Android świętuje swoje 10-lecie. Dekada trwania na mobilnym rynku to marzenie wielu firm, a szczególnie tych odpowiedzialnych za mobilne oprogramowanie. Choć historia inteligentnych urządzeń nie jest specjalnie długa, to obok Apple i ich iOS, jedynie Google mogłoby się chwalić tak dużym sukcesem. Niby można wziąć pod uwagę jeszcze Symbiana, ale ostatnie lata to łapanie się brzytwy. Analogicznie wygląda sytuacja w przypadku Microsoftu i ich mobilnych odsłon Okienek. BlackBerry? Ok, ale w ostateczności. Tym sposobem trwanie już ponad dekadę na rynku z dużymi sukcesami, to naprawdę wyczyn. Mimo wszystko, Google unika Androida i to wyraźnie. Na każdym kroku stara się od niego odciąć.

Google unika Androida – konferencja z Pixelami 3 dobitnie to pokazała

Google Pixel 3

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Amerykanie wciąż rozwijają Androida, wciąż go ulepszają, wciąż wychwalają jego funkcje, ale gdyby się udało w ogóle nie wspominać o nim, to sukces. Ten może Google odnotować po swojej ostatniej konferencji. Tegoroczne wydarzenie pod tytułem Made By Google, a nawet żartobliwie Made By Leaks nie było w żaden sposób powiązane z Androidem. Samo słowo „Android” nie pojawiło się ani razu. Czy ktokolwiek zwrócił na to uwagę? Zapewne nie, ale wnioski nasuwają się same. W końcu w żaden sposób nie świętowano wspomnianej dekady na rynku.

 

Jeśli jest to możliwe, to pozbądźmy się Androida

android wear google

Sama konferencja to za mało? W końcu jest Google I/O, na którym Android ma swoje 5 minut, więc czemu skupiać się na nim na Made By Google? Ok, ale skoro nie chcemy mówić o systemach, to czemu tak wiele pojawiło się wzmianek o Chrome OS? Niemniej to nie wszystko. Zauważcie, jak z roku na rok Amerykanie pozbywają się wzmianek o Androidzie w wielu usługach. Jakby ktoś szukał pierwszego takiego przypadku, to cofnijmy się o 6 lat, kiedy to zniknął Android Market, a pojawił się Sklep Play. Świeższe przykłady? Nie istnieje już Android Pay, a Google Pay. Wiadomości dla Android to teraz po prostu Wiadomości. Mimo wszystko to zamiana Android Wear na Wear OS zdaje się być najbardziej istotna.

 

Android nie jest modny, bo jest tani i wszędzie

google android oha

Google ewidentnie unika wzmianek o Androidzie na każdym kroku, jeśli jest to tylko możliwe. Nawet Pixele niechętnie chwalą się tym systemem – nie znajdziemy wzmianek o oprogramowaniu na obudowie, a nawet na pudełku. W takim razie jaki jest w tym wszystkim sens? Teoretycznie bardzo prosty – Android według opinii publicznej to tanie oprogramowanie, bardzo techniczne, zamknięte wokół danej grupy, potocznie mówiąc dla „plebsu”. Jaką opinię ma iOS i Apple każdy doskonale wie – grupy fanów najlepiej o tym świadczą. Czy w przypadku Androida też coś takiego istnieje? Nie do końca – zazwyczaj fani Robocika to niekoniecznie osoby doceniające zastosowane rozwiązania, a to, że wszystko można zmienić. Dlatego też Google nie chce wiązać ze swoimi produktami takiego odbioru. Tym sposobem Android One jest dla „plebsu”, a Amerykanie się od tego odcinają.

Zobacz też: Google+ oficjalnie kończy swój żywot.

Do czego to wszystko zmierza? Oczywiście naprawy wizerunku, chociaż najłatwiej byłoby zacząć wszystko – niejako – od zera. Być może w tym celu powstaje Fuchsia OS, o której teraz można niewiele informacji znaleźć, aczkolwiek Google wyraźnie odsuwa ten system od Androida, aby ostatecznie pokazać go z lepszej strony – bardziej „premium”, coś ewidentnie lepszego. Mimo że pod maską oba oprogramowania może wiele łączyć, to dla końcowego odbiorcy zostanie to zupełnie inaczej odebrane.




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.