mapy google maps muzyka spotify

Mapy Google z ograniczeniami prędkości to kolejna, świetna nowość!

Łukasz Pająk Łukasz Pająk Aplikacje

Mapy Google są popularne, choć dla wielu osób niesłusznie. Nie nam to oceniać, podobnie jak zrobiliśmy to ostatnio, gdy przedstawiłem Wam nadchodzącą nowość w tym programie. Otóż Amerykanie szykują się do wprowadzenia nowych oznaczeń na mapach. Fotoradary w Mapach Google mogą okazać się pierwszym krokiem do odinstalowania Waze’a przez wielu użytkowników, a teraz w grę wchodzi kolejny — ograniczenia prędkości. Oby to był tylko początek!

Ograniczenia prędkości w Mapach Google powinny być od dawna

ograniczenia predkosci mapy google

Tak, ponownie wracam do Was z informacją, która nie jest do końca nowa, ale z pewnością zapomniana. Otóż już w 2017 roku Google informowało, że ograniczenia prędkości pojawią się w ich Mapach. Wtedy pilotażowy program dotyczył San Francisco i Rio De Janeiro. Tymczasem okazuje się, że teraz Amerykanie pozwalają swoim obywatelom poznać aktualną, maksymalną prędkość bez patrzenia na znaki. O ile wchodzenie w szczegółowe lokalizacje nie ma sensu, to z pewnością pokazuje, że Google nie zapomniało o tej funkcji. Jeśli nie chcecie czekać na ruch Amerykanów, to przypominam Wam o Velociraptorze.

Zobacz też: Prawo jest już gotowe na 5G!

Tymczasem pozostaje mieć nadzieję, że firma nie poprzestanie na Stanach Zjednoczonych i Mapy Google będą pokazywać ograniczenia prędkości na całym świecie. Pojawia się pytanie, skąd brać dane? Odpowiedź jest banalnie prosta — Waze. Tak, ograniczenia prędkości mogą okazać się kolejnym krokiem do porzucenia tego programu. W tym wypadku też nie negowałbym zmiany poprzez argumentację niepotrzebnego przeładowania aplikacji.

Źródło: Android Police

Sprawdź najlepsze prezenty na Komunię

Partner poradnika:

Kup prezent na Komunię z apką PAYBACK i zgarnij punkty
Impression Tag
Sprawdź najnowsze wpisy