tmobile logo

Pracownicy call center wykradali numery klientów T-mobile dla konkurencji!

Newsy

„Pana numer został wygenerowany losowo”… takie tłumaczenie bardzo często słyszymy, gdy próbujemy dowiedzieć się, skąd wydzwaniający konsultant ma nasz numer telefonu. Wczoraj tajemniczy „generatorzy” zostali zatrzymani przez policję pod zarzutem kradzieży danych osobowych.

Co się stało?

Nie przegap
Gry na HMS – jak wyglądają możliwości AppGallery i innych sklepów?
gry hms huawei call of duty pubg fortnite apex legends mobile
Kontynuujemy przygodę z Huawei Mobile Services. Jest to niejako nasza misja, w której chcemy pokazać, jak wygląda życie bez Usług Google. W ostatnim artykule dotyczącym aplikacji bankowych słusznie zauważyliście w komentarzach, że widać zmiany oraz rosnące zainteresowanie AppGallery. W takim razie w kolejnym kroku pojawiają się gracze. Czy gry w sklepie Huawei są godne uwagi? […]

Konsultant call center pracujący na zlecenie operatora ma pełny dostęp do systemu obsługi klienta. Za jego pomocą może nie tylko zmieniać elementy taryfy klienta, ale też pobierać dane osobowe. To właśnie tę funkcjonalność wykorzystali przestępcy. 4 mężczyzn pobierało dane z systemu, a pomagał im stworzony na potrzeby tego zadania program. Całą sprawę wykrył T-mobile, ich system odnotował bardzo częste wyświetlanie danych osobowych klientów. Operator zgłosił sprawę na policję, co ostatecznie doprowadziło do zatrzymania i przeszukania mieszkań oskarżonych. Zabezpieczono serwery, na których znajdowały się wykradzione dane, udało się także ustalić hasła.

Jaka była skala procederu?

Niestety, dalej nie wiemy, kto był zleceniodawcą. Wiadomo jedynie, że jest to konkurent T-mobile, co zawęża poszukiwania do 3 operatorów. Zapewne w przyszłości poznamy więcej szczegółów, na razie musimy czekać. Nie można wykluczyć, że na zabezpieczonych serwerach znajdą się dane klientów innych operatorów. Nie wiadomo również o jakim call center mówimy, podejrzewa się placówkę z Mokotowa. Zagadką jest także to, jak długo trwał ten proceder i ile danych zostało przekazanych w nieuprawnione ręce. Sam fakt wykorzystywania dodatkowego oprogramowania sugeruje, że przestępcy działali od dłuższego czasu. Wynagrodzenie za kradzież było przelewane jako zapłata za usługi reklamowe.

To skrajny przykład nieuczciwej konkurencji

Zapewne prędzej czy później poznamy zleceniodawcę kradzieży. Bez wątpienia T-mobile wytoczy mu proces, który dla zleceniodawcy może okazać się wizerunkową katastrofą. Takich zachowań nie można tolerować, pozostaje nam jedynie trzymać kciuki za różowego operatora.

Źródło: Niebezpiecznik, policja.pl






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x