[Recenzja] Pocophone F1 jest świetny w swojej cenie, ale czuć oszczędności

Łukasz Pająk Polecane 2018-09-08

Plusy

  • Cena
  • Wydajność
  • Oprogramowanie

Minusy

  • Brak NFC
  • Ograniczenia regionalne
  • Szerokie wycięcie w wyświetlaczu

Pocophone to nowa marka Xiaomi, która ma pokazać, że można stworzyć flagowy model i sprzedawać go za stosunkowo niską kwotę. Pierwszy reprezentant doskonale potwierdza to na papierze. Mamy do czynienia z najmocniejszym układem od Qualcomma, podczas gdy cena jest niższa od niedawno testowanego przeze mnie reprezentanta Sony – Xperia XA2 Plus. Oczywiście należało na czymś zaoszczędzić i daleko nie trzeba szukać, aby odkryć, że smartfon wiele dziedziczy z Xiaomi Mi 8. Również jego wady. W takim razie zapraszam Was po szczegóły do recenzji Pocophone F1.

 

Zestaw

Xiaomi dało Pocophone schemat pudełka, a nowa marka pokolorowało wszystko po swojemu na czerń z kontrastową żółcią. Wewnątrz ułożenie jest identyczne, co w innych modelach chińskiego giganta, czyli na dzień dobry witamy się z opakowaniem na makulaturę i gumowe etui. Dopiero piętro niżej znajdziemy samego smartfona, aby pod nim jeszcze odkryć modułową ładowarkę z zasilaczem o mocy 18 W (12 V, 1,5 A).

Etui jest niemalże identyczne, co w przypadku Xiaomi Mi 8, ale siłą rzeczy przemodelowano otwory. Akcesorium jest wykonane z cienkiej gumy, która bardzo dobrze leży w dłoni, a przy okazji niweluje niewielki garb wystającego aparatu.

 

Budowa

Pierwszy punkt oszczędności odznaczony – wykonanie. Nie znajdziemy tylko standardowych materiałów „premium” w postaci szkła i aluminium. Pojawia się tworzywo sztuczne, które ozdabia tylną powierzchnie i krawędzie. Niektórzy z pewnością odrzucą ten model z tego względu, ale w użytkowaniu w żaden sposób nie przeszkadza. Ma też niewątpliwą zaletę – plastik zdecydowanie łatwiej utrzymać we względnej czystości. Poza tym, Pocophone F1 nie pokazuje żadnych kompromisów. Spasowanie jest bardzo dobre, rozmieszczenie poszczególnych elementów nie sprawia problemów. Jest to dobrze zaprojektowany smartfon, ale z gorszych materiałów.

Z przodu bardzo łatwo pomylić Xiaomi Mi 8 i Pocophone F1. Oba zyskały bardzo szerokie wycięcie w wyświetlaczu, które blokuje wszystkie ikony powiadomień. Na szczęście oba modele skrywają niemalże te same elementy w postaci dobrego aparatu, odpowiedniego głośnika, podstawowe czujniki oraz podczerwień. Zmiany sprowadzają się do przeniesienia diody powiadomień na dolną krawędź, pod wyświetlaczem, aczkolwiek wciąż jest jednobarwna.

Tył już nie naśladuje iPhone’a, co jest wyjątkowe, jak na tegoroczne projekty Xiaomi. Uwidacznia się ukierunkowanie w stronę OnePlusa z centralnie umieszczonymi aparatami, pod którymi chowa się dobry czytnik linii papilarnych.

Na poszczególnych,aluminiowych krawędziach znajdziemy takie elementy, jak:

  • góra – dodatkowy mikrofon, gniazdo słuchawkowe
  • dół – zaskakująco dobry głośnik, USB-C i główny mikrofon
  • lewa strona – gniazdo na karty SIM i MicroSD
  • prawa strona – przyciski fizyczne

Da się? Oczywiście, że da – Pocophone F1 pokazuje, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby w tańszym urządzeniu pozwalać na rozszerzenie pamięci oraz montować gniazdo słuchawkowe. Do tego dochodzą głośniki stereo, które w pierwszej chwili naprawdę mnie zaskoczyły swoją jakością, pozwalając usłyszeć nawet niskie tony. Niemniej, ogólnie patrząc, po prostu czuć, że mamy do czynienia z tańszym smartfonem ze względu na zastosowane materiały.

 

Specyfikacja techniczna i cena Pocophone F1

Skoro oferuje się wiele za niewiele, to gdzieś musi być haczyk. Pocophone F1 kosztuje 1500 złotych w Polsce, a w zamian otrzymujemy:

  • 6,18-calowy wyświetlacz IPS LCD FullHD+ (18,7:9, notch, 2246×1080, 82,2% wypełnienia frontu, 403 ppi, Gorilla Glass)
  • układ Snapdragon 845
  • 6 GB RAM
  • 64/128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 256 GB)
  • aparaty:
    • przód: 20 MPx (f/2.0)
    • tył: 12 MPx (f/1.9) + 5 MPx (f/2.0)
  • akumulator o pojemności 4000 mAh (Quick Charge 3.0 – 18 W)
  • USB-C, czytnik linii papilarnych, Bluetooth 5, DualSIM (hybrydowy z MicroSD, dual standby), skanowanie twarzy w podczerwieni
  • Android 8.1 Oreo (MIUI 9.6)
  • wymiary: 155,5 x 75,3 x 8,8 mm
  • waga: 180 g

Przede wszystkim brakuje NFC, więc o płatnościach smartfonem zapomnijcie. Poza tym próżno doszukiwać się poważnych wad. Szczególnie, że już wiecie, że w niektórych kwestiach Pocophone F1 jest lepszy od swojego wzorca w postaci Xiaomi Mi 8 – pojawia się gniazdo słuchawkowe, większy akumulator i możliwość rozszerzenia wbudowanej pamięci za pomocą kart MicroSD.

 

Wyświetlacz

Jak już mogliście zauważyć, zestawień Pocophone F1 z Xiaomi Mi 8 będzie wiele. Dotychczas nowszy i tańszy reprezentant Chińczyków był wychwalany. Tym razem czas na kolejne oszczędności w postaci rezygnacji z technologii AMOLED na rzecz IPS LCD. Niektórzy mogą być z tego faktu zadowoleni, ale jakościowo jest po prostu gorzej. Panel dobrze radzi sobie z czernią i rogi nie rzucają się tak drastycznie w oczy w słoneczny dzień (w nocy jest fatalnie), chociaż ich wielkość potrafi odrzucić. Niemniej same kolory są poprawne – można próbować zmieniać kontrast, aby lepiej pasowały naszym oczom, ale już podstawa jest zadowalająca. Problem pojawia się głównie z jasnością. Górny poziom nie powala na kolana, a dolny sprawia, że biel wyraźnie traci na jakości. Nie trudno dostrzec plamy na krawędziach od podświetlenia. Do tego dochodzi bardzo mocne zaokrąglenie rogów, które nie zostało powtórzone w pełnoekranowych aplikacjach. Tym sposobem dolne rogi są wyraźnie mocniej wycięte, niż górne.

 

Akumulator

Duże ogniwo to kolejna zaleta Pocophone w stosunku do zdecydowanie droższej konkurencji. Widać to nie tylko na papierze, bo w rzeczywistości recenzowany smartfon potrafi długo wytrzymać bez wołania o ładowarkę. Szczególnie w przypadku, gdy nie wkręcamy poszczególnych rdzeni na wysokie obroty. Skupiając się na oglądaniu filmów na YouTubie, przeglądaniu stron internetowych w Chromie i social mediów, bez problemu osiągałem ponad 8 godzin pracy z włączonym wyświetlaczem. W momencie, gdy stawiałem przede wszystkim na sprawdzenie maksymalnej wydajności urządzenia, to czas ten skracał się do około 5 godzin, co wciąż uważam za świetny wynik. Pełna regeneracja akumulatora zajmuje dwie godziny bez kwadransa, a po pół godziny naszym oczom ukaże się 35% według wskazań naładowania ogniwa.

 

Aparat

 

 

Tym razem kategoria, w której Pocophone F1 może nie radzić sobie najlepiej. Próżno szukać materiałów prasowych wychwalających ten model za aparat, aczkolwiek ostatecznie nie wygląda to źle. Pojawia się sztuczna inteligencja w aplikacji aparatu, która nie różni się praktycznie niczym od tej z Xiaomi Mi 8. Brakuje niektórych funkcji ze względu na fizyczne braki – zapomnijcie chociażby o optycznych zbliżeniach. Niemniej program jest bardzo czytelny i prosty w obsłudze.

Kolejne pozytywne zaskoczenie – jakość nie jest fatalna. Pojawiają się problemy z reprezentacją barw, gdyż w wielu przypadkach są blade, a w nocy pojawiają się szumy, z którymi stara się walczyć oprogramowanie. Jednak to, co naprawdę wymaga pochwały to błyskawiczne ustawianie ostrości i stabilizacja obrazu. Doskonale widać to na filmach – w tej kategorii Pocophone F1 może pokonać niejednego, zdecydowanie droższego konkurenta.

 

Oprogramowanie i wydajność

Pocophone to jednak marka Xiaomi, więc nie mogło zabraknąć MIUI. To jednak na swój sposób zostało przerobione, ale w głównej mierze wszystko sprowadziło się do wycięcia wybranych dodatków i przemodelowanie listy aplikacji. Ta ostatnia, z podziałem na kategorię, bardzo przypadła mi do gustu, aczkolwiek konkurencja nie śpi i też oferuje podobne rozwiązania. Boli fakt, że chociażby odblokowywanie twarzy z pomocą podczerwieni uzyskamy dopiero, gdy zmienimy region na indyjski.

Sam Android 8.1 Oreo ma zostać jesienią zaktualizowany do Androida 9 Pie, co jest dobrą wiadomością, ale firma nie ma zamiaru spieszyć się z comiesięcznymi łatkami bezpieczeństwa. Po prostu będą pojawiać się raz na kwartał. To już nie zachęca. Niemniej sam smartfon działa bardzo dobrze, choć momentami zdarzało mu się zamyślić. Pod koniec testów pojawiła się aktualizacja, która miała poprawić stabilność. Teoretycznie jej się to udało, bo takie sytuacje przestały mieć miejsce, ale mam wrażenie, że po prostu wydłużono poszczególne animacje. Sama wydajność w grach nie pozostawia wątpliwości, że mamy do czynienia z flagowymi podzespołami.

Pocophone F1 – recenzja Android.com.pl
Infogram

Im wyższy wynik, tym lepszy. W tym miejscu jeszcze kilka słów o wychwalanym chłodzeniu. To rzeczywiście jest odczuwalne. Podczas gdy wiele innych modeli Xiaomi po prostu parzyło w ręce, Pocophone F1 w naprawdę minimalnym stopniu się nagrzewa podczas wymagających zadań.

 

Recenzja Pocophone F1 – podsumowanie

Pocophone F1 w swojej cenie jest bezkonkurencyjny. Jeśli nie zależy Wam na aluminium i/lub szkle w kwestii ogólnego wykonania, a NFC jest Wam zbędne, to dopłacanie do droższej konkurencji może wydawać się zbędne. Oczywiście czuć inne ograniczenia w postaci przeciętnego wyświetlacza czy też jego wycięć, ale do tego można się przyzwyczaić. Pocophone ma szansę na ogromny sukces w Polsce, bo nie czuję potrzeby pisania, że warto poczekać, aż sam smartfon stanieje. Nie musi – już teraz jest dobrze wyceniony.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 7
  • Budowa 6
  • Specyfikacja techniczna 7
  • Wyświetlacz 6
  • Akumulator 8
  • Aparat 7
  • Oprogramowanie 8
  • Wydajność 9

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 7.3




  • lucyfer

    czytałem że pojawiają się problemy z ekranem

  • Tomasz

    Z tych wykresow wydajnosciowych wynikaloby ze OnePlus podobnie jak Huawai oszukuje podbijajac zegar na czas testow. Na tym samym procku nie da sie osiagnac takiej roznicy w inny sposob.

  • Szymon L

    Jedyne czego mi w nim brakuje do pełni szczęścia to ekran AMOLED, nawet kosztem wyższej ceny..

  • EgonOlsen

    Jak się ma Pocophone do Nokii 7 plus? Ma ktoś zdanie?

    • Julek Okuniewski

      Lepiej pocophone

  • Bartekszy

    Z tego co wiem, nie da się oglądać netflixa w HD, tylko niższe rozdzielczości. Dotyczy też to podobno amazona prime. Ale youtube jest ok.

  • Serim

    Czekam na rozpoczęcie sprzedaży 6/128

    • Tomasz

      a nie 8/xxx ?