Telefon bez udziału Google i Apple? Czy coś takiego istnieje?

Łukasz Pająk Artykuły 2019-07-04

Dzisiaj każdy z nas ma telefon, na którym korzysta się z przynajmniej jednej usługi Google lub Apple. Wystarczy zalogować się do systemu i już mamy uruchomione synchronizacje, dostęp do Sklepu Play oraz multum innych udogodnień. Oczywiście analogicznie z iPhone’ami. Jednak, gdyby ktoś postanowił, że od dziś nie chce dzielić się swoimi informacjami z Google oraz Apple, to jaki ma wybór? Na pewno ograniczony, bo tego typu telefony praktycznie nie istnieją. Czy jednak na pewno? Nie pozostaje nic innego, jak sprawdzić aktualny rynek telefonów.

Telefon, który nie zna Google i Apple — poszukiwania czas zacząć

nokia 105

Celowo cały czas piszę telefon, a nie smartfon, bo dzisiejszy rynek inteligentnych urządzeń jest ograniczony do dwóch firm. Chyba nie muszę dodawać, że to właśnie Google i Apple? W takim razie od razu rzućmy okiem na feature-phone’y, wśród których stosunkowo dużą popularnością cieszy się KaiOS. Znajdziemy go między innymi na Nokii 8110. Problem w tym, że to poniekąd też system Google i znajdziemy na nim między innymi Asystenta Google. Dlatego schodzimy jeszcze piętro niżej, do jeszcze prostszych smartfonów i nie opuszczamy Finów. Pojawiają się takie propozycje jak Nokia 105, Nokia 130 czy też Nokia 106. Proste telefony 2G, które oferują takie udogodnienia jak DualSIM, radio FM i… możliwość wysyłania wiadomości. Ok, decydujemy się na coś naprawdę zaawansowanego? W takim razie szukamy rodzaju potworków z Windowsem na pokładzie i w tym wypadku na wierzch wychodzą propozycje od GPD. Jest to firma, która specjalizuje się w miniaturowych komputerach. Właśnie komputerach, a nie telefonach.

 

Nadzieja na pozbycie się usług Google i Apple pozostała w… Huawei?

Hongmeng

Niektórzy zapewne po przeczytaniu tego nagłówka pomyśleli coś na wzór z deszczu pod rynnę lub znowu Huawei, ale… to tylko najbardziej istotny przykład. Niewątpliwie stworzenie autorskiego systemu przez Chińczyków ma sens, co wyjaśniałem w artykule o potrzebie powstania Ark OS. Mimo że ten producent nie słynie z idealnych umiejętności programistycznych, to właśnie HongMeng lub wspomniany wcześniej Ark OS ma szansę odłączyć się od Google, nie wspominając o Apple. Zapewne zainstalowanie poszczególnych aplikacji będzie możliwe, ale dla chcącego nie będzie problemem zrezygnowanie z nich. Oczywiście wciąż można mieć nadzieję, że Samsung na nowo zreanimuje Tizena na smartfonach. Można też czekać na Sailfish. Można też wspominać o MeeGo, WebOS, Librem i wielu innych pomysłach.

Zobacz też: Twój telefon wolno się ładuje? Oto nasze porady.

Można, ale po co? Dla kogoś, kto chce kupić dzisiaj telefon niezwiązany z Google lub Apple, wybór jest prosty, choć bardzo ograniczony. Musi to być w pełni podstawowy telefon, nie smartfon, bez wygód, ale na pewno z dobrą baterią. Chociaż tyle… W końcu dzisiaj chcąc ograniczyć prywatność, trzeba ograniczyć przyjemności, wygodę i użyteczność. Tak, tak, jak ktoś chce, to też Androida odetnie od wszelkich usprawnień Google, ale to nadal ograniczenia i męczenie się z alternatywami. Zapewne ktoś napiszę, że to chwila roboty i o żadnych uciążliwościach nie można mówić, ale… nie spotkałem jeszcze takiej osoby, co by na co dzień korzystała z naprawdę czystego Androida. Jednak jest to możliwe, Robocik może działać bez usług Google, więc obowiązkowo o tym wspominam. W takim razie może jednak lepiej pogodzić się z tym, że Google i Apple i tak od groma wiedzą o nas?



x