Pixelu 4 XL! Bądź właśnie taki, a chętnie ugoszczę Cię w mojej kieszeni

mm Adam Lulek Artykuły 2019-02-05

Trudno w to uwierzyć, ale 2019 będzie już czwartym z kolei rokiem, w którym Google wypuści nową serię telefonów Pixel. Mimo że seria Pixel 4 nie została jeszcze potwierdzona przez firmę, można śmiało oczekiwać, że w październiku gigant pokaże Pixel 4 i Pixel 4 XL, tak jak przez ostatnie trzy lata prezentował poprzednie modele.

Przyznam, że nigdy nie byłem fanem serii, jednak zazdrościłem użytkownikom Pixeli tego, że mogli poczuć się jak właściciele iPhone’ów, ale w świecie Androida. Natychmiastowe aktualizacje i system prosto od Google to są niepodważalne atuty tych smartfonów. Mam jednak duże zastrzeżenia co do designu  hardware’u. Są pewne szanse, że Pixel 4 i 4XL pojawią się odmienione, czego bym sobie życzył. Oto, co chcę zobaczyć w Google Pixel 4 XL!

Pixel 4 XL musi wyglądać inaczej

google pixel 3 xl aparat

3 lata ten sam nudny i brzydki design, który nieco ewoluował, ale w złym kierunku. Spójrzcie tylko na Pixela 3 XL. Notch w smartfonach mi nie przeszkadza, ale ten jest wyjątkowo duży i paskudny. Zrozumiałbym jego umiejscowienie, gdyby na tym polu znalazły się zaawansowane sensory do Face ID, których nie ma. Liczę, że z przodu wycięcie będzie mniejsze. Z tyłu z kolei chciałbym zobaczyć szklaną taflę i brak skanera linii papilarnych. Być może design Pixela 4 XL będzie wyglądał tak, jak przedstawiał to Łukasz. Jestem ZA, poza tym paskudnym tyłem… znowu.

Szansa na lepsze zabezpieczenia biometryczne w Pixel 4 XL

Tutaj Google ma wiele do nadrobienia. Chciałbym, aby Pixel 4 XL wreszcie miał skaner linii papilarnych z przodu i to najlepiej w ekranie. Takie rozwiązanie świetnie się sprawdza w moim Mate 20 Pro. Ponadto jakiś czas temu portal phonearena pisał, że istnieje szansa, iż w nowym modelu zobaczymy prawdziwe Face ID. Informacje te zostały uzyskane przez użytkowników XDA Developers, którzy znaleźli je w kodzie Androida Q. W nowej wersji zielonego robota ma się pojawić wsparcie dla „bezpiecznego hardware’u do rozpoznawania twarzy”. Słowem klucz jest tutaj bezpieczeństwo, czego nie można powiedzieć o zwykłych skanerach twarzy w 2D, które zdominowały urządzenia z Androidem.

Zgodnie z dowodami znalezionymi we wczesnym kodzie rozwojowym Androida Q, ma to być coś znacznie bardziej skomplikowanego niż zwykłe 2D. Coś, co wymaga zaawansowanego sprzętu do prawidłowego funkcjonowania i autoryzowania nie tylko odblokowań urządzeń, ale także loginów aplikacji i płatności mobilnych. Zapewne chodzi o Face ID w 3D na kształt tego, które znajdziemy w tegorocznych i zeszłorocznych iPhone’ach. Niezmiernie cieszy mnie fakt, że są duże szanse na tego typu rozwiązanie w nowych Pixelach.

Zobacz także: Co nowego w kwietniowej aktualizacji Windowsa 10?

Jeszcze lepszy aparat?

Google Pixel 3 i 3XL mają świetne aparaty. To chyba nie ulega żadnej wątpliwości. Jednak konkurencja nie próżnuje. Nie zrozumcie mnie źle – nie zawsze więcej znaczy lepiej, co pokazały chociażby średniaki Samsunga z czterema aparatami. Jednak Google mogłoby się pokusić o zamontowanie drugiego aparatu, najlepiej obiektywu szerokokątnego. Jest to dodatkowa, użyteczna opcja podczas robienia zdjęć, z której chętnie korzystam w Mate 20 Pro. Ponadto Google mogłoby wzmocnić jakość fotografii na zoomie, a do tego również przydałby się dodatkowy sensor.

Inne

Google Pixel 4 XL

Liczę, że w Google Pixel 4 XL pojawi się co najmniej 6 GB RAM z uwagi na fakt, że Android, a przede wszystkim aplikacje stają się coraz bardziej zasobożerne. Ponadto w urządzeniu, które będzie miało 6,3 lub 6,4-calowy ekran oczekuję baterii o pojemności 4000 mAh. W Pixelu 3 XL było to jedynie 3430 mAh, a konkurencja śmiało wkracza w rejony „z czwórką z przodu”.

Pixel 4 XL – podsumowanie

Google Pixele są oryginalnymi smartfonami, co nie znaczy, że mnie przekonują. Największymi zarzutami są: ich design, brak świeżości pod względem hardware’u, „wałkowanie” starych rozwiązań, które niekoniecznie są dla mnie wygodne. Gdyby Pixel 4 XL zbliżył się wyglądem i hardwarem do flagowców Samsunga lub Huawei, to z pewnością zagościłby w mojej kieszeni. Okaże się w październiku.

Źródło: własne, androidcentral, phonearena

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x