[Recenzja] LG Q7 – dwie rzeczy bym poprawił

Adrian Celej Recenzje 2018-12-30

Jak wiadomo nie każdy potrzebuje flagowca, niektórzy nie chcą wydawać dużych pieniędzy na telefon. W dzisiejszych czasach smartfony z niskiej półki działają zaskakująco dobrze, zaliczyć można do nich także LG Q7. Ostatni raz telefon tej firmy testowałem ponad rok temu, był to LG X Power 2, który w wielu kwestiach bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. A jak jest z LG Q7?

Zestaw

Telefon otrzymujemy w estetycznym, czarnym pudełku. Co prawda łatwo się brudzi, ale kto zwracałby na to uwagę. Wewnątrz poza telefonem otrzymujemy:

  • Ładowarkę z funkcją szybkiego ładowania
  • Kabel USB Type-C
  • Kluczyk do hybrydowej tacki DualSIM + microSD
  • Ściereczkę

Ściereczka to miły dodatek, rzadko go widuję. Jednej rzeczy bez wątpienia zabrakło – etui. O tym dlaczego uważam, że jest potrzebne opowiem później. Dołączona ładowarka prawdopodobnie skrywa w sobie technologię Pump Express MediaTeka i oferuje 2 tryby pracy – 5 V 1,8 A oraz 9 V 1,8 A, co oznacza maksymalną moc na poziomie 16 W.

Budowa

Telefon raczej należy do tych małych i zgrabnych. Na froncie odnajdziemy wyświetlacz delikatnie zakrzywiony na krawędziach (szkło 2.5D), maskownicę głośnika i przednią kamerkę. Nie znajdziemy notcha, co mnie bardzo cieszy. Na metalowej ramce umieszczono:

  • Góra – otwór mikrofonu
  • Dół – gniazdo jack 3,5 mm, gniazdo USB Type-C, otwór mikrofonu, maskownica głośnika multimedialnego
  • Lewa strona – przyciski głośności, hybrydowa tacka DualSIM + microSD
  • Prawa strona – przycisk blokady

Kolejny atut – telefon ma gniazdo jack 3,5 mm, które ze względu na jakość dźwięku jest jak najbardziej na miejscu. Niestety, wiele psują plecki. Znajdziemy na nich pojedynczy obiektyw aparatu, diodę doświetlającą LED i czytnik linii papilarnych, wszystko ułożone jedno pod drugim. Plecki wykonane są najprawdopodobniej z plastiku, który wyraźnie się błyszczy. Z początku wyglądały bardzo ładnie, jednak już wtedy wiedziałem, że prawdopodobnie szybko będą się rysować. Nie przewidziałem tylko jak szybko. Generalnie pierwsze rysy pojawiły się pierwszego dnia testów, po ich zakończeniu telefon wygląda co najmniej źle. Dlatego do ceny urządzenia trzeba doliczyć etui. Nie jestem zwolennikiem dodatkowych pokrowców, ale tym razem bez tego się nie obejdzie. Uwagę zwraca nietypowe umieszczenie tacki na karty – znajdziemy ją w dolnej części ramki. Oczywiście nie ma to większego znaczenia, można na tej podstawie jedynie wywnioskować jak ułożone są podzespoły wewnątrz urządzenia.

Poza tym telefon naprawdę mi się podoba. Dobrze leży w dłoni, nie ślizga się. Ponad to uważam, że wygląda elegancko.

Specyfikacja techniczna

  • Wyświetlacz – FullVision 5,5″, FullHD+
  • CPU – MediaTek MT6750, 8x 1,5 GHz
  • RAM – 3 GB
  • Pamięć wbudowana – 32 GB + microSD
  • Główny aparat – 13 Mpx, f/2.2, PDAF
  • Przedni aparat – 8 Mpx, f/2.0
  • Bateria – 3000 mAh + szybkie ładowanie
  • Łączność – LTE, Bluetooth 4.2, WiFi b/g/n, GPS, A-GPS, GLONASS, Beidou, NFC
  • Złącza – USB type-C, jack 3,5 mm, DualSIM
  • Dźwięk przestrzenny DTS: X 3D
  • Certyfikaty – IP68, MLT-STD
  • Sensory – akcelerometr, czujnik zbliżeniowy, czujnik oświetlenia, magnetometr, żyroskop, czytnik linii papilarnych
  • Wymiary – 143.8 x 69.3 x 8.4 mm
  • Waga – 145 gram

Specyfikacja ma swoje wady i zalety. Do wad można zaliczać nieco stary i niezbyt wydajny procesor MediaTeka, do zalet ilość pamięci – 3+32 GB to jak najbardziej odpowiednia ilość, producent nie szukał przesadnych oszczędności.

Wyświetlacz

Wyświetlacz to jedna z ważniejszych zalet LG Q7. Po pierwsze producent nie zastosował w nim notcha. Oczywiście wyświetlacz ma modne dziś zaokrąglone rogi (choć nie jestem ich zwolennikiem), ma proporcje 18:9, nie ma tego na co wszyscy narzekają. To mi się podoba. Druga kwestia to jakość. Nie spodziewałem się wiele od smartfona z tej półki cenowej, jednak ten wyświetlacz robi wrażenie. Może to zasługa dużej rozdzielczości i niewielkiej przekątnej, obraz wydaje się bardzo ostry i wyraźny. Porównywałem go z wyświetlaczem w P20 Pro i miałem problem z określeniem który jest lepszy. Q7 wyświetla znacznie ostrzejszy obraz, jednak niektóre kolory (np. zielony) wydaja się trochę wyprane. Mimo wszystko wyświetlacz uważam za dużą zaletę.

Akumulator

LG Q7 został wyposażony w akumulator o pojemności 3000 mAh. W kwestii cyferek nie jest to ani wada, ani zaleta, ogniwa o tej pojemności montuje się w wielu konkurencyjnych urządzeniach. Problem polega na tym, że oferuje on maksymalnie 1 dzień pracy, nie ma co liczyć na więcej. W trakcie testów przy intensywnym użytkowaniu zdarzało się, że bateria rozładowywała się o wiele za wcześnie. Dlaczego tak się dzieje? Tutaj posądzać można albo rozdzielczość wyświetlacza, albo optymalizację, sam podejrzewam to drugie.

Aparat

W aplikacji aparatu odnajdziemy ogrom funkcji, w obsłudze bez wątpienia pomoże wbudowany samouczek. Z funkcji możemy wymienić tryb rozmazywania tła (brak podwójnej kamery nie był dla LG problemem), tryb fotografowania jedzenia z możliwością regulowania balansu bieli, wyświetlanie zdjęcia wzorcowego czy generowanie animacji. Spust migawki możemy przesuwać, czym regulujemy przybliżenie. Nie znalazłem pełnego trybu profesjonalnego, możemy tylko mieć wpływ na pojedyncze parametry zależnie od wybranego trybu. Zauważyłem też pewną ciekawostkę – przy nagrywaniu filmu obraz jest lekko przybliżany.

Co sądzę o jakości zdjęć i filmów? Na pewno nie powalają, ale mając na uwadze niską cenę urządzenia wyglądają one naprawdę dobrze. Nie da się ukryć, że telefon ma problemy przy słabym oświetleniu, pojawiają się szumy, fotografie mogą być nieostre.

Oprogramowanie i wydajność

Oprogramowanie LG Q7 swoją nakładką przypomina mi EMUI Huaweia. Tu także znajdziemy mnóstwo funkcji, także część jest zbędna, także po oryginalnym systemie pozostały tylko wspomnienia. Odnoszę jednak wrażenie, że Koreańczycy zrobili to lepiej. Dużym plusem jest konfigurowalny ekran główny. Możemy wybrać jego styl, włączyć szufladę aplikacji, w zasadzie mamy nad nim pełną kontrolę. W przypadku EMUI aż takiej swobody nie mamy. Niestety, aplikacja ustawień jest strasznie przebudowana, praktycznie nie przypomina ona oryginalnej z Androida, czasem znalezienie danej funkcji jest mocno utrudnione. Mimo wszystko warto spędzić trochę czasu i ją przeszukać, ponieważ możemy odnaleźć naprawdę ciekawe i pożyteczne dodatki, takie jak np. gesty na czytniku linii papilarnych i narzędzie do optymalizacji gier.

Co z wydajnością i stabilnością? Cóż, jeśli wymagamy od telefonu za dużo to daje nam on do zrozumienia, do jakiej półki cenowej należy. Jeżeli weźmiemy pod uwagę cenę, to LG Q7 działa zaskakująco dobrze. Nie dopatrzyłem się błędów w oprogramowaniu, urządzenie nigdy nie zawiesiło się, czasem gdy chciałem zrobić kilka rzeczy na raz telefon potrzebował chwili zastanowienia, ale to jest w pełni uzasadnione.

Multimedia i łączność

Telefon jednym mnie zadziwił – jakością dźwięku. Po telefonie z tej półki nie oczekiwałem zbyt wiele, jednak rzeczywistość bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Telefon bez żadnych dodatków gra bardzo ładnie, czuć wyraźnie wszystkie tony, nie można mu nic zarzucić, testowałem na głośnikach, słuchawkach i w samochodzie. LG Q7 oferuje tryb DTS: X 3D Surround. Po jego włączeniu i odpowiednim ustawieniu słuchając muzyki na słuchawkach miałem czasem problem z określeniem, czy usłyszany dźwięk pochodził z zewnątrz, czy może z telefonu. Owszem, spotykałem się z lepszym dźwiękiem przestrzennym, jednak mimo wszystko Q7 bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Wbudowany odtwarzacz muzyki nie jest żadnym cudem techniki, jednak nie ominęły go dziwne funkcje z nakładki. Możemy np. uruchomić miganie diody doświetlającej w rytm muzyki. Cóż, gdybym używał tego telefonu 15 lat temu, to byłbym z tego zachwycony. Dziś chyba już wyrosłem z takich rzeczy. Mimo wszystko pewnie ktoś z tego skorzysta.

Nie zauważyłem problemów z łącznością komórkową, rozmowy telefoniczne są dobrej jakości, pomocne jest wsparcie dla WiFi Calling. Moduł GPS jest podatny w zakłócenia (spodziewałem się tego po procesorze MediaTeka), także mogą pojawić się problemy przy korzystaniu np. z transmiterów FM.

Zobacz też: [Recenzja] LG V30 to najbardziej multimedialny smartfon roku

Podsumowanie

LG Q7 to bez wątpienia urządzenie warte swojej ceny. Owszem, ma swoje wady, takie jak krótki czas pracy na baterii czy rysująca się obudowa, jednak to nadal solidny kawałek elektroniki, który chce zaoferować jak najwięcej. Uważam, że może to być dobry telefon dla dziecka. Najmłodsi często rozbijają telefony, także etui i tak jest obowiązkowym zakupem. Dzieci zazwyczaj korzystają z power banków, także druga wada też nie będzie widoczna. W zamian Q7 zaoferuje im odpowiednią stabilność w grach (oczywiście nie tych najbardziej wymagających) i social mediach, które wbrew pozorom są bardzo wymagające. Wspomniana funkcja migania diody w rytm muzyki też znajdzie swojego fana.

Cena: 700-900 zł + etui






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x