smartphone-battery

Ciągle wymagamy od producentów większych pojemności akumulatorów, lepszej optymalizacji systemu i pracy urządzenia na poziomie kilku dni. Niektórzy z nich biorą to sobie do serca i tworzą smartfony wytrzymujące 7-10h SoT, inni starają się zadowolić użytkowników wartością około 5h na ekranie. A gdyby tak spojrzeć na to z chemicznej i naukowej strony?

 

W serwisie Reddit pojawiło się AMA (czyli Ask Me Anything) z Dee Strand, CSO z Wildcat Discovery Technologies. Tematem są akumulatory litowo-jonowe, które są obecne w naszych urządzeniach mobilnych. W ciągu chwili, czego można się było spodziewać, padło pytanie, kiedy możemy oczekiwać smartfonów działających 2-3 dni przy „ciężkim codziennym użytkowaniu”.

 

Odpowiedź jest dość zaskakująca – przy czym oczywista. Dee Strand mówi, że przede wszystkim należałoby zdefiniować „ciężkie codzienne użytkowanie”. Niemniej, jeśli chodzi o baterie, postęp technologiczny jaki w ostatnich latach się rozwinął jest ogromny. Większym problemem jest nasza konsumpcja – producenci z każdym nowym modelem pracują nad nowymi funkcjami i bardziej zaskakującymi bajerami, co jest niezwykle prądożerne, dlatego też smartfony projektuje się jako urządzenia nabierające energii w nocy. My, jako kupujący oczekujemy nowości na rynku i chętnie z nich korzystamy. W ten sposób nie jest możliwe zauważenie, że akumulatory w telefonach są mocniejsze. Po prostu wraz z ilością nowości, wzrasta zużycie energii, jak i nasze korzystanie z tego wszystkiego.

 

Smartfony produkowane dzisiaj byłyby w stanie wytrzymać kilka dni – wymagałoby to jednak od nas poświęcenia i zrezygnowania z wielu technologicznych nowości. Tym samym osiągnęlibyśmy wartości znane z kilku lat wstecz, kiedy smartfon widział ładowarkę raz na 2-3 dni, nie zaś codziennie. Jeśli jednak chcemy tylko dzwonić i SMSować, to po co pakować się w smartfony?

 

źródło: Phandroid

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kamil Lewicki

Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.