[Recenzja MiC] Ładowarka samochodowa z woltomierzem i termometrem za 16 zł

Adrian Celej Akcesoria 2018-01-28

Plusy

  • Ładuje
  • Świeci
  • Posiada zabezpieczenia przed przeciążeniem

Minusy

  • Większość oferowanych funkcji nie działa

Na zakupach z Chin bardzo łatwo się sparzyć. Sprzedawcy zachwalają każdy produkt, z kolei w sieci brak jakichkolwiek recenzji. Zazwyczaj nikt nie chce zajmować się akcesoriami i gadżetami wartymi mniej niż kilkaset złotych. Po to powstała seria Made in China, w ramach której będziemy testować akcesoria warte od kilku do max kilkudziesięciu złotych. Tym razem na tapet weźmiemy ładowarkę samochodową z woltowierzem, amperomierzem, termometrem i dwoma portami USB.

Co obiecuje sprzedawca?

Niemal natychmiast po zapoznaniu się z ofertą zrozumiałem, że ta ładowarka nie ma prawa działać poprawnie. Według sprzedawcy możemy liczyć na:

  • 2 porty USB oferujące natężenie 3,1 A
  • Możliwość pracy z napięciami 12 i 24 V
  • Zabezpieczenie przed przeciążeniem
  • Wskaźnik napięcia akumulatora
  • Wskaźnik poboru prądu przez urządzenia podłączone do portu USB
  • Termometr
  • Sprawność przetwornicy 95%

Ładowanie

To jedyna funkcja tego urządzenia, do której nie mam żadnych zastrzeżeń. Ładowarka faktycznie potrafi oddać więcej niż 1 A prądu, z czym problem mają niektóre chińskie ładowarki. Wzorowo działa zabezpieczenie przed przeciążeniem. Napięcie jest całkowicie odcinane w przypadku zwarcia i na chwilę przy podłączeniu energochłonnych urządzeń. Teoretycznie nie grozi nam pożar samochodu.

Woltomierz

Idea jest genialna – możemy na bieżąco monitorować poziom naładowania akumulatora i razie pojawienia się problemów wyłączyć urządzenia pobierające energię. Rozwiązanie w sam raz dla tych, którzy wykorzystują samochód jako źródło nagłośnienia. Postanowiłem więc sprawdzić jak dokładny jest wskaźnik. Po podłączeniu do samochodu wyświetlił on napięcie 12,5 V, a więc w normie. Dla porównania zmierzyłem napięcie multimetrem, według niego wynosi ono 12,36 V. Z pewnych względów jestem bardziej skłonny uwierzyć we wskazania multimetru. Teoretycznie można zignorować takie niedociągnięcie, wystarczy pamiętać, że pomiar ładowarki jest lekko zawyżony.

Amperomierz

Ta funkcja nie jest zbytnio przydatna. Powody są 2 – wiedza na temat poboru prądu przez urządzenia USB do niczego nam się przyda, poza tym ta funkcja wogóle nie działa. Miałem sprawdzić dokładność pomiarów Charger Doctorem, jednak szybko odkryłem, że nie ma to najmniejszego sensu. Po podłączeniu tabletu pobierającego równo 1 A (takie ograniczenie) ładowarka podawała natężenie od 0,7 do 2,5 A. Wszystko jest zależne od wahań napięcia akumulatora, przez co przy odpalonym silniku wskaźnik głupieje. Niewiele lepiej jest na postoju, pomiar może zakłócić włączone radio. Ponad to zauważyłem, że w pewnych sytuacjach amperomierz pokazuje same zera pod obciążeniem lub mały pobór (około 100 mA) przy braku odbiorników prądu.

Termometr

Perełkę zostawiłem sobie na koniec. Według mojej wiedzy termometr wbudowany w ładowarkę samochodową nie ma prawa działać, nawet sam sprzedawca nie eksponuje zbytnio tej funkcji. Mimo wszystko dałem szansę chińskiej myśli technicznej. Podłączyłem ładowarkę i zostawiłem na kilka godzin w samochodzie. Ładowarka wyświetlała temperaturę 4,8° C. Po kilkunastu minutach temperatura w samochodzie wzrosła do 8,4° C. Dlaczego? Nie, urządzenie wcale nie wywołało pożaru. Ma to związek z tym, że ładowarka po odłączeniu była ciepła. Właśnie z tego powodu termometr nie ma prawa działać. Pracująca przetwornica i świecący wyświetlacz skutecznie podnoszą temperaturę wewnątrz urządzenia, co rejestruje zamontowany termometr. Ktoś był na tyle inteligenty, że wyłączył wyświetlanie temperatury podczas ładowania innych urządzeń. Jednak po ich odłączeniu temperatura ponownie jest wyświetlana, a wartości te są wręcz kosmiczne, co uwieczniłem na trzeciej fotografii. Moim rekordem było 40° C, wystarczyło obciążenie wynoszące około 3 A. Oddawane ciepło nieco kłóci się z obietnicą przetwornicy o sprawności 95%.

Kupujesz na własny ryzyko

Nie da się ukryć, że w ładowarce pokładałem nieco większe nadzieje. Mimo wszystko będę jej używał, głównie ze względu na woltomierz i szybkość. Powstrzymam się od werdyktu, każdy musi sam określić, czy 16 zł za taki gadżet to dobra inwestycja.

Link do oferty na Aliexpress

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Wykonanie 9
  • Rzeczywista funkcjonalność 2
  • Cena 8

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 6.3




  • KarQ

    Co do pomiaru napięcia akumulatora w sumie nie wiadomo czy jest to błąd multimetru czy testowanego urządzenia. W końcu i to narzędzie pomiarowe i ładowarka jest tej samej klasy.

  • gumis

    Chciałem Ci zwrócić uwagę, że Twój woltomierz tez wygląda na „made in china” za 5$, więc nie wiem czy można mu wierzyć 😛

    • Adrian Celej

      Zweryfikowałem wiarygodność jego pomiarów, jest OK.

  • Karol Makowski

    Silnik uruchomiony czy tylko na zapłonie? Jeśli uruchomiony to powinien pokazywać 14-14.6V
    Niższe wartości świadczą o złej pracy alternatora

    • Adrian Celej

      Zdjęcia robiłem akurat na zgaszonym

      • Karol Makowski

        To wskazania miernika są prawidłowe 😉

  • Norbert Nowakowski

    za 16 zł można kupić Hame która ma 2 x USB i atest 😉

    • Adrian Celej

      Podjąłem się tego testu ze względu na dodatkową funkcjonalność. Testowanie zwykłych ładowarek raczej byłoby mało odkrywcze.

  • A jaka marka? Jak no name to nawet nie opłaca się brać. Zazwyczaj w no name’ach kłamią na potęgę byle tylko zeszło, wtedy nie można obwinić firmy za złe działanie, bo taka nie istnieje.

    • Adrian Celej

      Niestety, no name. W ramach tej serii będę testował akcesoria różnych firm, również tych, które nie istnieją.

      • Ja zdecydowanie odradzam takich sprzętów. To nic innego jak nawijanie o czymś czego nie ma. Co gorsze – takie właśnie urządzenia są podatne na pożary, brak zabezpieczeń, itd. Lepiej brać firmowe, chińskie, ważne, żeby jakakolwiek marka to była. Wtedy pokazują też jakieś certyfikaty jakości.

        • Adrian Celej

          Tu cię zaskoczę, można trafić na porządne sprzęty bez jakiejkolwiek marki. Będę i takie testował.
          W przypadku ładowarki zabezpieczenia sprawdziłem. Co prawda nic się nie stało ale tak zacząłem się zastanawiać, co gdyby tam nie było zabezpieczeń i zrobiłbym zwarcie w elektryce…

          • Ale ja wiem, że są i dobre bez marki tylko, że w takim momencie to jest loteria 😉 I albo trafisz na dobre, albo i nie. A jak trafisz na takiego bez zapezpieczeń (pomimo, że na stronie było napisało coś innego) to strach pomyśleć jakie szkody by były 😉
            I w sumie też jestem ciekaw co się stanie z taką elektroniką bez zabezpieczeń – możesz sprawdzić i zdobić artykuł ;P

          • Adrian Celej

            Po to jest ta seria, żeby znaleźć te dobre i niedobre.
            W przypadku braku zabezpieczenia prawdopodobnie spaliłaby się przetwornica, trochę dymu i ładowarka by umarła. W mniej optymistycznym wariancie mogłaby wywołać trwałe zwarcie. Kable biegnące do gniazda zapalniczki zaczęłyby się grzać, izolacja by się stopiła, a gołe druty dotknęłyby się do siebie. W tej sytuacji mógłby zadziać bezpiecznik, ale nie jest to takie oczywiste za względu na Januszów-elektryków i przeszłość auta. A w takim wypadku to już tylko odłączyć akumulator i biegiem po wodę.

      • stark2991

        Mam sugestię – kabelki USB, w tym typ C. Jest tego od groma a ja w sumie nie wiem czy te najtańsze są bezpieczne dla ładowanego urządzenia

        • Adrian Celej

          Do tej pory zamówiłem tylko 1, taki w nylonowym oplocie. Przyjechał ładnie zapakowany, świetnie się prezentował, byłem zadowolony. Po dwóch tygodniach zrobił zwarcie.
          Zamówiłem niedawno inny, czekam na dostawę. Może zrobię jakiś zbiorczy tekst z takimi rupieciami.

  • Mam taką samą od roku. Ładuje, wskazania napięcia są niedokładne ale pozwalają określić stan akumulatora i ładowania, jakby co. Jakiś czas pokazywała mi 11V,.co potwierdzał komputer samochodu komunikatem o niskim napięciu akumulatora. Niedługo potem akumulator padł. Funkcja poboru raczej zbędna. Termometr tylko informacyjnie pokazuje jak zimno przed odpaleniem w środku jest. Tyle

  • filek69

    Pomiary wykonane multimetrem ze zdjęcia raczej nie będą wiarygodne.

    • Adrian Celej

      W swoim czasie sprawdzałem wiarygodność jego pomiarów. Podłączyłem go pod zasilacz komputera i porównałem pomiar do danych z BIOSu. Różnice są minimalne. Nie nadaje się z kolei do mierzenia oporu.

    • Wojciech Domagała

      jw. a po wzorcowaniu miernika za pomocą pc srogo kwikłem…

      • filek69

        Jestem pomiarowcem el. i przywykłem do pewnych standardów. Multimetry z bazaru lub marketu 😀 raczej nie są dokładne, błędy pomiaru potrafią byc znaczne .

        • Adrian Celej

          Wiem o tym. Mamy takie 3. Z zewnątrz identyczne, pomiary różne, w środku kompletnie różne elementy. Sprawdziłem wszystkie, ten na zdjęciu ma niemal idealne pomiary. Nie zmienia to tego, że wkrótce zastąpię go czymś lepszym.

        • Wojciech Domagała

          Z ciekawości, fluke 87v? Ja przywykłem odkąd używam brymena 😉

          • filek69

            Ostatnio tylko specjalistyczspe, projektowane przez Energopomiar pod konkretnego klienta. Jesli chodzi o fluke to unikam, mam niemiłe doświadczenie z serwisem.

      • Adrian Celej

        Testów robiłem więcej, nie mam żadnych zastrzeżeń co do dokładności jego pomiarów. Przynajmniej przy prądzie stałym. A pomiar z BIOSu jest akurat dobrym wyznacznikiem.