Portale społecznościowe są nieodłącznym elementem dzisiejszego Internetu. Tak naprawdę wiele osób nie wyobraża sobie życia bez Facebooka, Twittera i YouTube’a. Mimo wszystko są kraje, gdzie te serwisy są zablokowane. Jednym z nich niedługo może być także Rosja, która nieprzychylnym okiem patrzy na ruchy wspomnianych gigantów. W ten sposób nasi sąsiedzi chcą walczyć z cenzurą, co może brzmieć dosyć przewrotnie, ale prawdziwie. W końcu nawet Unia Europejska chce walczyć jednocześnie z cenzurą i fake newsami – w przypadku Rosji oficjalnie mówi się o tej pierwszej kwestii.

Rosja chce zablokować Facebook, Twitter i YouTube – koniec z cenzurą

Twitter i Facebook ukarane w Rosji

Jak donosi Financial Express, rosyjski parlament pracuje nad projektem wprowadzeniem prawa przeciw wspomnianym, amerykańskim portalom. Jeśli czytacie nas właśnie z Rosji, to uspokajam. Nie stanie się to od razu. Tytułowe państwo chce mieć możliwość szybkiego zablokowania Facebooka, Twittera i YouTube’a, jeśli tylko zostaną wykryte działania związane z cenzurowaniem treści publikowanych przez Rosjan. W ten sposób parlament chce odpowiedzieć na liczne skargi, które każdego dnia są zgłaszane przez obywateli. Oczywiście pierwsza myśl, która przychodzi do głowy, może być związana z kolejnym etapem dezinformacji. W końcu niejednokrotnie potwierdzano, że to Rosjanie odpowiadają za większość fake newsów. Jednak nie musi tak być w tym przypadku, gdyż podobne regulacje rozważa między innymi Wielka Brytania.

Zobacz też: Funkcje ładowania OnePlus 9 ujawnione na zdjęciach.

Ostatecznie identyczne zastrzeżenia co do blokowania publikacji mogą odnosić się do każdej firmy – nie tylko amerykańskich. Celem jest zwalczanie działalności ograniczania dostępu do informacji ze względu na język lub narodowość. Jak to wygląda z Waszej perspektywy? Czy Polska również powinna rozważyć takie działania?

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.