[Sprzed dekady] Ogromny sukces serii Walkman Sony Ericssona

Adrian Celej Artykuły 2018-07-21

Jak co tydzień zbieramy dla was wydarzenia sprzed 10 lat. Tym razem zajmiemy się newsami od 16 do 22 lipca 2008 roku.

Sukces serii Walkman

Sony Ericsson w swoim czasie miał portfolio podzielone na zastosowania. Istniały telefony fotograficzne z serii K i C, dedykowane do korzystania z internetu G, biznesowe P, podstawowe T i muzyczne W. W przypadku tych ostatnich rozwinięciem literki W była seria Walkman. Telefony te wyróżniały się odtwarzaczem muzycznym z innym motywem, funkcją Mega BASS, paroma drobnymi funkcjami i 2,5x większa głośnością. Celowo nie powiedziałem o mocniejszym głośniku, ponieważ głośniki były wszędzie te same, po prostu modele np. fotograficzne nie wykorzystywały ich możliwości, ale dało się to zmienić podmieniając parę plików w oprogramowaniu.

Marka Walkman powstała w 2005 roku, 3 lata później na rynku było 77 milionów Sony Ericssonów sygnowanych tym logiem. Z tej okazji wprowadzono 2 nowe modele –  W302 i W595. Ten pierwszy był typową, ale za to bardzo elegancką komórką, W595 to z kolei slider. Ich specyfikacja prezentuje się następująco:

Sony Ericsson W302:

  • Wyświetlacz: 176×220 px, 2″, 141 ppi
  • Pamięć flash: 20 MB + M2 max. 4 GB (w zestawie karta 512MB)
  • Aparat: 2 Mpx, wideo 144×176 px@15 fps
  • Łączność: EDGE, Bluetooth 2.0
  • MIDP 2.0
  • Bateria: 950 mAh

Sony Ericsson W595

  • Wyświetlacz: 240×320 px, 2,2″, 182 ppi
  • Procesor: ARM9 164 MHz
  • Pamięć flash: 40 MB + M2 max. 8 GB (w zestawie karta 2 GB)
  • Aparat: 3,2 Mpx, wideo 320×240 px@15 fps
  • Łączność: HSDPA, Bluetooth 2.0
  • MIDP 2.0
  • Bateria 950 mAh

Do sprzedaży wprowadzono także nowe zestawy słuchawkowe i widoczne powyżej głośniki.

Play Online powiększa zasięg

10 lat temu wystartowała oferta Play Online. Problem w tym, że nie do końca był to internet mobilny. Owszem, mogliśmy zabrać laptopa i pojechać z naszym internetem w świat, ale pod warunkiem, że nasz świat kończył się razem z granicą największych miast, ponieważ zasięg wołał o pomstę do nieba. Doszło nawet do tego, że operator pochwalił się uruchomieniem usługi w trzech nowych miastach – Krakowie, Lublinie i Poznaniu.

Premiera Blueconnect starter

Dawniej dostęp do internetu mobilnego w sensownej cenie wiązał się z podpisaniem 2-letniej umowy. To zmieniła debiutująca oferta Blueconnect starter. Era przewidziała 2 zestawy startowe – za 25 zł z taka samą ilością środków na koncie i za 399 zł z modemem USB Option iCON 225 i 50 złotymi na koncie. W blueconnect starter za przesłanie 100 kB danych płaciło się 3 grosze. Tak więc 1 MB kosztował 30 groszy, 100 MB 30 zł, 1 GB 300 zł. W swoim czasie była to nawet atrakcyjna oferta. Do każdego doładowania większego niż 50 zł dorzucano 1 MB za każdą złotówkę. Era chwaliła się zasięgiem pokrywającym 99% populacji, jednak niewiele mówiło się o tym, że w technologii HSDPA jest to jedynie 40%. Reszta płaciła za super szybki internet 7,2 Mbps, dostawała 236 Kbps.

HSUPA w Warszawie

10 lat temu Plus pochwalił się pierwszym w Polsce uruchomieniem technologii HSUPA. Dzięki niej udało się podnieść prędkość wysyłania danych do raptem 1,4 Mbps. W Polsce już działała technologia HSDPA, jednak żaden operator nie oferował więcej niż 7,2 Mbps downloadu. W planach było rozkręcenie tej technologii do 14,4 Mbps, ale to już inna historia.

Zobacz też:





x