Najpierw Apple teraz Samsung. Gigant dostał zadyszki – kiepskie prognozy

mm Adam Lulek Artykuły 2019-01-08

Rok 2018 skończył się, a więc można go podsumować. Tak też robią giganci technologiczni publikując prognozy za 4 kwartał minionego roku lub nawet za cały 2018 rok. Teraz przyszedł czas na firmę Samsung. Czy gigant miewa się tak dobrze, jak dotychczas?

Samsung prognozuje niższe przychody

Kwartalne zyski i przychody Samsung Electronics z pewnością rozczarują analityków i inwestorów. Spółka podała w komunikacie szacowane wyniki finansowe za czwarty kwartał minionego roku. Krótko ujmując – jest słabo. Zysk na poziomie operacyjnym ma spaść do poziomu $9,6 mld. Warto dodać, że mija się to z prognozami analityków na poziomie $12,2 mld.

Prognozowane przez Samsunga przychody w czwartym kwartale są niższe o 11 procent i mają wynieść $52,5 mld, w porównaniu ze średnią prognozą na poziomie $56,6 mld opracowaną przez Bloomberg. Warto odnotować, że kurs akcji giganta spadł o 24% na giełdzie w Seulu w 2018 roku. Samsung nie opublikował prognoz zysku netto, ale takich danych dowiemy się w oficjalnym sprawozdaniu finansowym.

Samsung obrywa rykoszetem

Pogarszające się stosunki między USA i Chinami – dwoma największymi celami eksportowymi Samsunga – zaowocowały zapotrzebowaniem na pamięć wykorzystywaną we wszystkim, od komputerów osobistych po urządzenia mobilne, zwiększając presję na firmę, która stara się ożywić działalność w zakresie smartfonów. Jaki to ma związek między prognozowanymi wynikami Samsunga? Dowiecie się tego z podsumowania analityka zamieszczonego poniżej.

„To szok”, mówi Song Myung-sup, analityk z Hi Investment & Securities Co. “Nie tylko Apple, ale także producenci smartfonów, serwerów i komputerów nie robią zakupów. Podczas gdy wojna handlowa USA-Chiny wisi nad nimi, klienci ci po prostu nie zaakceptują obecnych cen, a Samsung musi sprostać presji na obniżenie cen czipów”. To może zaowocować jeszcze gorszymi wynikami za obecny 1Q 2019 roku.

Należy odnotować, że sprzedaż czipów pamięci stanowi największą część przychodów Samsunga. Ceny kontraktów na 32-gigabajtowe moduły serwerowe DRAM spadły o około 5 procent w grudniu, według danych InSpectrum Tech Inc. Z kolei ceny za 128-gigabitowe układy flash MLC NAND spadły o około 3,4 procent. Z pewnością ma to odzwierciedlenie w słabszych prognozach za czwarty kwartał 2018 roku, ale także wpłynie na gorsze wyniki w pierwszym kwartale. Samsung prognozuje, że sytuacja ulegnie poprawie w drugiej połowie roku wraz z adopcją nowych procesorów i premierą nowych urządzeń mobilnych.

Teraz Samsung, a wcześniej Apple

Warto przypomnieć, że jednym z klientów Samsunga jest Apple, które kupuje czipy pamięci i ekrany do iPhone’ów. Szef firmy podał kilka dni temu w liście do akcjonariuszy, że przychody firmy spadną o 9 mld dolarów i będą wahały się na poziomie $84 mld. Jest to nadal dobry wynik, ale widać, że firma dostała zadyszki. W SPT #45 pisałem, że nie jest możliwe, aby przychody gigantów rosły w nieskończoność. Nie dziwi mnie zatem gorszy kwartał obydwu firm. Wierzę za to, że w przyszłych kwartałach (niekoniecznie w kolejnym) może być lepiej.

Apple musi uprościć ofertę iPhone’ów, a także mogłoby dodać do portfolio małego smartfona na przykład nową wersję modelu SE, o czym pisał Mariusz. Samsung z kolei powinien zmierzyć się z chińską konkurencją, która mu najbardziej szkodzi na rynku smartfonów. Xiaomi, Oppo czy nawet Huawei oferują świetne telefony po niższych cenach. Szansą Koreańczyków jest sprzedaż na masową skalę urządzenia ze składanymi wyświetlaczem, które ma zadebiutować już w pierwszym kwartale tego roku.

Źródło: Bloomberg, własne



  • haVoc vulTure

    Samsung sie przeliczyl, w przeciwienstwie do „Japka” nie wywoluja zing.

  • Donald

    Samsung przejechał się na tym co Apple a mianowicie na zawyżonych cenach, ( bo chciwy zawsze traci a nie zyskuje) które są z kosmosu wzięte, oraz z braku dużych różnic pomiędzy S8 a S9, S8+ a S9+, oraz Note 8 a Note 9 no i jeszcze na dobitkę Samsung zawyżył ceny telefonów z średniej półki cenowej które nie były warte na starcie swojej ceny którą żądał sobie Samsung, zwłaszcza w porównaniu z konkurencją patrząc nawet tylko na specyfikację. Jeżeli nadal będą się tego trzymać to zapewne oczekiwanych zysków nie będzie a tylko nadal straty. Co do telefonów z składanymi ekranami to będą one na początku przez pierwsze lata bardzo, bardzo drogie, więc będzie to segment telefonów nieosiągalny dla większości przez pierwsze lata. Więc niech Samsung wyciągnie głowę z chmur, przestanie bujać w obłokach i zejdzie na ziemię.
    To co napisałem to jest tylko w odniesieniu do działu telefonów.

    • Piotr “Piter” Jankowski

      Dokładnie tak. Sammy sam sobie zaszkodzil przez ceny. Ja jestem ciekaw oppo i ich cen

      • Adrian Kijek

        Ceny smartfonow musza isc w gore jak ze wszystkim. Poprostu rynek jest juz za bardzo nasycony. Smartony flagowe wychodza co roku albo i szybciej gdzie tak naprawde nic nowego nie wnosza wiec duzo ludzi rezygnuje z zakupu np co roku.

        • Pabliell

          Ceny muszą iść w górę gdy jest to uzasadnione. Aktualnie dostajemy „odrobinę więcej” za całkiem sporo pieniędzy, co jest mało korzystne, dlatego wiele osób przerzuca się na tańsze flagowce. Dostając odrobinę mniej jest znacznie taniej.