Vertu w czasach swojej świetności było marką należącą do Nokii odpowiedzialną za niezbyt gustowne telefony, które pasują idealnie do stereotypowych noworuskich i rosyjskich oligarchów z lat 90. Oczywiście, stosowanie metali szlachetnych, skóry, a nawet kamieni szlachetnych w drogim sprzęcie nie jest niczym złym. Po prostu w wydaniu Vertu wyglądało to zazwyczaj… tandetnie. Marka jednak powróciła pod nazwą Xor z zupełnie nowym produktem, który jest… wyjątkowo ładny.

Xor Titanium – dziedzic Vertu

Xor Titanium

Zacznijmy od tego, że Xor Titanium (wymawia się to jako eggor Titanium) jest telefonem niezwykle wręcz tanim. Można powiedzieć, że budżetowym. Ma on bowiem kosztować zaledwie 3 942 USD, czyli prawie 15 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę, że w latach swojej świetności firma produkowała telefony wycenione nawet na 50 tysięcy USD, to mamy do czynienia z niezwykle tanim urządzeniem. Tanim i… ładnym. Owszem, wygląda jak skaner kodów kreskowych, jednak niezwykle elegancki skaner. Gdyby w ekskluzywnych sklepach odzieżowych były metki z ceną na ubraniach, to właśnie tak powinien wyglądać sprzęt do ich skanowania. 

Zobacz też: Śledzenie przebiegu ciąży na smartwatchach Garmin – świetna nowość z myślą o kobietach

Urządzenie to zostało zamknięte w tytanowej obudowie, która powstała z troską o nawet najmniejsze szczegóły. Czego jednak możemy się spodziewać po 15 tysiącach złotych za telefon? No cóż, specyfikacja to pewne rozczarowanie. Oczywiście wiem, że to nie jest smartfon. Jednak brak obsługi 4G w dzisiejszych czasach to coś, co nie przystoi nawet prostym, budżetowym telefonom. Łączność ta przecież powoli zaczęła nawet wypierać 3G. Zamiast modemu LTE producent postanowił zdecydować się na czujnik jakości powietrza. Nie jest to raczej zbyt dobra zamiana. Godnym pochwały jest natomiast wsparcie dla bezprzewodowego ładowania. Z takiego telefonu nie powinien wystawać żaden szpecący go kabel.

Xor to bezpieczeństwo

Kolejną istotną kwestią jest to, że nie jest to tylko drogi kawałek elektroniki dla bezmyślnych bogaczy. Właściciele tego urządzenia mogą się komunikować z innymi użytkownikami Xor za pomocą szyfrowania end-to-end (AES256) na poziomie sprzętowym. Możliwe jest nawet ustawienie różnych dzwonków dla połączeń normalnych i szyfrowanych. Telefony te posiadają również zdalny tajny klucz, dzięki któremu użytkownicy mogą zdalnie usuwać ich zawartość w przypadku kradzieży lub z jakiegokolwiek innego powodu. Mimo wpadki z LTE jestem zdania, że Xor idzie w dużo lepszą stronę, niż Vertu.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.