Czy faktycznie potrzebujesz gniazda słuchawkowego?

Łukasz Pająk Artykuły 2018-03-15

Wczorajszy wpis, dotyczący Sony i ich tłumaczenia na temat braku gniazda słuchawkowego w najnowszych Xperiach, wywołał małe poruszenie. Swego czasu tworzyłem z Wami cykl „Tworzymy idealnego smartfona” i w jednym z jego odcinków zadałem Wam pytanie – gdzie umieścić gniazdo słuchawkowe? Znakomita większość odpowiedziała, że na górnej krawędzi. Wtedy w ogóle nie brałem pod uwagę, że może go zabraknąć. Jednak to miało miejsce dwa lata temu. Dzisiaj coraz więcej użytkowników decyduje się na bezprzewodowe rozwiązania, więc odświeżmy to zagadnienie.

Również dwa lata temu Carl Pei zadał pytanie na Twitterze – czy potrzebujemy gniazda słuchawkowego? Jednoznacznie ogłoszono, że tak i w OnePlusach nie rezygnują z tego złącza. Współzałożyciel firmy powtórzył swoją ankietę przedwczoraj. Oto rezultat:

gniazdo sluchawkowe ankieta oneplus carl pei

To niejako potwierdzenie, że OnePlus 6 zostanie wyposażony w tradycyjny port do podłączania słuchawek, ale mam nadzieję, że firma nie zapomni o przystosowaniu złącza USB-C do współpracy z najpopularniejszymi rozwiązaniami. Obecnie traktowane jest to po macoszemu. Szkoda, bo udostępnienie obu rozwiązań pozwala zaspokoić wszystkie grupy odbiorców.

 

Wciąż chcemy korzystać z gniazd słuchawkowych?

Moda na ich brak jest bezsensowna dla zwykłego użytkownika. Nawet, jeśli nie będzie z niego korzystał to czemu mają cierpieć osoby, które go potrzebują? W końcu ceny końcowe urządzeń mobilnych nie maleją, a one same nie oferują nic nadzwyczajnego w zamian. W końcu cyfrowa jakość dźwięku może być oferowana przez smartfony ze złączem Jack. Nie lubię się powtarzać, więc jeśli jesteście ciekawi, co kieruje producentami, że rezygnują z tego gniazda to zapraszam do wczorajszego wpisu. W skrócie – oszczędności, a w przypadku Apple dodatkowy zarobek. Co z designem? Szczerze mówiąc to nie spotkałem się nigdy z osobą, która stwierdziłaby, że otwór na krawędzi obudowy zepsuł ogólny wygląd urządzenia.

 

Czy się mylę?

apple lightning przejsciowka iphone sluchawki

Carl Pei udowodnił, że użytkownicy lubią i potrzebują gniazda słuchawkowe. Też nie wyobrażam sobie swojego smartfona bez „Jacka”. Nie trawię przejściówek tam, gdzie nie są one wskazane – trzeba o nich pamiętać, a często wprowadzają różne ograniczenia. Szczególnie, gdy chcemy jednocześnie ładować urządzenie i słuchać muzyki na przewodowych słuchawkach. W tym wypadku nawet nie ma znaczenia, czy stawiamy na złącze Jack czy też USB-C. Jednak jak to wygląda w przypadku naszych Czytelników?

W jaki sposób słuchacie muzyki na smartfonie?

Być może za kilka lat powtórzymy powyższą ankietę, gdy już żadne urządzenie mobilne nie będzie wykorzystywało gniazda słuchawkowe, a producenci postawią wyłącznie na przejściówki.

Zobacz też: Jak wyglądałby Samsung Galaxy S9, gdyby Koreańczycy postawili na notch?

Oczywiście nie jestem przeciwnikiem rozwoju i wiem, że cyfrowa jakość dźwięku jest przyszłością – czy to przewodowa, czy też nie. Jednak tego typu nowości warto wprowadzać falami, a nie od razu zmuszać do kupna nowych akcesoriów. Jednak tak niestety wprowadzane są nowości… Zamiast dać wybór to porzuca się stare, wciąż dobre rozwiązanie na nowe, niekoniecznie dopracowane.

 





x