Mamy weekend ujawniania wyglądu flagowych smartfonów w wydaniu na żywo. Wczoraj zaczęliśmy od filmów, na których pojawił się Samsung Galaxy S21+, dzisiaj mogliście poznać OnePlus 9 z każdej strony, a teraz przyszedł czas na Xiaomi Mi 11. Podobnie jak w przypadku matematycznego smartfona tak i tym razem mamy do czynienia ze zdjęciami, ale w wydaniu bardziej na dziko. Ktoś zauważył nowego flagowca Xiaomi i teoretycznie wykonał niespostrzeżenie kilka fotografii, które teraz możemy przeanalizować. W takim razie do roboty.

Wyspa aparatów Xiaomi Mi 11 również na żywo wyróżnia się z tłumu – czas na oryginalny wygląd

Sami przyznacie, że osoba, która zapewne testuje Xiaomi Mi 11, niezbyt starała się ukryć niezaprezentowany jeszcze model. Tym sposobem potwierdza się fakt, że producent idzie w stronę własnej interpretacji wyspy z aparatami. Wyróżniony, główny aparat (108 MPx od Samsunga) zdecydowanie będzie grał główną rolę. Na czarnym tle towarzyszy mu matryca z 13 MPx i szerokokątnym obiektywem. Trzecim ma być sensor 5 MPx, który niekoniecznie musi być teleobiektywem – jego rola nie została do końca poznana. Ostatnim elementem na wyspie pozostaje dioda doświetlająca. Skąd wiemy, że mówimy o Mi 11, a nie Mi 11 Pro? Ten drugi ma dodatkowo otrzymać aparat-peryskop na zdecydowanie szerszej wyspie. Skoro już o specyfikacji mowa, to ta ma wyglądać następująco:

xiaomi mi 11 wyglada paraty na zywo specyfikacja

Zobacz też: Poznajmy podsumowanie 2020 roku według Netflixa.

Patrząc na Xiaomi Mi 11, na pewno mówimy o oryginalnym podejściu do wzornictwa. Naturalnie można napisać, że jest to mix tego, co dotychczas pokazali Huawei, Oppo i Apple, ale w takim wydaniu po prostu nic wcześniej nie było. Jak to bywa z nowościami, odbiór może być różny. Jak Wam podoba się taka wyspa?

Źródło: Gizchina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.