Android wychwalany jest między innymi ze względu na możliwość personalizacji. Niewiele kwestii jest narzuconych odgórnie, których nie da się zmienić. Oczywiście do wielu kwestii wymagana jest specjalistyczna wiedza. Jednak wygląd „pulpitu” czy też listy aplikacji możemy dowolnie zmieniać. Nawet Xiaomi chce zagrozić takim gigantom, jak Nova Launcher, Action Launcher czy też Pixel Launcher. Powiedzmy, że właśnie w tym celu powstał POCO Launcher, a tak naprawdę jest to pośredni element pomiędzy MIUI i czystym Androidem. Powstał dla Pocophone F1, którego recenzję mogliście u nas przeczytać.

POCO Launcher od Xiaomi do pobrania

POCO Launcher, jak wspomniałem wcześniej, łączy „czyste” wydanie od Google wraz z MIUI. Pulpit, jak i lista aplikacji są bardzo proste, ale chowają w sobie kilka dodatków. Przede wszystkim spis zainstalowanych programów możemy podzielić na różne kategorie. Nie zabrakło też różnych trybów przejść czy też blokowania danych widoków. Ogólnie rzecz biorąc, POCO Launcher nie jest najbardziej rozbudowaną aplikacją w swojej kategorii. Niemniej prostota też może stanowić zaletę.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Zobacz też: OnePlus 6T ma szansę być najgorszą nowością w historii firmy.

Dotychczas POCO Launcher był dostępny tylko dla osób, którym udało się zapisać na testy. Jednak firma najwidoczniej uznała już, że warto je zakończyć – zniknął dopisek „beta”, a aplikacja jest dostępna dla wszystkich za darmo ze Sklepu Play.

 

źródło: Android Police




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.