Fotoradary w Mapach Google! Waze odejdzie w niepamięć?

Łukasz Pająk Aplikacje 2019-01-17

Zapewne każdy z Was, co czyta ten tekst, chociaż raz w życiu skorzystał z Map Google. Amerykanie dostarczyli tak dobrą nawigację, że dla wielu osób jest ona więcej, niż wystarczająca. Oczywiście nie jest idealna, co też z pewnością w komentarzach wypunktują przeciwnicy omawianej aplikacji. Niemniej Google cały czas ją rozwija, co często Wam przedstawiamy. Nie zawsze Amerykanie uwzględniają to, co dla nas najważniejsze, ale tym razem może być inaczej. Otóż w Mapach Google zaczynają się pojawiać oznaczenia o fotoradarach.

Mapy Google z fotoradarami to pierwszy krok do porzucenia Waze i Yanosika

W ramach przypomnienia Google ma swojego Yanosika i nazywa się on Waze. Z tego ostatniego korzystam za każdym razem, gdy jestem w trasie, aczkolwiek często brakuje mi wielu zalet Map Google. Dlatego każda informacja, że ten ostatni ma zmierzać w kierunku aplikacji społecznościowej, która nawzajem informuje się o wydarzeniach na drodze, są więcej, niż pozytywne. Nie inaczej jest tym razem, bo coraz więcej osób na świecie widzi w swojej okolicy oznaczenia fotoradarów. Nie jest to dla nas kompletna niespodzianka, bo odpowiednie przecieki pojawiały się w listopadzie i grudniu.

Zobacz też: Jak będą wyglądać tegoroczne smartfony?

Niestety, nie wiemy w jaki sposób Google wprowadza oznaczenia. Użytkownicy nie mogą zgłaszać nowych fotoradarów, aczkolwiek nikogo nie powinien zdziwić fakt, jak okaże się, że wykorzystywana jest baza Waze. Na razie w Polsce nie pojawiła się ta zmiana i nie da się jej wymusić — jest regulowana poprzez serwery.

Źródło: Android Police



  • Monii

    google coś ostatnio przekombinowało….u mnie Yanosik zostaje. Choćby dlatego , że część ma dostęp a reszta nie. Albo wszyscy albo nikt

  • Michał

    Ehhh żeby w końcu nauczyli się liczyć zjazdy z ronda :/

  • Wit Tar

    Bardziej od radarów ważniejsze jest szerzej pojęte niebezpieczeństwo czy korki na drodze. powiadamianie na bieżąco bez szumu dawał Rysiek i Waze. Yanosik od pewnego czasu był mniej wierygodny niż parę lat temu. Jeśli w Google Maps będzie możliwość poinformowania o wypadku, korku czy innej trudności na drodze wtedy Janosik, Rysiek, Waze i inne przestana być potrzebne…moze poza OSM której dokładności nikt jeszcze nie dorównał

    • bertro jdoksa

      jeśli zależy Tobie tylko na ograniczeniach prędkości bez odwracania uwagi kierowcy to wypróbuj aplikację „bezpieczniej na drodze” 🙂

    • Mikołaj Grzelak

      Mnie na szczęście od dwóch lat Yanosik nie zawodzi. Coraz rzadziej spotykam też jakieś fałszywe zgłoszenia 🙂 Dokładność map osm to ogromny plus, dlatego mam nadzieję, że jeszcze trochęyanosik się poprawi i ch nawigacja będzie śmigała. Bo ta googlowska to porażka, widać, że Polska nie jest la nich priorytetem i ładnie sobie nas olewają.

    • Maruda

      Yanosik wcale nie jest wiarygodny i nie wiem skąd oni biorą te dane o natężeniu ruchu. Kursuję najczęściej w nocy od 22 do 6, drogi puste, światła w trybie awaryjnym 😛 a Yanosik pokazuje drogę na czarno lub czerwono. Jeśli chodzi o GM to nie można jeszcze osobiście powiadomić o wypadku, ale 9 na 10 wypadków pokazanych przez GM było prawdziwe.

  • GLOCK

    Ostatnio postanowilem wypróbować owego yanosika. Aplikacja jest calkiem cirkawie zrobiona. Podoba mi sie mozliwosc wprowadzenia daty wygasniecia oc czy przegladu i ustawienia przypomnienia. Ciekawi mnie jak wyglada tez ta propozycja oc uzalezniona od stylu jazdy jednak do map G daleka droga. Przede wszystki yanosik drenuje baterie w sposob niesamowity, wyszukiwarka adresów jest mało precyzyjna(po wpisaniu nazwy ulicy w podpowiedziach nie widac nazwy miasta) a sposob nawigacji to juz jest katastrofa-nie dosc ze wybiera dziwne trasy to jeszcze z uporem maniaka sie ich trzyma.

    • Kostek

      Jeśli nie jeździsz jak niedoszły zabójca (samobójca), to można dostać całkiem ciekawą propozycję ubezpieczenia. U mnie w każdym razie wyszło tak, że propozycja od YU! była o ponad 200 zł niższa, niż oferta od MTU, w którym wcześniej miałem ubezpieczenie, a które również należy do Ergo Hestia.

      • GLOCK

        Sprawdze za ok miesiac bo bedzie mi sie konczyc oc tak wiec bedzie porownanie.

      • Gun’s

        Akurat tu nie do końca masz rację. Styl jazdy w aplikacji Yanosik jest wyliczany w oparciu o m. in. prędkość, płynność czy porę dnia. Warto w szczególności zwrócić uwagę na ten ostatni czynnik.

    • Mikołaj Grzelak

      Fakt, duży plus u Yanosika za to ubezpieczenie, można kilka stówek zaoszczędzić bez dużego nakładu energii.

  • Bart Bart

    do jazdy zawodowej wolę tomtoma

    • GLOCK

      Nawigacje samochodowe nie sa tak czesto aktualizowane i nie mowie tu o opieszałości producenta tylko uzytkownika. Aplikacje w telefonach maja to do siebie ze (przynajmniej w wiekszosci przypadków) sa aktualizowane systematycznie.

    • Maruda

      TomTom na Polskę to chyba jeszcze większa tragedia niż Yanosik. Miałem na testy TT GO PRO 6250 i przez miesiąc wpierdzielił mnie przynajmniej 10x pod zakaz, mostek do 5T, albo wiadukt 3,5m. A ustawione miałem 40T i 4m. Prowadzę zestaw solo+przyczepa z obrotnicą więc cofanie wymaga trochę więcej fantazji 😛 niż przy naczepie lub tandemie. A przez TT musiałem cofać 3 km 🙂

  • Gun’s

    Mapy Google zaczyna trapić jeden podstawowy problem – przeładowanie funkcjami, co odbija się na szybkości działania. Na flagowych urządzeniach widać przycinki w trakcie włączania czego nie doświadczam w aplikacji Waze.

  • bertro jdoksa

    Jeśli komuś zależy na poprawie swojego bezpieczeństwa na drodze to zachęcam do testów odszukać w sklepie play „bezpieczniej na drodze”



x