Apple ograniczy szybkie ładowanie w nowych iPhone’ach

mm Mariusz Nowak Artykuły 2018-07-24

Wszystko wskazuje na to, że wraz z nowymi smartfonami Apple zadebiutuje dawno wyczekiwane akcesorium – nowy zasilacz o mocy 18W. Przypomnijmy, że obecnie iPhone’y są dostarczane z 5W ładowarkami. Nowe ładowarka zyska też wreszcie złącze USB-C, zamiast USB-A. Najnowsze urządzenia wreszcie, po wyjęciu z pudełka zyskają funkcję szybkiego ładowania – bez konieczności zakupu kolejnych akcesoriów, zwykle innych producentów. Zasilacz ma pozwolić na naładowanie iPhone’a od 0% do 50% w 30 minut. Czekam z niecierpliwością. Taka zmiana powinna nastąpić już bardzo dawno temu. Przypomnijmy, że za nieco ponad miesiąc ujrzymy nową wersję iPhone’a X, urządzenie z większym, 6,4 calowym ekranem oraz „budżetowy”, bezramkowy model z 6,1 calowym wyświetlaczem LCD. Ten ostatni może być najpopularniejszym smartfonem Apple.

Zobacz także: Apple naprawia najbardziej irytujący element iOS

Ograniczona kompatybilność w wykonaniu Apple

Nowe smartfony prawdopodobnie otrzymają nowy zasilacz w pudełku. Jakiekolwiek inne rozwiązanie byłoby przyjęte źle. Jednak ich kompatybilność z szybkimi ładowarkami innych producentów może być ograniczona. Japoński blog Mac Otakara, powołuje się na informacje od dostawców i podaje nam nowe, niezbyt ciekawe informacje… Podobno szybkie ładowarki, pochodzące od innych producentów mogą wymagać certyfikacji USB-C lub C-AUTH, aby naładować nowe smartfony z pełną prędkością. W przeciwnym razie iPhone może wyświetlić ostrzeżenie i ograniczyć prędkość ładowania do maksymalnie 2,5 W. Uwierzytelnienie USB-C ma na celu ochronę przed niezgodnymi ładowarkami USB i złagodzenie ryzyka ze strony złośliwego oprogramowania dostarczanego przez urządzenia ze złączem USB. Według Apple zapewne chodzi po prostu o bezpieczeństwo. Niestety wygląda na to, że przynajmniej na początku, użytkownicy zostaną zmuszenie do używania tylko i wyłącznie oryginalnych akcesoriów. Mimo wszystko sytuacja jest trochę inna niż w przypadku akcesoriów dostępnych obecnie. Certyfikat Made For iPhone jest używany przez ponad 50 producentów. Dzięki temu możemy kupić certyfikowaną ładowarkę do smartfona Amerykanów po niższej cenie, niż oryginalny produkt.

airpower

Ładowanie bezprzewodowe jest chyba mniej problematyczne

Zdecydowanie lepsza sytuacja jest z ładowaniem bezprzewodowym w iPhone’ach, X, 8 oraz 8 Plus. Wykorzystują one standard Qi, dzięki czemu działają z każdą zgodną ładowarką. Apple w swoim sklepie poleca przykładowo akcesoria Belkina czy Mophie. Z drugiej strony firma z nadgryzionym jabłkiem w logo cały czas nie ma w ofercie swojej bezprzewodowej ładowarki. Zapowiedziane we wrześniu 2017 roku akcesorium o nazwie AirPower jeszcze nie zadebiutowało. Miało ono umożliwić ładowanie iPhone’a, słuchawek AirPods oraz Apple Watch wspólnie. Tylko, że etui do AirPods jeszcze nie wspiera ładowania indukcyjnego, nie mówiąc o zegarku… Smartwatch nie jest zgodny ze standardem Qi i to może być problemem dla Apple. Wygląda na to, że AirPower doczeka się debiutu dopiero wraz kolejnymi generacjami tych produktów. Tymczasem podobne rozwiązanie pokaże Samsung.

Źródło: MacRumors

 





x