Nawet najlepszy system zabezpieczeń ma swoje wady. Zwykle największą z nich są… ludzie. Naiwność czy niedbalstwo od dawna są wykorzystywane przez przestępców. Nie inaczej wygląda sytuacja także w przypadku zabezpieczeń systemów komputerowych. Nawet najtwardsza zapora niewiele znaczy, kiedy pracownik otwiera podejrzane załączniki w prywatnej poczcie e-mail na komputerze służbowym. Do tej pory już wiele firm się o tym przekonało. Często stosują one także dość restrykcyjne zasady co wolno, a czego nie. Jednak te równie często są ignorowane. Okazuje się, że poza ignorancją, lenistwem czy zwykłą głupotą istotnym czynnikiem jest także stres.

Stres a cyberbezpieczeństwo

Stres a cyberbezpieczeństwo

Obecne czasy są dość stresujące. Pandemia dotknęła niemal każdej branży i dziedziny życia. Nawet jeśli w pracy mamy dobrą sytuację to wciąż mamy powody do zmartwień w życiu prywatnym. Obecnie zwykłe wyjście do sklepu potrafi człowieka zirytować. Coraz mniej osób przestrzega zasad dystansu społecznego. Brak maseczek na twarzach w kolejce do kasy jest częstym widokiem. Nawet zakup bułek na śniadanie potrafi podnieść ciśnienie, kiedy widzi się jak ktoś przed nami maca wszystkie gołą ręką, jakby liczył, że w jednej z nich ktoś ukrył bryłę złota… A to tylko przykład zakupów. Natomiast cały ten stres zabieramy ze sobą do pracy. To natomiast może nieść ze sobą tragiczne konsekwencje.

Zobacz też: Pixel 5 będzie średniakiem – kolejne źródło to potwierdza

Z raportu sporządzonego przez firmę Tessian wynika, że błędy skutkujące zagrożeniem dla cyberbezpieczeństwa popełnia aż 43 proc. pracowników. Aż 52 proc. respondentów przyznało, że incydenty te były wynikiem stresu, u 43 proc. badanych było to zmęczenie, a u 36 proc. zbyt szybkie tempo pracy.

— Podaje serwis Newseria.

Zrozumienie wpływu stresu na zachowanie ma kluczowe znaczenie dla poprawy cyberbezpieczeństwa. Sytuacja z pandemią oznacza, że ludzie muszą radzić sobie z niezwykle stresującymi sytuacjami i wieloma zmianami. A kiedy ludzie są zestresowani, popełniają błędy lub podejmują decyzje, których później żałują. Niestety hakerzy żerują na tej luce. Firmy muszą uczyć pracowników, w jaki sposób haker może wykorzystać ich stres w trudnych chwilach, a także o incydentach związanych z bezpieczeństwem, które mogą być spowodowane błędem ludzkim.

– Tłumaczy Jeff Hancock, profesor na Uniwersytecie Stanforda.

Sama ta wiedza jednak nie wystarczy. Tak naprawdę wyeliminowanie zagrożeń wynikających ze stresu nie jest możliwe, gdyż wciąż pozostajemy jedynie ludźmi. Dlatego zawsze możemy z jego powodu popełnić poważny błąd. Stresujące, prawda?

Źródło: Newseria

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.