[Sprzed dekady] Poznajcie przewidywaną przez Microsoft popularność Windows Phone

Adrian Celej Artykuły 2018-05-20

Jak co tydzień zbieramy dla was wydarzenia sprzed 10 lat. Tym razem zajmiemy się newsami od 14 do 20 maja 2008 roku.

Jak Microsoft widział przyszłość mobilnego Windowsa?

HTC HD7

W 2008 roku pojęcie smartfona w zasadzie nie istniało. Mówiło się o telefonach z systemami operacyjnymi, urządzenia z Windowsem były określane jako PDA, urządzenia Apple były (i nadal są) iPhone’ami, urządzenia Nokii były po prostu telefonami z Symbianem. Wśród tych systemów król był tylko jeden – Windows Mobile 6. Co prawda nie odzwierciedlały tego statystyki, ponieważ stanowił on jedynie 13% ówczesnych smartfonów, jednak w kwestii funkcjonalności system ten był nie do pokonania. Jego największym konkurentem był mający 67% rynku Symbian. Istniało jeszcze mające 10% BlackBerry, ale po te rozwiązania sięgała konkretna grupa klientów. Microsoft mimo wszystko miał nadzieję na poprawę sytuacji, przewidywał że do 2012 roku osiągnie aż 40% rynku. Oczywiście pominięto tutaj jeszcze nieistniejącego Androida, zielony robot pojawił się nieco później. Czy plan Microsoftu mógł się udać? Jak najbardziej tak, lekko podrasowany Windows Mobile 6 nie miał co prawda szans z wiernymi klientami Nokii, jednak mógł znaleźć sobie nowych i walczyć z Apple. Niestety, już wtedy trwały prace nad kafelkowym Windowsem i omawiane ambitne plany nie miały żadnych szans.

Motorola w tarapatach

Motorola wprowadzając serię RAZR umocniła swoja pozycję na świecie. Telefony te świetnie się sprzedawały, a słupki sprzedaży rosły jak szalone. Producent ten popełnił jednak ogromny błąd – zaprzestał dalszego rozwoju serii. W efekcie w 1 kwartale 2008 roku udział Motoroli spadł o 25%, zyskał na tym Samsung i LG. Motorola zapowiedziała wprowadzenie nowych urządzeń i wydzielenie działu mobilnego od reszty firmy, co miało pomóc w przywróceniu jego rentowności. Wszyscy wiemy jak się skończyło – dział mobilny Motoroli został ostatecznie sprzedany.

Podzespoły Samsunga w Nokiach

matryca CMOS

Dziś Samsung jest jednym z największych producentów układów scalonych do telefonów. Zaopatruje się u niego Apple, na jego kościach pamięci działają najwydajniejsze telefony na rynku. Tradycja współpracowania z innymi producentami jest znacznie dłuższa, niż mogłoby się nam to wydawać. Otóż w 2008 roku Nokia podpisała z Samsungiem umowę na dostarczanie matryc CMOS 5 MPx i ich kontrolerów. Nowe matryce miały znaleźć się w telefonach Nokii z niskiej i średniej półki, wcześniej dostarczała je firma STMicroelectronics. W najdroższych telefonach umieszczano aparaty firm OmniVision i Aptina, ich nie dotknęła wspomniana umowa.

Zobacz też:



  • jojoPL1987

    „Niestety, już wtedy trwały prace nad kafelkowym Windowsem i omawiane ambitne plany nie miały żadnych szans.”
    I tutaj się nie zgodzę. Sam unikałem Nokii z WP 7 jak ognia. Dlaczego? Dlatego, że to był system nieprzyjemny dla użytkownika, mnie osobiście odrzucił przede wszystkim zbyt duży minimalny rozmiar kafelków, bodaj mieściłoby się ich koło 8 na ekranie startowym. Wyobrażacie sobie ciągłe przewijanie go z tego powodu? Bo ja nie. Mobilnym windowsem zainteresowałem się dopiero przy ósmej edycji bo wtedy to Microsoft zaczął się słuchać użytkowników i robić system pod nich a nie wedle swojego „widzi mi się”. Wcale się nie dziwię, że WP 8 zyskiwał na popularności – owszem, do Androida/iOS-a bardzo dużo mu brakowało ale system dużo zyskał na popularności. No ale cóż, MS przegiął w kilku sprawach (wymuszanie kupna nowych Lumii przez brak aktualizacji na nieco starsze modele, zbyt powolne zajmowanie się systemem) i ludzie po prostu zaczęli rezygnować z smartfonów z mobilnym Windowsem.

    • Jemphilus

      Racja, mobilnego Windows’a 8.1/10 zabiła wyłącznie fatalna polityka Microsoft’u. System miał dość spore szanse na rozwój, ale nikt nie będzie z niego korzystał, jak nawet mając bardzo małą ilość urządzeń firma aktualizuje tylko wybrane modele, o stanie sklepu aplikacji już nie mówiąc. Kiedyś dawno temu nawet rozważałem przejście na WM10, ale właśnie to mnie bardzo zniechęciło.

    • Adrian Celej

      Tutaj sprawa była nieco bardziej skomplikowana. Jak słusznie zauważyłeś Windowsowi dużo brakowało do konkurencji. O tym się nie mówi, ale Microsoft ograniczył funkcjonalność z powodu problemów ze stabilnością systemu. Tego nikt nie widział, wszystko było przykryte pięknymi animacjami, które miały najwyższy priorytet wśród procesów. W rzeczywistości WP był powolny i dołożenie dodatkowych funkcji oznaczało problemy. Tak też się stało po wypuszczeniu WP 8.1, mimo animacji telefony pokroju Lumii 520 miały problemy ze stabilnością. Microsoft faktycznie nie słuchał użytkowników, firma ta brała ewidentnie przykład z Apple, chcieli wprowadzić cokolwiek i liczyć na zainteresowanie klientów. Podobieństw znajdziesz mnóstwo. Zaczęli słuchać dopiero w momencie tworzenia WM10, gdy sytuacja była beznadziejna. Wtedy faktycznie wyszli do ludzi. Wyszły też ułomności ich platformy, kiedy to po dodaniu paru funkcji posypał się cały system. Ogólnie telefonu z WP nikt by nie kupił, cała platforma zostałaby zamknięta po roku. No bo kto miał kupić? Użytkownicy WM6 przesiedli się na Androida, z którego wcześniej szydzili, jedynym wyjściem byli nowi użytkownicy. Nokia też by sobie poradziła, jej fani mogli nadal korzystać z archaicznego symbiana, w 2011 miał zadebiutować MeeGo, który przyciągnął by nowych klientów i mielibyśmy europejskiego Apple’a. Ale że decyzje w Nokii podejmował były pracownik Microsoftu to wykorzystano potęgę jej marki. W pewnym momencie nawet to przestało wystarczać.