Google rozwija Fuchsia OS – czy już powinniśmy żegnać Androida?

Łukasz Pająk Artykuły 2018-07-21

Android – zależnie jak licząc – świętuje w tym roku 10. rocznicę urodzin. To idealny moment, aby porozmawiać o jego… następcy. Czy kiedykolwiek myśleliście o tym, że Google mogłoby porzucić swój system? Cóż, kiedyś nie wierzono w śmierć Symbiana, Windows Mobile, nie mówiąc o BlackBerry OS. Dzisiaj żadne oprogramowanie nie jest w stanie mierzyć się z iOS i Androidem, więc dlaczego Google miałoby zakopać kurę znoszącą złote jaja? Ok, niedawno przytrafiło się „stuletnie” jajo pod względem zapachu i strat – to za sprawą Unii Europejskiej. W takim razie nadchodzi Fuchsia OS, po polsku po prostu fuksja.

Sam system operacyjny nie jest niczym nowym i niczym „ukrytym”. Google rozwija go od niemalże 2 lat. Przynajmniej o takich datach oficjalnie się mówi, bo same prace i projekty mogą liczyć sobie jeszcze więcej. Jak w przypadku Androida, Fuchsia OS też opiera się na licencji open source, czyli model biznesowy zdaje się być prosty – oprogramowanie darmowe, ale płacimy za usługi.

Kto skorzysta z Fuchsia OS?

google fuchsia os

Co ciekawe, Google nie postawiło na kernel Linuxa. Stworzyło swój autorski o nazwie Zircon. To między innymi on pozwoli na szerokie zastosowania. Jednak to szczegóły, które zapewne nie mają większego znaczenia dla potencjalnego użytkownika. Początkowo Amerykanie chcą wdrażać Fuchsia OS na teoretycznie proste urządzenia z gatunku Internetu Rzeczy (IoT). Póki co ciężko mówić o jakimkolwiek interfejsie użytkownika. Na tym etapie rozwoju, bazując na „użytkownikach alpha”, nie jest on w żaden sposób rewolucyjny. To też nikogo nie powinno dziwić, że początkowo Fuksja trafi do żarówek, pralek, ale przede wszystkim głośników. W tym wypadku mówimy o sterowaniu za pomocą komend głosowych, co niewątpliwie jest przyszłością w połączeniu ze sztuczną inteligencją. To wszystko może – podobno – nastąpić już w ciągu 3 lat.

Przyszłość Fuchsia OS to władza nad wszystkim

google fuchsia os

Docelowo nowy system Google ma zarządzać niemalże wszystkim, co tylko może – od IoT, przez smartfony i tablety, kończąc na komputerach. Tak, Fuchsia OS jest potencjalnym – z dużymi nadziejami – następcą dla Androida i Chrome OS. To niemalże pewniak według wielu źródeł, ale kiedy to nastąpi? Wersje wydarzeń są dwie – w ciągu 5 lat lub do 2025 roku. Jednak Google oficjalnie odpowiedziało, że nie ma żadnych sztywnych planów, ustalonego harmonogramu, co do terminów wydań poszczególnych edycji swojego oprogramowania. To naturalne, że Amerykanie nie mogą dzielić się takimi informacjami – kto by wtedy interesował się Androidem?

Czy przesiadka z Androida na Fuchsia OS jest w ogóle możliwa?

google fuchsia os

Oczywiście, że tak, ale to będzie niesamowite ciężkie dla Google. Mimo wszystko, firma może wzorować się na błędach innych – głównie Nokii i Microsoftu. Przykład Windows Phone 7 – Amerykanie sprawili, że przesiadka poszczególnych firm z Windows Mobile na nowe oprogramowanie było niewykonalne. Wszystko wiązało się z pisaniem od zera, a samo zamknięcie systemu nie ułatwiało sprawy. Takie HTC musiało po prostu porzucić wszystko to, co wypracowało. Dlatego Google powinno pomyśleć o bezproblemowej migracji. Z racji, że Fuchsia OS budowana jest od podstaw na system z błyskawicznymi aktualizacjami, to niektórzy będą musieli zmienić też swoje podejście i tryb pracy. Niewątpliwie Amerykanie powinni też pomyśleć o kompatybilności wstecznej z aplikacjami Androida wraz z ułatwionymi szczegółami „przepisywania” gier i programów pod nowe standardy Fuksji, która ma chociażby pracować w stałych 120 klatkach na sekundę.

Zobacz też: Play dostaje patent na… swój kolor

Wszystko zapowiada się naprawdę dobrze, ale dlaczego Google nie zrobi tego samego z Androidem? Niewątpliwie wymagałoby to… tworzenia systemu od zera, czyli dokładnie tego, co dzieje się obecnie z Fuchsia OS. Cała otoczka wokół tak ogromnej aktualizacji byłaby po prostu zabójcza dla wielu firm. Jednak uspokajam, równie dobrze Google może w każdej chwili porzucić ten projekt…

źródło: Bloomberg, Arstechnica



  • Tomasz

    Obawiam sie ze za 5+ lat android rozjedzie fuchsie i wszystkie inne wynalazki, niezaleznie czy autorem bedzi google czy kto inny.
    No chyba, ze google zrobi dywersje i rozwali androida. Jednak jesli surface phone bedzie na androidzie, to nie ma na to szans. MS potrfi przejac paleczke od google i poprowadzic porzucony projekt,

  • CezaR

    Czy przesiadka z Fuchsia OS na Androida jest w ogóle możliwa?
    Nie jest. 😛
    Powinno być chyba odwrotnie…. 😉

    • Łukasz Pająk

      Racja, racja, dzięki.

      • CezaR

        Nadal Jest bez sensu, skup sie! 😛

        • Łukasz Pająk

          CTRL+F5 – musiało Ci się w cache zapisać, bo naprawdę nie widzę tym razem problemu 🙂

  • Czas najwyższy, android to jest fatalnie zaprojektowany system, który w ogóle nie był stworzony dla smartfonów, jako developer mam nadzieję że szybko doczeka się następcy

    • Tomasz

      Jasne. Mozna to napisac o dowolnym innym systemie.

      • Mam porównanie z iOSem i zdecydowanie tego nie mogę o nim powiedzieć

    • Tomasz

      Jasne. Mozna to napisac o dowolnym innym systemie.

  • 0001

    Zmarnują kolejny miliardy dolarów… i tak nic z tego nie wyjdzie.
    Google jest mistrzem w marnowaniu pieniędzy

  • @rtur

    Wydaje mi się, że Android nie dotrze do końca alfabetu. Po prostu powoli kończą się pomysły na jego rozwój.

    • AdamK

      A czego Ci jeszcze brakuje w androidzie?

      • fckUeve

        Przycisku do cofania się w czasie

        • votus breslau

          Optymalizacji systemu. Musiałem zmienić mój stary tel. (4 rdzenie i 1 giga ramu, android 5.1) na równie „mocarny” (4 rdzenie i 1 giga ramu, teraz android 6.0). Moje wymagania to dzwonienie, smsy, sprawdzenie maila czy strony w necie, rzadko you tube. Nie używam aplikacji typu facebook i reszty tak „niezbędnych” do życia młodzieży 🙂
          Szukałem telefonu, który pozwoli mi odłożyć ten zastępczy do szuflady. W recenzji Xiaomi Mi A1 „generalnie chodzi wszystko ok, czasem może zdarzyć się naprawdę delikatne przycięcie”. Może to wyjątkowa sytuacja.
          Nie chodzi tutaj nawet o ten konkretny model i producenta. Chodzi o to, że takie stwierdzenia w recenzjach smartfonów w cenie min. kilkuset i więcej złotych to nic niezwykłego. Oczywiście nie oczekuje od produktu za np. 1000 zł niczego nadzwyczajnego.

          • Tomasz

            4x a5 w galaxy tab 4. Ale trzeba lineageos i wlasnej optymalizacji (wiedza).

      • @rtur

        Niczego nie brakuje mi w Androidzie, i w żaden sposób nie koliduje to z tym, co napisałem wcześniej.



x