google-daydream-vr-smartfony-wsparcie-android

 

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Daydream to jedna z największych nowości od Google z zeszłego roku. Platforma wirtualnej rzeczywistości starająca się ujednolicić smartfony z Androidem pod kątem właśnie nowych doznań z użytkowania. Jednak Amerykanie chcą to zrobić porządnie, co wiąże się z dużymi wymaganiami.

 

Do niedawna jedynie cztery urządzenia oficjalnie były wspierane przez Daydream. Oczywiście były to smartfony od Google, czyli Pixel i Pixel XL, ale również Lenovo Moto Z i Moto Z Force. Jednak teraz Amerykanie rozszerzają listę urządzeń, którym nie obca jest wirtualna rzeczywistość w wizji Google. Spis smartfonów został rozszerzony o ZTE Axon 7, Huawei Mate 9 Pro/Porsche Design Edition oraz Asusa ZenFone AR. Tak, to wszystkie modele. Najciekawiej oczywiście prezentuje się tajwański model ze względu na to, że również nie jest mu obca platforma Tango. Jednak najbardziej, oprócz Google, zaangażowaną firmą jest Huawei, które również wydało okulary wirtualnej rzeczywistości będące pierwszą propozycją od zewnętrznego producenta.

 

huawei-mate-9-daydream-vr-gogle

 

Ich koszt to 70 dolarów. Jednak wróćmy do spisu smartfonów. Czemu na tej liście nie ma chociażby Samsunga Galaxy S7 czy innych flagowych modeli ze Snapdragonem 820/821 na pokładzie? Taki LG G5 również nie ma przeciwwskazań do współpracy z Daydream od strony technicznej. Oczywiście chodzi o system i bardzo możliwe, że lista zostanie rozszerzona, gdy tylko poszczególne firmy wydadzą Androida Nougat. Sam spis znajdziecie pod następującym linkiem: Klik!




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.