Starlink może niedługo trafić do samolotów pasażerskich, a przynajmniej takie rozmowy prowadzone są a przedstawicielami różnych linii lotniczych. W środę takie informacje podał na konferencji prasowej Jonathan Hofeller, jeden z wiceprezesów samego Starlinka. To może być spora zmiana, choć zanim będzie dostępna dla pasażerów, minie jeszcze pewnie trochę czasu.

Starlink w samolotach pasażerskich

Starlink samoloty

Starlink to stosunkowo nowe rozwiązanie na rynku, które jeszcze nie działa na 100 procent. Do tej pory uruchomiono około 1800 satelitów, ale ma być ich około 4400. Taka liczba ma pozwolić na pokrycie Ziemi w takim stopniu, żeby dostęp do satelitarnego Internetu dostępny był z każdego miejsca planety. Później satelitów ma jeszcze przybywać. Brzmi to rewelacyjnie, ale trzeba jeszcze chwilę na to poczekać. Sam dostęp do Starlink wymaga specjalnego sprzętu, który przypisany jest do konkretnego adresu. Przynajmniej teraz, bo firma pracuje już nad mobilną wersją do dużych samochodów czy statków morskich. Teraz do tego dojdą samoloty.

Firma prowadzi już rozmowy z komercyjnymi liniami na temat wprowadzenia Starlink na pokłady samolotów. Wtedy pasażerowie za pomocą pokładowego Wi-Fi mogliby korzystać z szybkiego Internetu. Starlink ma już nawet specjalne urządzenia, które mają to zapewnić, a przynajmniej ich działające prototypy. Istnieje więc szansa, że za kilka lat, a może i nawet wcześniej, Starlink zawita do samolotów pasażerskich.

Zobacz też: Afery z Game Stop ciąg dalszy.

Obecnie Internet satelitarny od Starlink oferuje prędkość pobierania 100 Mb/s, ale firma chce jeszcze przyśpieszyć. W przyszłym roku ma to być 300 Mb/s. W Stanach Zjednoczonych usługa cieszy się naprawdę sporym zainteresowaniem, choć nie należy jeszcze do tanich. W Polsce też można się już zapisywać na testowanie, choć cena samego sprzętu wynosi ponad 2200 złotych, a miesięcznie trzeba będzie wyłożyć z kieszeni jeszcze 449 złotych.

Źródło: The Verge / Starlink

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.