Rozkładany TCL

Rozkładany TCL, którego złożysz „na trzy” – to nie ma prawa się udać

Artykuły

Rozkładany TCL, o którym pisał dla was niedawno Paweł, trafił teraz w ręce pierwszych testerów. Zagraniczne redakcje mogły już sprawdzić rozwiązanie producenta, które dość mocno odbiega od tego, co do tej pory znaliśmy. To jednak nie wszystko, co pokazało TCL, bo wśród ich produktów pojawi się także smartfon… składany na trzy części.

Nie przegap
Gry na HMS – jak wyglądają możliwości AppGallery i innych sklepów?
gry hms huawei call of duty pubg fortnite apex legends mobile
Kontynuujemy przygodę z Huawei Mobile Services. Jest to niejako nasza misja, w której chcemy pokazać, jak wygląda życie bez Usług Google. W ostatnim artykule dotyczącym aplikacji bankowych słusznie zauważyliście w komentarzach, że widać zmiany oraz rosnące zainteresowanie AppGallery. W takim razie w kolejnym kroku pojawiają się gracze. Czy gry w sklepie Huawei są godne uwagi? […]
Rozkładany TCL
Fot. The Verge / Chaim Gartenberg

Zdaje się, że TCL ma ochotę stać się tym producentem, który wprowadzi na rynek rozwiązania, o które nikt nie prosił. Składane smartfony to obecnie ciekawostka, która kosztuje wyjątkowo dużo, a oferuje w sumie niewiele więcej niż klasyczne telefony. Przy tym jednak o wiele łatwiej takiego „składaka” uszkodzić. TCL ma więc dwa pomysły na to, jak poprawić sytuację rozkładanych smartfonów, ale żaden z nich nie wydaje się w pełni przemyślany. Nie na tyle, żeby na niego czekać.

Rozkładany TCL

Jedną z największych obaw, które mają posiadacze rozkładanych smartfonów, jest ta dotycząca wytrzymałości ich ekranów. Elastyczne wyświetlacze dość łatwo uszkodzić i przy obsłudze urządzenia trzeba być naprawdę ostrożnym. Zdaje się, że bezpieczniej rozwiązał to Samsung czy Motorola, bo w ich produktach wyświetlacze są „schowane”, kiedy telefon nosi się np. w kieszeni. W przypadku Huawei i jego Mate Xs sprawa wygląda trochę inaczej, bo część wyświetlacza zawsze jest „na zewnątrz”. TCL postanowiło te wszystkie pomysły połączyć i pokazało projekt urządzenia, które będzie można uszkodzić z każdej strony.

Zobacz też: Microlino to słodziak, ale z potencjałem

Rozkładany TCL
Fot. The Verge / Chaim Gartenberg

Zanim przejdziemy dalej, trzeba zaznaczyć jedno. To dalej prototypy i wcale nie jest powiedziane, że oba opisywane urządzenia w ogóle trafią do produkcji. Rozkładany TCL wygląda interesująco, ale trudno ocenić, czy znalazłoby się na niego wielu chętnych. Cena odgrywałaby tutaj ogromne znaczenie, a w przypadku TCL trudno mówić o dużej rozpoznawalności marki w kwestii smartfonów. A już na pewno nie tak dużej, jak mają Samsung czy Huawei. Niemniej rozkładany „na trzy” TCL prezentuje się ciekawie. Dziwnie, ale ciekawie.

Co może oferować rozkładany TCL?

Tutaj TLC zdaje się spełniać obietnicę, które słyszeliśmy przy okazji innych modeli z elastycznymi wyświetlaczami. To urządzenie faktycznie zmienia się w tablet, bo z przekątnej 6,65 cala wychodzi 10-calowy sprzęt o rozdzielczości 3K. Wykorzystano w nim dwa rodzaje zawiasów – DragonHinge  oraz ButterflyHinge. Jeden służy do otwierania na zewnątrz, a drugi do wewnątrz, czyli można powiedzieć, że mamy tutaj połączenie rozwiązań znanych z urządzeń Samsunga i Huawei. Samo urządzenie ma być wyposażone w trzy akumulatory, a jednocześnie po złożeniu wcale nie wydaje się być ogromne.

Rozkładany TCL prezentuje się naprawdę ciekawie, ale trudno nam sobie wyobrazić, ile trzeba byłoby za niego zapłacić. Galaxy Z Flip kosztuje krocie, a tam jest znacznie mniejsza powierzchnia, która korzysta z elastycznych elementów. Do tego musiałby dojść jeszcze odpowiednio przerobiony system, który dostosowywałby się do nowych rozwiązań. A jak dobrze wiemy, jego stworzenie też do tanich by nie należało. TCL widocznie jeszcze bada rynek i szuka dla siebie miejsca, choć ich rozwiązania są intrygujące, to równocześnie bardzo ryzykowne.

Rozsuwany smartfon od TCL

Sam rozkładany smartfon od TLC to tylko jedna z ciekawostek. Drugą jest wspomniany wcześniej już sprzęt, który wysuwa się w obudowy, by dać większą przestrzeń roboczą. Tutaj jednak mówimy już o zupełnym projekcie, bo redaktorzy, którzy mogli zobaczyć go z bliska, dotykali jedynie makiety urządzenia. Nie działającej i bez prawdziwego wyświetlacza. Ten ma być na tyle elastyczny, że w momencie złożenia smartfona, wsuwałby się pod jego obudowę niczym roleta.

Tutaj wielkość urządzenia nie zmieniałby się tak bardzo, bo z 6,75 cala na 7,8 cala. Sam mechanizm miałby finalnie działać po wciśnięciu przycisku, więc ręczne wysuwanie nie byłoby możliwe.

Źródło: TCL / The Verge / GSM Arena






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x