Potężny wyciek danych na Facebooku! Sprawdź, czy dotyczy Ciebie!

mm Adam Lulek Artykuły 2018-12-15

Facebook to portal, który gromadzi o nas bardzo dużą ilość informacji. Oprócz podstawowych danych personalnych, gigant wie, jak wyglądamy i jakie są nasze zainteresowania. Firma Zuckerberga niejednokrotnie była oskarżana o wyciek danych na Facebooku. Teraz jednak, wyciek jest naprawdę potężny.

Wyciek danych na Facebooku – tym razem są to zdjęcia

Facebook ujawnił prywatne zdjęcia 6,8 ​​miliona użytkowników do aplikacji, które nie powinny ich oglądać – poinformowała dziś firma. Te programy miały wcześniej uprawnienia do wyświetlania ograniczonego zestawu zdjęć użytkowników, ale błąd pozwolił im zobaczyć zdjęcia, do których nie miały żadnego dostępu. Obejmowały one obrazki z historii oraz fotografie przesłane przez użytkowników, ale nigdy nie opublikowane (Facebook zapisywał kopię mimo to).

Wyciek miał miejsce między 12 września, a 25 września. Facebook przyznał w rozmowie z TechCrunch, że odkrył problem dopiero 25 września. Nie wiadomo, dlaczego firma czekała aż do teraz, aby go ujawnić. Być może dlatego, że miała do czynienia z oddzielnym i znacznie większym naruszeniem, które wykryto 25 września.

Jeżeli Facebook udostępnił aplikacjom Twoje zdjęcie, powinieneś już lub za jakiś czas otrzymać powiadomienie. Powinno ono wyglądać tak, jak na zamieszczonym obrazku.

Wyciek danych na Facebooku

Wyciek danych na Facebooku – opis błędu i jego rozwiązanie

Facebook ogłosił, że błąd był związany z loginem i jego zdjęciami API, co pozwala programistom na dostęp do zdjęć Facebooka w ich własnych aplikacjach. Wszyscy użytkownicy, których dotyczy problem wycieku zalogowali się w aplikacjach innej firmy, korzystając ze swoich kont na Facebooku i przyznając im pewien stopień dostępu do przeglądania swoich zdjęć. Gigant twierdzi, że będzie współpracować z programistami, aby usunąć kopie zdjęć, do których nie mieli dostępu. W sumie aż 1500 aplikacji od 876 różnych programistów może mieć nieodpowiedni dostęp do zdjęć użytkowników!

„Przykro nam, że tak się stało”, pisze Tomer Bar, dyrektor techniczny na Facebooku. Ujawnienie nastąpiło dokładnie dzień po tym, jak Facebook otworzył instalację w Nowym Jorku, aby pokazać ludziom, jak „możesz zarządzać swoją prywatnością” na stronie. Jest to tym bardziej żenujące.

Wyciek danych na Facebooku – nie pierwszy raz

W tym roku Facebook był pod ostrzałem z powodu naruszeń i wycieku danych, w szczególności z Cambridge Analytica. Problem pojawił się z powodu niedbałego nadzoru Facebooka nad programistami i udostępniania danych. W wielu przypadkach problemy nie zostały spowodowane przez hakerów, ale wynikają z problemów na samym Facebooku. Co ciekawe, 25 września miał miejsce jednak kolejny atak hakerski na kilkadziesiąt milionów kont, o którym pisał Łukasz. Ostatnio, gigant straszył błędem na Messengerze. Obecny problem wycieku zdjęć zdarzył się z powodu kolejnego załamania komunikacji między Facebookiem a deweloperami.

Zobacz także: PillowFort to nowe pornograficzne eldorado? 

Wyciek danych na Facebooku – podsumowanie

Google już obiecał zamknąć Google+ za podobne problemy. Dwa razy w tym roku serwis ujawnił nieodpowiednie informacje programistom, co w konsekwencji sprowokowało decyzję giganta. Nie wierzę jednak, że wyciek danych na Facebooku przyczyni się do podobnej sytuacji. Facebook jest zbyt dużą machiną do zarabiania pieniędzy i skupia gigantyczną liczbę użytkowników.

Źródło: własne, theverge



  • stark2991

    Znowu mogę się tylko śmiać, bo zdjęć na fejsie nie mam i nigdy nie miałem.
    Aczkolwiek to taki gorzki śmiech

  • Darkness

    Przecież i tak można zapisać każde zdjęcie na swoim komputerze, nawet takie które nie są twoje… To co wrzucasz do neta już jest publiczne, żadna nowość.

  • Lysolus

    Wooow ja się pytam gdzie jest teraz RODO? Bo jak widać chyba każdy o nim zapomniał.

  • Martina Neumayer

    Przecież tego nie sprawdzi się nijak, póki nie spróbuje samodzielnie zassać swoich rzeczy przez te dziury w api. A nie jedynie fa jest podatne, bo inne ich serwisy oraz usługi także, np. insta, wa i podobne. Sprawdzałam i mogę uzyskać dostęp do moich kilku rzeczy przez api wa oraz insta, mimo iż nie mam konta w insta, a jedynie fejsowe. Także fakap jest gruby, a tzw. cross-data-harvest działa w najlepsze. I guzik co zwykły użytkownik na to może poradzić.

  • Bart

    Ludzie i tak wszystko udostępniają.



x