htc 10 usb-c quick charge qualcomm

 

W dobie dzisiejszych smartfonów, brak ładowarki po dniu korzystania z telefonu często oznacza, że zostaniemy odcięci od świata. Tym samym producenci dwoją się i troją, aby samo ładowanie trwało jak najkrócej. Przyglądać zaczął się temu inżynier Google, którego możecie już znać za sprawą afery z OnePlus i ich akcesoriami USB-C.

 

Może na początek przypomnijmy sytuację z Chińćzykami. W skrócie, Benson Leung zauważył, że OnePlus stosuje niewłaściwe rezystory, a to oznacza, że niezabezpieczona ładowarka może nawet uszkodzić właściwe urządzenie – w tym wypadku OnePlus 2. Tym razem sytuacja również tyczy się złącza USB-C. Do tego należy dodać technologię Quick Charge 3.0 stworzoną przez Qualcomma i w efekcie  HTC 10 oraz LG G5 posiadają ładowarki, których specyfikacja odbiega od standardu stosunkowo nowego złącza. Dokładniej rzecz biorąc chodzi o napięcia. Według standardów, USB-C maksymalnie może mieć napięcie 5 V, a w przypadku wszystkich ładowarek Quick Charge 3.0 możemy mówić o 9, a nawet 12 V.

 

Co tak naprawdę to oznacza? Używanie zasilaczy z technologią Qualcomma z urządzeniami niewspierającymi Quick Charge 3.0 może zakończyć się uszkodzeniem. Więcej szczegółów znajdziecie w komentarzach „Strażnika USB-C” tutaj: Klik!

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.