Twój następny smartfon to iPhone? Najbardziej i najmniej lojalni fani marek

mm Adam Lulek Artykuły 2018-10-15

Lojalność wobec marki, znajomość konsumencka, a może po prostu „fanbojstwo”? Niejeden z fanów urządzeń mobilnych spotkał się z tymi wyrażeniami, które mają na celu określenie przywiązanie klienta do danej marki. Nowe badania przeprowadzone przez Merrill Lynch Global Research ujawniły, jak często właściciele telefonów zmieniają następny smartfon na inną markę.

Być może najbardziej przejmującą statystyką dla wielu fanów zielonego robota, będzie ta, która wskazuje, że około 20% właścicieli telefonów z Androidem planuje, że następny smartfon, jaki posiądą będzie iPhonem. Właściciele HTC najchętniej poczynią taki krok. Aż 25% z nich planuje to zrobić. Poniżej znajduje się pełny podział, w którym zobaczycie, na jakie marki klienci są w stanie zmienić urządzenie danej firmy.

Następny smartfon – wyniki ankiety

Co nie powinno nikogo dziwić, najbardziej lojalnych fanów ma Apple. Aż 70% respondentów deklaruje, że ich kolejne urządzenie będzie także tej firmy. Jedynie 5% wskazało na Huawei, a 4% na Samsunga. Co ciekawe, najbardziej lojalnych fanów w świecie Androida ma Huawei z wynikiem 54%. Tuż za Chińczykami plasuje się Samsung z jednym punktem procentowym mniej. W ogonie stawki znajduje się Motorola z rezultatem na poziomie 11%. To bardzo źle świadczy o smartfonach tej firmy, czyżby użytkownicy byli z nich aż tak niezadowoleni? Bardzo słabe wyniki osiągnęły też ZTE (17%), LG (29%) oraz Blackberry (34%). Wcale mnie to nie dziwi, nawet w przypadku LG, o czym niejednokrotnie pisałem.

następny smartfon

Następny smartfon, a przywiązanie do marki Apple

Dlaczego użytkownicy Apple są aż tak bardzo przywiązani do marki? W większości dzielą oni urządzenia mobilne na iPhone’y i całą resztę smartfonów. Dlaczego mieliby zamienić swój smartfon na coś innego, jeżeli w ich klasyfikacji, to nie jest takie samo urządzenie. Trochę się nie dziwię, ponieważ iPhone’y mogą mieć kilka kart przetargowych. Po pierwsze świetnie działający i łatwy w obsłudze dla każdego laika iOS. Po drugie genialna synchronizacja tego systemu z macOS. Wielu użytkowników iPhone’ów, szczególnie w USA posiada właśnie MacBooki. Po trzecie w końcu pewnego rodzaju prestiż, który Apple wyrobiło sobie przez lata. Chodzi tu nie tylko o uplasowanie marki na rynku, której produkty uważane są np. w Polsce za drogie. Klienci Apple doskonale wiedzą, że nawet, gdy będą chcieli sprzedać swoje urządzenie, to na tym niewiele stracą, ponieważ każdy nowy iPhone nawet po roku „trzyma cenę”. Nie można tego powiedzieć o smartfonach z Androidem, jak np. LG G6 czy G7, których ceny po premierach „lecą na łeb na szyję”.

Zobacz także: Afera z błędem aktualizacji Windowsa 10

Następny smartfon w świecie Androida

Nic dziwnego, że w świecie Androida najbardziej przywiązani do marek są klienci Huawei i Samsunga. Obydwie spółki robią świetne urządzenia, na które nie powinni narzekać fani. Pod względem flagowców, Huawei nie ustępuje Koreańczykom, a nawet w pewnych aspektach próbuje być bardziej innowacyjny. Samsung z kolei wyrobił sobie oddane rzesze fanów linii Galaxy S, którą każdego roku kupuje co najmniej 30 mln osób. Największym konkurentem popularnej serii, jest obecnie linia P od Huaweia, która rozeszła się w nakładzie ponad 10 mln egzemplarzy. Lojalność nie dotyczy jedynie flagowców, lecz także średniaków. Samsung stara się skusić klientów montowaniem trzech, a nawet czterech aparatów. Huawei z kolei oferuje z kolei świetny stosunek jakości do ceny urządzenia, jak np. w Huawei Mate 20 Lite.

Przyznam, że przez 3 lata byłem lojalnym fanem Samsunga, jednak w końcu zmieniłem urządzenie Samsunga na Huawei P20 Pro. Wygląda też na to, że mój następny smartfon będzie tej samej marki.





x