Ubisoft ogłosił w tym miesiącu, że doda do gry Tom Clancy’s Ghost Recon Breakpoint przedmioty kosmetyczne oparte na NFT za pośrednictwem nowej platformy o nazwie Ubisoft Quartz. Niegrywalne tokeny, znane jako Digits, posiadają unikalne numery seryjne, które pozwalają graczom śledzić obecny i przeszły stan posiadania przedmiotów kosmetycznych w grze, takich jak ubrania i broń. Ubisoft rozdał tysiące darmowych Digitów, aby rozkręcić imprezę. Okres reklamacyjny dla tych darmowych numerów już minął, ale wygląda na to, że niewiele osób jest zainteresowanych płaceniem za NFT Ubisoftu.

NFT Ubisoftu to porażka

NFT Ubisoftu to porażka

Jak donosi serwis Engadget, tylko 18 przedmiotów zostało sprzedanych do tego momentu. Ceny różnią się diametralnie, od najdroższego sprzedanego przedmiotu wartego 40 XTZ (około 166 USD w oparciu o aktualną wartość Tezos) do zaledwie jednego XTZ, czyli około 4,17 USD.Warto tu dodać, że NFT zyskało ostatnio niezwykłą popularność. Adidas niedawno zarobił ponad 23 miliony dolarów w ciągu jednego dnia dzięki swojemu pierwszemu rzutowi NFT, a w listopadzie ktoś zapłacił ponad 650 000 dolarów za wirtualny jacht. Skąd więc brak zainteresowania NFT od Ubisoftu?

Zobacz też: Data premiery i wygląd Xiaomi 12 oraz 12 Pro – firma zmienia podejście

Zacznijmy od tego, że Ubisoft podszedł do sprawy niezwykle wręcz leniwie. Chociaż Digity mają unikalne numery seryjne, to wizualnie nie różnią się od siebie w żaden inny sposób. Widocznie ciąg cyfr przypisany do tej samej grafiki nie jest zbyt unikalny, aby się tym przejąć. Dodatkowo NFT sprzedają się dobrze jeśli firma stojąca za nimi budzi pozytywne emocje. Natomiast wokół Ubisoftu narosło pełno kontrowersji, chociażby w sprawie ostatniej fali zwolnień. Oczywiście, aby być uczciwym, warto podkreślić, że ten problem dotyka także innych twórców gier. Deweloper Stalkera 2, GSC Game World, wycofał się ostatnio z planów dodania NFT do swojej nadchodzącej gry po reakcji fanów.

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.