[Recenzja] Huawei Mate 10 Lite – szykuje się kolejny hit sprzedaży?

mm Łukasz Pająk Recenzje 2018-01-02

Plusy

  • Budowa
  • Cena
  • Oprogramowanie

Minusy

  • MicroUSB i brak NFC oraz wsparcia dla WiFi 5 GHz
  • Smartfon momentami łapie zadyszkę

Seria Mate 10 od Huawei zdążyła już się zadomowić na polskim rynku. Mieliśmy już okazję testować flagową propozycję w postaci Mate’a 10 Pro i okazał się on świetnym smartfonem. Genialny akumulator, bardzo dobry wyświetlacz i atrakcyjna specyfikacja z pewnością zachęcają do kupna. Mimo wszystko człowiek nie żyje wyłącznie najlepszymi urządzeniami. O wiele chętniej sięgamy po coś z niższej półki cenowej. Dla takich osób Huawei przygotował odmianę Mate 10 Lite, która łączy najważniejsze nowości z atrakcyjną ceną. Jak takie zestawienie się sprawdziło? Serdecznie zapraszam do recenzji tego smartfona.  

Zobacz też: recenzje Huawei Mate 10 Lite autorstwa naszych użytkowników forum

Zestaw

Mate 10 Lite znajdziemy w pudełku, którego styl nawiązuje do chociażby P10. Smartfon nie został położony na płasko w opakowaniu – wysuwamy go ze szczeliny, podobnie jak pudełka z akcesoriami. Wśród nich znajdziemy modułową ładowarkę o mocy 10 W (5 V, 2 A), przeciętne słuchawki douszne, kluczyk do tacki na karty oraz etui. Ostatni element nie jest typowy dla tej klasy. Jest on wykonany z twardego i bardzo sztywnego plastiku, który – jak pokazuje testowany egzemplarz – potrafi się rysować.

 

Budowa

Najtańszy przedstawiciel najmocniejszej serii Huawei został przyzwoicie wykonany. Zastosowane materiały to aluminium i szkło. Mate 10 Lite pewnie leży w dłoni mimo swoich rozmiarów. Paliczki bez problemu odnajdują wszystkie klawisze oraz czytnik linii papilarnych. Fizyczne przyciski mają odpowiedni skok i łatwo je rozróżnić. Niewątpliwie osoby nieprzyzwyczajone do smartfonów ze zredukowanymi ramkami wokół wyświetlacza o proporcjach 18:9 będą musiały się przyzwyczaić, ale nie stanowi to większego problemu. Z dobrą wprawą obsługa jedną ręką wciąż jest możliwa.

Front urządzenia zdobi przede wszystkim wyświetlacz. Nad nim zlokalizowano dwa aparaty do selfie, które jakościowo nie porywają, ale pozwalają rozmazać otoczenie. Matrycom towarzyszą podstawowe czujniki oraz przyzwoity głośnik do rozmów.

Na tyle również znalazły się dwa aparaty. Te niestety wystają ponad obudowę. Górny pasek antenowy przerywa wtopiona dioda doświetlająca. Nie mogło zabraknąć czytnika linii papilarnych, który w przypadku Mate’a 10 Lite sprawdza się świetnie – nie mogę nic złego na jego temat powiedzieć.

Na poszczególnych krawędziach znalazły się takie elementy, jak:

  • prawa strona – klawisze fizyczne
  • lewa strona – tacka na karty
  • góra – dodatkowy mikrofon
  • dół – gniazdo słuchawkowe, mikrofon, złącze MicroUSB, przeciętny głośnik

Najtańszy smartfon z serii Mate 10 nie jest idealnie wykonany, ale z pewnością jego budowa została dobrze przemyślana. W stosunku do Mate’a 10 Pro pojawiło się tradycyjne gniazdo słuchawkowe, z którego płynący dźwięk nie zachwyci melomanów – szczególnie z dołączonymi z urządzeniem akcesorium. Jest ono po prostu przeciętne. Sprawę ratuje lepszy zestaw słuchawkowy oraz korekty w ustawieniach.  

Specyfikacja techniczna

Huawei Mate 10 Lite jest uważany za model ze średniej półki. Dlatego nie można spodziewać się rewelacyjnych danych technicznych. Te prezentują się następująco:

  • 5,9-calowy wyświetlacz IPS LCD FullHD (18:9 – 2160×1080, 76,5% wypełnienia frontu, 409 ppi)
  • układ HiSilicon Kirin 659
  • 4 GB RAM
  • 64 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 256 GB)
  • aparaty
    • przód: 13 MPx (f/2.0) + 2 MPx
    • tył: 16 MPx + 2 MPx
  • akumulator o pojemności 3340 mAh
  • czytnik linii papilarnych
  • Android 7.0 Nougat (EMUI 5.1)
  • wymiary: 156,2 x 75,2 x 7,5mm
  • waga: 164 g.

Mate 10 Lite na papierze nie prezentuje się źle. Jednak brakuje kilku – wydawałoby się – standardowych wzmianek. Smartfon Huawei nie został wyposażony w moduł NFC, brakuje modemu łączności, który wspierałby sieci WiFi o częstotliwości 5 GHz, a na deser zamontowano złącze MicroUSB.  

Wyświetlacz

Proporcje 18:9 można lubić lub nienawidzić. Można się też do nich przyzwyczaić. W przypadku Mate’a 10 Lite utrudnia to panel LCD. Jest on w pełni poprawny, ale nieprzystosowane do nowych rozdzielczości aplikacje przedstawiają czarne paski, które są podświetlane. Poza tym problemem, ekran Huaweia cechuje się zoptymalizowanymi kolorami – nie są w żaden sposób przejaskrawione, a do bladości im daleko. W ustawieniach możemy też bardzo dokładnie dobrać ich temperaturę. Jedyna uwaga to jasność – maksymalne ustawienie w ostrym słońcu może okazać się zbyt niskie.

 

Akumulator

Mate 10 Pro pokazał innym smartfonom ze swojej półki, że da się stworzyć model tej klasy, który będzie zachwycał długim czasem pracy na jednym ładowaniu. Model Lite nie został wyposażony w aż tak duże ogniwo. To oznacza, że rewelacyjne wyniki też odeszły na bok. Testowany smartfon wypada przeciętnie. Dzień niewysilonej pracy jest osiągalny i to bezproblemowo. Podczas pracy z Chromem, YouTubem, Facebookiem i Twitterem jesteśmy w stanie patrzeć na włączony wyświetlacz przez około 6 godzin. Bardziej wymagające zadania skrócą ten czas do 4 godzin. Huawei nie wspomina nic o szybkim ładowaniu, więc dostarczony w zestawie zasilacz o mocy 10 W jest najlepszy dla Mate’a 10 Lite. Pozwala na pełną regenerację w ciągu około 2 godzin.  

Aparat

Mate 10 Lite ma dużo aparatów, ale nie przekładają się one szczególnie na jakość. Jednak zacznijmy od aplikacji, która bardzo przypadła mi do gustu. Ma wiele trybów – razem z manualnymi dla zdjęć i filmów – i domorośli fotografowie z pewnością się nimi zainteresują. Dodatkowo program jest bardzo prosty w obsłudze, co stanowi jego największą zaletę.

Jakość nie jest rewelacyjna. Raz Mate 10 Lite zrobi świetne zdjęcie, innym razem zgubi ostrość. Tradycyjnie duże znaczenie ma światło, które proporcjonalnie wpływa na szumy. W zamian kolory są dobrze przechwytywane. Jeśli nie oczekujecie możliwie najlepszej jakości to testowany smartfon powinien Wam wystarczyć, ale rewelacji nie można się spodziewać. Ostrość mogłaby być ustawiana nieco szybciej, a stabilizacja po prostu mogłaby być.

https://youtu.be/K20AO2hYUkI https://youtu.be/PMZbBMO34fw https://youtu.be/3wrxGevC5E8 https://youtu.be/94hG5Riu1d8 https://youtu.be/caVJ5mpClSI  

Oprogramowanie i wydajność

EMUI to jedna z najpopularniejszych nakładek na świecie. Domyślnie nie posiada listy aplikacji, ale można zmienić to w ustawieniach. Tam znajdziemy wiele opcji i dodatków – nie są one najbardziej zaawansowane, ale podstawowe parametry wyświetlacza, dźwięku czy też gesty dostosujemy pod siebie. Niestety, ale Mate 10 Lite na tle swojego rodzeństwa wyróżnia się też starszym oprogramowaniem – wspomniana nakładka ukrywa Androida 7.0 Nougat, zamiast Oreo. Mimo wszystko stosowna aktualizacja niwelująca tę różnicę powinna się pojawić. Miejmy nadzieję, że ze wsparciem dla projektu Treble.

Samo działanie smartfona jest poprawne. Przez większość czasu Mate 10 Lite działa w porządku  – nie jest diabelnie szybki, ale w swojej klasie wypada dobrze. Niestety, momentami zdarzają się zwolnienia i to w najmniej spodziewanych momentach, na przykład podczas rozwijania paska powiadomień. Wydajnościowo telefon Huawei nie zaskakuje – najwydajniejsze tytuły uruchomimy, ale jeśli tylko to możliwe to zmniejszajmy jakość tekstur. Jest to widoczne na poniższych benchmarkach (im więcej punktów, tym lepiej):

 

Huawei Mate 10 Lite – recenzja Android.com.pl
Infogram

 

Podsumowanie

Huawei Mate 10 Lite to przede wszystkim smartfon, który ma zaoferować nowoczesne rozwiązania za niską cenę. Model ten znajdziemy w sklepach za około 1300 złotych, co jest atrakcyjną ofertą za model z dużym wyświetlaczem o nowych proporcjach. Wszystko zamknięte w atrakcyjnej obudowie i ze względnie atrakcyjnym oprogramowaniem. Od urządzeń tej klasy nie możemy wymagać wszystkiego, a Mate 10 Lite wydaje się być uniwersalnym kompromisem, który ma szansę stać się bardzo popularny.

 

Przeczytaj też recenzje Huawei Mate 10 Lite autorstwa naszych użytkowników forum!

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 8
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 6
  • Wyświetlacz 7
  • Akumulator 7
  • Aparat 6
  • Oprogramowanie 8
  • Wydajność 6

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 7




  • Krzysiek Pietrzak

    J7 2017 czy Mate 10 Lite? Co lepsze?

  • Marucins

    Przed sylwestrem konfigurowałem dla męża koleżanki z pracy.
    Po zmianie Launhera Evie – działał jak ta lala.

  • Tomek pozdro

    Dla wielu brak nfc od razu go skreśla.

    • RS2_15237_THE_END

      wielka szkoda, że nie dali NFC, niech byłby droższy o te kilka złotych

      • Marucins

        Daj spokój. Przy takich ilościach nic by to ich nie kosztowało.

        Ale ty masz kupić droższy model. Wszystko sprowadza się do tego.

        • RS2_15237_THE_END

          Ale nie można kastrować średniej półki o podstawowe rzeczy. Sam telefon bardzo fajny, ale nie dam rady bez płatności Android Pay, przyzwyczajenie i wygoda. Następne modele na przyszły rok powinny już to mieć.

        • RS2_15237_THE_END

          Teraz widzę, że również nie ma szybkiego ładowania, szkoda. To tańsze modele Huawei to mają. Dziwnie ktoś zdecydował o podzespołach tego modelu.

  • Zdzisław Dyrman

    Kumpel chciał wymienić swojego wysłużonego P8 Lite na tego ale jak się dowiedział, że nie ma NFC to zrezygnował bo tak się przyzwyczaił do płatności telefonem. Wziął jakiegoś LG z NFC i jest szczęśliwy.

  • Mam, używam. Przesiadka z Lenovo P2 i wielka ulga. W końcu normalny średniak. Brak WiFi 5 GHz, NFC i port microusb przeboleję. Tęsknię za to za baterią z P2 😉 BTW – posiadacze Mate 10 Lite – potwierdźcie proszę fakt obecności „plastikowego etui” w Waszych zestawach. W moim przypadku (zakup w sieciówce Euro RTV) nie miałem ww. akcesorium.

    • Krystian Kowalski

      W plusie też nie dodawali etui .

    • Rafał Ślęzak

      W czym jest lepszy od P2?

      • Błaha rzecz – klient poczty MS Exchange + synchro kontaktów z MS Ex i Outlook.com. Sorry ale klient Gmaila to nie jest odpowiednia rzecz.To raz. Dwa – interfejs. Miałem wcześniej Huawei P8 Lite i byłem zachwycony dopracowanym wyglądem. W Mate 10 Lite jest jeszcze lepiej. W P2 to niemal goły Android. Trzy – ekran w Mate + brak ramek i fizycznego przycisku. W końcu ten telefon jakoś wygląda. Cztery – czytnik linii papilarnych tam gdzie trzeba – czyli z tyłu. Pięć – ogólny wygląd smartfona. Mate bije P2 swą prostotą.

        • Rafał Ślęzak

          Ja nie mam problemu z MS Exchange i z synchronizacją.
          Pozostałe aspekty o których piszesz to akurat dla mnie plusy.