[Recenzja] LG G7 Fit – nigdy nie testowałem lepiej grającego smartfona

Adrian Celej Recenzje 2019-02-28

Choć przetestowałem już wiele telefonów, to chyba jeszcze nie trafiłem na takiego, który nie miałby wad. Zawsze coś się znalazło, zawsze był jakiś problem. Nie, przetestowany przeze mnie LG G7 Fit nie jest urządzeniem bez wad, jednak mimo wszystko coraz chętniej spoglądam na telefony od LG.

Zestaw

Telefon otrzymujemy w czarnym, matowym pudełku. Jest ono trochę minimalistyczne, ale mimo wszystko podoba mi się. W środku znajdziemy telefon zapakowany w folię ochronną, którą możemy po prostu zsunąć. Poza telefonem w pudełku znajdziemy dość bogaty zestaw akcesoriów, tj. kabel USB Type-C, ładowarkę z Quick Charge, słuchawki dokanałowe z zestawem gumek, kluczyk do otwierania hybrydowej tacki DualSIM + microSD, zestaw tzw. „makulatury” oraz ściereczkę, którą została dołączona także do testowanego wcześniej LG Q7.

Budowa

Przednią część urządzenia oczywiście pokrywa panel dotykowy, pod którym ukryty został niewiele mniejszy wyświetlacz z notchem. Plecki w moim egzemplarzu są czarne z czymś w rodzaju zielono-niebieskiego brokatu. Zostały wykonane z błyszczącego plastiku co wygląda naprawdę świetnie, ale niestety zbierają odciski palców i trochę się rysują. Może nie jest to tak skrajna sytuacja jak w przypadku LG Q7, ale mimo wszystko łatwo o głęboką rysę, lepiej zwracać uwagę na to, gdzie kładziemy telefon. Na pleckach umieszczono jedno pod drugim pojedynczy obiektyw aparatu, diodę doświetlającą LED i czytnik linii papilarnych. Aparat zdaje się delikatnie odstawać od obudowy, ale w naprawdę niewielkim stopniu, plecki są praktycznie płaskie.

Ramka jest wykonana prawdopodobnie z metalu. Znajdziemy na niej odpowiednio:

  • Prawa strona – przycisk blokady
  • Lewa strona – przyciski głośności
  • Góra – hybrydowa tacka nanoSIM + microSD
  • Dół – gniazdo jack 3,5 mm, gniazdo USB Type-C, głośnik multimedialny

Ogólnie telefon dość dobrze leży w dłoni. Jest raczej cienki, nie wyskakuje z ręki, nie mogę mu wiele zarzucić. Urządzenie posiada certyfikat IP68 oznaczający wodoszczelność i pyłoszczelność.

Specyfikacja techniczna

  • Wyświetlacz – FullVision 6,1″ (5,61″ bez notcha i zaokrągleń), QHD+ 1440×3120 px, Gorilla Glass 5
  • CPU – Qualcomm Snapdragon 821, 2x 2,35 GHz 2x 1,6 GHz
  • GPU – Adreno 530
  • RAM – 4 GB LPDDR4
  • Pamięć wbudowana – 32 GB eMMC + microSD max. 2 TB
  • Główny aparat – 16.0 Mpx, 76°, f/2.2, PDAF, dioda LED, wideo FullHD@60fps 4K@30fps
  • Przedni aparat – 8 Mpx, 80°, f/1.9, EIS, wideo FullHD@30fps
  • Bateria – 3000 mAh + szybkie ładowanie Qualcomm Quick Charge 3.0
  • Łączność – LTE Cat. 11, Bluetooth 5.0 Low Energy, WiFi b/g/n/ac, GPS, A-GPS, GLONASS, Galileo, NFC, Radio FM
  • Złącza – USB Type-C, jack 3,5 mm, DualSIM
  • Audio: dźwięk przestrzenny DTS: X 3D, aptX HD, 32-bit Hi-Fi Quad DAC
  • Certyfikaty – IP68, MLT-STD-810G
  • Sensory – akcelerometr, czujnik zbliżeniowy, czujnik oświetlenia, żyroskop, czytnik linii papilarnych
  • Wymiary – 153.2 x 71.9 x 7.9 mm
  • Waga – 156 gram

W specyfikacji jest kilka faktów wartych uwagi, między innymi procesor z flagowej serii (choć nie najnowszy, to telefon i tak nie będzie miał problemów z wydajnością) oraz 32-bitowy przetwornik cyfrowo-anologowy. W trakcie testów bardzo często słuchałem muzyki przez słuchawki i obecność tego przetwornika naprawdę jest odczuwalna.

Wyświetlacz

LG ponownie zaskoczyło mnie jakością wyświetlanego obrazu. W przeciwieństwie do testowanego wcześniej LG Q7 nie był to szok, ale mimo wszystko wyświetlacz trzyma poziom, nie mam się do czego przyczepić. Pozytywnie zaskoczyło mnie także podświetlenie, minimalna jasność schodzi do bardzo niskiego poziomu, z maksymalnej skorzystałem tak naprawdę kilka razy, wyświetlacz świeci przy niej niczym żarówka. Mimo wszystko przydaje się, kiedy chcemy pokazać komuś ciemne zdjęcie. Bardzo agresywnie działa czujnik jasności, telefon niemal natychmiast koryguje jasność podświetlenia. Wyświetlacz zajmuje 82,6% powierzchni przedniego panelu. Producent zostawił minimalne ramki i podbródek, jednak podczas używania telefonu praktycznie tego nie widać.

Akumulator

LG G7 Fit został wyposażony w akumulator o pojemności 3000 mAh. Pojemność zdecydowanie nie odbiega od normy, taką wartość spotyka się w wielu tego typu telefonach. Problem w tym, że czas pracy na jednym ładowaniu delikatnie mówiąc nie powala. Telefon powinien wytrzymać dzień, ale raczej mniej niż więcej. Z podobnym problemem spotkałem się w LG Q7, domyślam się, że jest to spowodowane optymalizacją oprogramowania, mamy tu do czynienia z dość rozbudowaną nakładką producenta. Sytuację ratuje wsparcie Quick Charge 3.0, ale i tutaj znalazł się pewien problem. Jeśli korzystamy z oryginalnej ładowarki, to prawdopodobnie nie będziemy mieli żadnych problemów, ale przy innych ładowarkach z Quick Charge nie jest tak kolorowo. Telefon w takich sytuacjach informuje o rozpoczęciu szybkiego ładowania, jednak gdy ładowarka zaczyna podnosić napięcie, to ładowanie zostaje przerwane, a telefon co chwilę sygnalizuje jego ponowne rozpoczęcie. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, przetestowałem kilka ładowarek i większość nie chciała współpracować z telefonem. Może to być oczywiście wada mojego egzemplarza.

Aparat

Aplikacja aparatu jest dość mocno rozbudowana – znajdziemy w niej zarówno tryb profesjonalny, jak i funkcje automatyczne pokroju trybu AI czy fotografowania jedzenia. Ponad to LG zaimplementowało w niej między innymi tryb poklatkowy, zwolnionego tempa czy generator animacji. Podoba mi się rozwiązanie przycisku migawki, którym możemy też ustawiać zoom. Znalazłem pewien problem – telefon nie radzi sobie z manualnym ustawieniem ostrości. Za każdym razem obraz staje się zielony, nie wiem dlaczego tak się dzieje, może to być błąd w oprogramowaniu, wada mojego egzemplarza lub po prostu nie umiem się tym posługiwać. Aplikacja aparatu wspiera zarówno Google Lens jak i autorskie QLens.

Co z jakością zdjęć? LG G7 Fit potrafi zrobić świetne zdjęcie, nie tylko przy dobrych warunkach oświetleniowych. Zdjęcia nocne są trochę zaszumione i niekoniecznie ostre, ale mimo wszystko wyglądają naprawdę dobrze. Przy pierwszych dwóch fotografiach miałem duży problem z ustawieniem ostrości, tym bardziej że tryb profesjonalny w tej kwestii też trochę mnie zawiódł, jednak ostatecznie udało się. Nie mam zastrzeżeń do filmów, może poza tym, że tryb FullHD 60 fps kompletnie nie radzi sobie w nocy, obiektyw zbiera zbyt mało światła.

Link do zdjęć w pełnej rozdzielczości

Oprogramowanie i wydajność

LG G7 Fit działa pod kontrolą Androida 8.1 Oreo przykrytego bardzo rozbudowaną nakładką producenta. Kiedyś już wspominałem, że przypomina mi ona EMUI Huaweia, jednak zdaje się być nieco lepiej przemyślana. Nakładka LG ma pewną cechę, którą rzadko widuję w innych telefonach. System próbuje prowadzić nas za rękę przy każdej czynności – w początkowym okresie korzystania z telefonu co chwilę wyświetlane są okienka ze wskazówkami, czasem staje się to irytujące. Ilość dodanych funkcji przeraża, ciężko jest zapoznać się z każdą. Z tych ciekawszych wymienić można 3 różne ekrany główne do wyboru, z czego jeden wyposażony jest w szufladę aplikacji, możliwość zmiany wyglądu ikonek, zmiany rozdzielczości wyświetlacza czy ekran blokady z autorskim zabezpieczeniem knock code. Zabezpieczenie to jest rozwiązane w ciekawy sposób, mamy dyspozycji 4 kwadraty, telefon odblokowujemy stukając je w odpowiedniej kolejności. Bardzo spodobał mi się ekran Always on Display, który wyświetla podstawowe informacje i umożliwia interakcję z odtwarzaczem muzyki. Ekran Always on Display możemy zmienić na inny, producent przewidział personalizacje tego elementu. System działa bardzo szybko, zdarzały się jakieś sporadyczne przycięcia, ale mimo wszystko nie mogę wiele zarzucić jego stabilności. Urządzenie ma pewien zapas mocy i świetnie go wykorzystuje.

Multimedia i łączność

Jeśli miałbym kupić ten telefon, to bez wątpienia ze względu na jakość dźwięku. To już drugi telefon, który udowadnia mi, że smartfony LG potrafią dobrze grać. Wbudowany głośnik multimedialny gra przyzwoicie, ale szału nie robi. Kompletnie inaczej wygląda to w przypadku gniazda słuchawkowego. Słuchanie muzyki z LG G7 Fit to czysta przyjemność, jakość dźwięku jest nieporównywalna z telefonami, które testowałem w przeszłości. Ponad to telefon został wyposażony w rozbudowaną aplikację equalizera, dzięki której możemy zmienić ustawienia dźwięku przestrzennego oraz postawić wszystko na jego czystość lub naturalność. Mamy też możliwość zmiany balansu oraz tryb normalizowania dźwięku. LG G7 Fit obsługuje także aptX HD, jednak nie posiadam sprzętu wspierającego tę technologię i nie mogłem jej przetestować. Korzystałem z odbiornika wspierającego zwykłe aptX, jednak telefon nieco lepiej grał po kablu.

Telefon poprawnie działa z sieciami komórkowymi, zasięg Bluetooth i WiFi nie budzi zastrzeżeń. Stanowczo odradzam podłączanie pod gniazdo jack transmiterów FM, natychmiast odcina to sygnał GPS. Poza tym GPS działa jak najbardziej poprawnie i szybko łapie sygnał.

Zobacz też: [Recenzja] LG Q7 – dwie rzeczy bym poprawił

Podsumowanie

LG G7 Fit to urządzenie godne polecenia. Owszem, mamy tu poważną wadę w postaci raczej krótkiego czasu pracy na baterii, jednak mimo wszystko urządzenie ma wiele zalet. Z pewnością mogę go polecić wszystkim tym, którzy cenią sobie jakość dźwięk. Jest to bez wątpienia największa zaleta urządzenia, G7 Fit ma coś, czego praktycznie nie ma konkurencja. Na plus oceniam aparat, design czy bardzo szybki i niemal bezbłędny czytnik linii papilarnych. Biorąc pod uwagę cenę urządzenia myślę, że oferuje ono wystarczająco wiele i można je polecić.

Cena: od 1090 do 1349 zł



  • kamil79123

    Ponadto piszemy łącznie. Poza tym niby smartfony LG są całkiem dobre, ale co z tego, skoro prowadzą politykę „antykonsumencką”. Ani nie dają wiadomości o aktualizacjach; na każde zgłoszenie odpowiadają „proszę oddać telefon do serwisu”, mimo tego, że sytuacja występuje w szczególnych przypadkach, których serwisanci nie sprawdzają pomimo tego, że wszystko pisałem w protokole; a kiedy była wtopa i płyty główne padały „od tak”, to zamiast przyznać się do błędu i wymienić wszystkie modele dotknięte defektem, to umywają rączki. Piszę to jako wielki fan LG, a raczej były fan LG.

  • Martina Neumayer

    Ładowanie to kwestia parametrów prądu. Spójrz na tabliczkę ładowarki. Te dodawane przez lg mogą mieć takie wartości. Natomiast każda inna (nie od lg) musi mieć minimum 2,1A na linii 5V, albo 2,0A na linii 10V. Wtedy będzie działało okay.
    I taka ciekawostka.. do lg świetnie nadają się ładowarki od chromecast’ów, pod warunkiem że kabelek nie będzie dłuższy niż 80-100cm. 😉

  • Rumble

    Czyli nie testowałem g7 thinq 😁

  • Raoul Duke

    Autorze, to teraz mi pomoz 🙂 lg g6 czy g7 fit? Glownie chodzi mi o zdjzdję. Bo procki widzę, ze maja te same

    • Rumble

      G7 thinq można teraz w dobrej cenie wyrwać 😊

      • Raoul Duke

        Za drogi jak na moj budzet. Mak maksow to 1400 zł

        • Rumble

          To G6 ze względu na szeroki kąt chyba że chcesz lepsze selfi to g7 fit 😊

          • Devil_Dragos

            Jesli zalezy ci na jakosci glownego aparatu to g6. Posiadam i jestem zadowolony. Brakuje tylko tego daca

          • Rumble

            Dlatego lepsza opcja jest dołożyć jeszcze z 300 zł i kupić g7 thinq 😊

        • Maksim

          G7 thinq juz za 1300 nowe chodzą na olx, 1400-1500 to norma nowe od operatora

    • nieznaju

      Propsuję nick



x