mniej lubiane postacie mogą być ponownie przedstawione, w nieco inny sposób, aby uatrakcyjnić je dla graczy.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]
League of Legends

Ostatnio „visual gameplay update” (VGU) otrzymał Fiddlesticks ze zmienionym wyglądem, zaktualizowanymi skórkami i nieco zmienionymi umiejętnościami. Postać prezentuje się w grze naprawdę świetnie. Riot Games bardzo przykłada się do zmian w bohaterach, co trzeba docenić.

Kolejną postacią w kolejce jest Volibear, gigantyczny pancerny niedźwiedź, którego aktualizacja jest teraz dostępna w publicznej wersji beta gry. Według Mirelesa istnieje proces wyboru bohaterów, który obejmuje ranking różnych czynników, takich jak rozgrywka, grafika, wiedza, a także uwzględnienie różnorodności ostatnich postaci. W zeszłym roku zespół zawęził aktualizacje do pięciu bohaterów potrzebujących modernizacji, a następnie pozwolił fanom zagłosować, aby wybrać następne dwa, nad którymi będą pracować. Rezultatem był właśnie wspomniany przeze mnie Fiddlesticks – który niedawno powrócił do gry jako bardziej przerażający. Teraz czas na Volibeara, który w koncepcji „był tylko tym losowym pancernym niedźwiedziem”.

Zobacz także: Ekran 120 Hz to nie jest „killer feature”, warto zwrócić uwagę na inne funkcje

Powiew świeżości w League of Legends na przykładzie Volibeara

Celem przeprojektowania Volibeara było zaktualizowanie jego motywu. Ma on teraz być przerażającym półbogiem, który ma moc opanowania błyskawicy i grzmotu. Z wyglądu jednak postać ta bardzo przypomina mi Rengara. Jednocześnie zespół Riot chciał sprawić, by mistrz stał się trudniejszy dla graczy, którzy lubią nim grać.

League of Legends

„Naszym celem nie jest uczynienie go nagle najpopularniejszym bohaterem. Chcemy jednak, aby ludzie, którzy w niego grają, lubili go i ciągle w niego grali”. 

– mówi Mireles.

Proces VGU może potrwać około dziewięciu miesięcy, przy czym około połowa tego czasu poświęcona jest na eksperymenty i idee. Artyści koncepcyjni będą rzucać różne pomysły, a projektanci dokonują burzy mózgów nowych elementów rozgrywki.

„Po prostu próbujemy naprawdę szalonych rzeczy. Potem stwierdzamy, co jest najfajniejsze, co się trzyma całości”

– mówi Mireles.

League of Legends i pomysłów cała masa

W przypadku Volibeara wczesne pomysły obejmowały projekt „Eldritch horror”, który zamienił półboga w coś bardziej groteskowego, a specjalny atak niszczył teren. Ponieważ Volibear jest siłą nie do powstrzymania, projektanci chcieli uczynić go odpornym na ataki ogłuszające. Chociaż niektóre z tych pomysłów były zabawne, nie wszystkie były związane z motywem postaci, a część z nich łamała elementy równowagi gry.

Gdy zespół ma wyraźny kierunek, przystępuje do produkcji, która obejmuje pracę animatorów, artystów efektów wizualnych i innych osób, które mogą ożywić tę postać. Zwykle zajmuje to dodatkowe cztery do pięciu miesięcy.

VGU nie są nowym zjawiskiem w League of Legends, ale proces ten znacznie się zmienił na przestrzeni lat. Początkowo zespół celował w postacie o bardzo niskim współczynniku gry i próbował całkowicie je przerobić, aby zwiększyć zaangażowanie. Potem przyszedł Aatrox, który jest przykładem nieudanego VGU.

W 2018 r. Riot przerobił demonicznego władcę miecza o imieniu Aatrox, który miał niski współczynnik gry, ponieważ fani prosili o zmianę. Zamienili go w coś podobnego do bossa Dark Souls, z dużymi, ciężkimi atakami i mroczną historią. W większości przypadków VGU było hitem: Aatrox jest bardziej popularny niż kiedykolwiek, ale jego oddani fani nie byli zadowoleni z tego, jak drastyczna była ta zmiana.

„Naprawdę zdenerwowaliśmy wielu graczy, którzy wcześniej grali Aatroxem. To zmusiło nas do przemyślenia naszej strategii, kiedy przeszliśmy do większej liczby bohaterów, którzy mieli większą bazę graczy.”

– wyjaśnia Mireles.

Proces VGU jest bardzo trudny, przez co może trwać bardzo długo. W rzeczywistości Mireles twierdzi, że przeprojektowanie starego bohatera zajmuje tyle samo czasu, co stworzenie nowego od podstaw.

„Proces jest inny, ponieważ oba mają bardzo różne wyzwania, ale czas potrzebny na ich rozwiązanie jest mniej więcej taki sam. Jednak z nowym bohaterem nie musisz się martwić, że zdenerwujesz grupę obecnych graczy”.

– wyjaśnia Mireles.

Wersja Volibeara, która jest dostępna do grania dzisiaj na kanale bety, jest wersją, która przeszła wiele iteracji, ale dzięki temu jest również znacznie bardziej interesująca. Bohater nie jest już tylko „losowym opancerzonym niedźwiedziem”, ale także zastraszającą siłą, z nowym zestawem umiejętności, w tym zdolnością do przywoływania błyskawic i wpadania w szał. Nadal ma wygląd dużego, przerażającego niedźwiedzia, ale z nowymi warstwami, które podniecają graczy.

Źródło: theverge, riot

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.