Mobilizacja w Apple – cel to poprawienie sprzedaży iPhone’ów

Mariusz Nowak Artykuły 2018-12-04

Nowe smartfony Apple zadebiutowały pod koniec września na rynku. Pierwsze były topowe modele, czyli iPhone XS oraz jego większa wersja – XS Max. Pod koniec października dołączyło do nich jeszcze jedno urządzenie, nieco tańszy iPhone XR. Po bardzo dużych zmianach w tamtym roku, tym razem zobaczyliśmy tak naprawdę kosmetyczne zmiany. Największą nowością wydaje się być większy wyświetlacz w XS Max. Nie ukrywa tego Apple – ten element jest intensywnie pokazywany w materiałach reklamowych. Poza tym większych zmian praktycznie brak. Nowe, bardzo wydajne procesory, ulepszony aparat czy szybsze Face ID nie mają szans zrobić tak dużego wrażenia na klientach jak zeszłoroczny, jubileuszowy iPhone X. 

Zobacz także: Baterie w iPhone – Apple podnosi ceny. Lepiej się pospieszcie!

Apple ma kilka tajemnic

Modelem, który ma trochę podnieść sprzedaż i zachęcić do wymiany użytkowników starszych iPhone’ów ma być XR. Tańsza wersja flagowców. Wygląd tego modelu jest bardzo zbliżony, a różnice w parametrach technicznych mogą być dla większości wręcz niezauważalne. Z drugiej strony nie oszukujmy się – najwięksi fani Apple nie spojrzą na to urządzenie. Oni od momentu premiery pewnie posiadają już iPhone’a XS lub XS Max. Na temat sprzedaży najtańszego, całkowicie nowego telefonu krąży wiele sprzecznych informacji. Analitycy obniżają swoje oczekiwania, a szefowie firmy twierdzą co innego. Na pewno wiele informacji trzeba brać z dużym dystansem. Wystarczy przypomnieć sytuację jaka była rok temu z iPhone’m X. Wielu wieszczyło jego klęskę. Mimo wszystko natłok raportów może sugerować pewne zdarzenia. Może coś jest na rzeczy?

Apple zmienia marketing

Amerykanie wycofali część pracowników działu marketingu z prac nad niektórymi projektami. Teraz ich zadaniem ma być zwiększenie sprzedaży nowych modeli smartfonów. Sytuacja taka nastąpiła pod koniec października – w momencie premiery iPhone XR. Te informacje podaje Mark Gurman z Bloomberga. Raport przytacza dane od osoby, która oczywiście chce pozostać anonimowa. Określa ona sytuację jako dość awaryjną. Może iPhone XS sprzedaje się poniżej oczekiwań? Cena akcji spółki z Cupertino spada ostatnio – od listopada nawet o 17%. Mimo wszystko, najważniejsze powody opisał w swoim artykule Adam. 

Apple i bardziej agresywna kampania

Wprowadzanie na rynek nowych urządzeń jest zdecydowanie inne niż w poprzednich latach. Pokazują to choćby banery na stronie internetowej. Amerykanie informują o promocyjnych, choć bardzo ograniczonych ofertach na swoje smartfony. Mimo wszystko przekaz jest jednak trochę inny niż bywało wcześniej. 

apple

Takie obawy nie są jednak niczym nowym. Po najlepszym kwartale wprowadzenia na rynek smartfonów, później dostawcy zawsze ograniczają produkcję. Apple nie będzie jednak podawało liczby sprzedanych egzemplarzy, dlatego nie dowiemy się jaka jest prawda. Z racji wysokich cen, wyniki finansowe mogą być jak zwykle świetne.

źródło: MacRumors, 9to5mac



  • morpheus

    Za czasów Jobsa nie trzeba było żadnych „mobilizacji” – sprzęt trafiający na półki był tak dopracowany i innowacyjny, że sprzedawał się sam. Było widać w nim pasję do robienia rzeczy doskonałych. Dzisiaj niestety widać, że parcie nie idzie już tylko w kierunku kasy i, niczym serfer, jazdy wciąż na fali, na którą wspiął się Jobs i na której umiał się wspaniale utrzymać. Niestety obecny serfer zdaje się z tej fali ześlizgiwać, czego dowodem są potrzeby „mobilizacji” żeby polepszyć sprzedaż. Za czasów Jobsa gdyby ktoś powiedział, że trzeba zmobilizować się bo sprzedaż iPadów, iPhonów czy nawet iPodów jest nie halo, to myślę, że wszyscy postukaliby się w głowę.

    • Adrian Kijek

      Za czasow Jobsa! Co bylo takiego za czasow Jobsa. Po czasch Jobsa sprzedaz wzrosla kilkukrotnie. A sprzet wcale nie byl dopracowany brakowalo podstawowych funkcji. Poprostu to bylo cos nowego tzw amazing a teraz ciezko czyms zaskoczyc i wszystko wycieka.

  • Picia89

    Znam przynajmniej 2 osoby, które chcą wymienić swoje IP7/IP8 na coś z Androidem. Apple chwalą ale cena jest decydująca.

    • Adrian Kijek

      Tez myslalem nad tym ale co tu wybrac? Same powyciagane jak piloty od telewizora albo ekrany pozaokraglane na bokach czego nie trawie.

  • Bart

    Ja bym podwyższył cenę … widać jest za niska, że ludzie nie chcą kupować 🙂

  • Variete

    Ciekaw jestem, jak „nauczeni” doświadczeniem, postąpią z cenami kolejnych modeli.
    Na ich miejscu zbrickowałbym zdalnie wszystkie starsze modele – wtedy użytkownicy nie mieliby wyjścia i musieli kupić nowe.
    Myślicie, że Timowi nie przeleciał taki pomysł przez głowę? 😉

  • Zorpox

    Jak to? Jakiś czas temu pisałeś, że to nie problem i słaba sprzedaż to bardziej rozdmuchany problem niż jest w rzeczywistości 😉

    • Artur

      busted 😉

  • TheDon Kichot

    Gdyby Xr miał 3D Touch i cenę niższa o $100 to żadna zmiana marketingu potrzebna by nie była. Wtedy LCD o stosunkowo niskiej rozdzielczości nie stanowiłby problemu.

  • Bart Bart

    sposób jest prosty – obniżenie cen i tyle w temacie, jednak jestem pewien że nigdy tego nie zrobią

    • Siekiera

      Obniżenie cen? Wątpię, czy to jest dobre rozwiązanie, bo Apple raczej napewno nie zdecyduje się na wycenę swojego smartfona do kwoty…250 zł za sztukę. Osobiście nawet tyle bym nie dał za to.

      • Adrian Kijek

        A ja wlasnie czekam na jakies swiateczne obnizki iphonow (chodzi o abonamenty) wymienil bym swojego poczciwego 7 plusa na np Xr-a

      • Pabliell

        Nikt nie mówi o przechodzeniu ze skrajności w skrajność. Raczej o bardziej konserwatywnej wycenie.