Dość popularny jest pogląd, który zakłada, że państwowe firmy są z definicji mało wydajne. W tym przypadku trudno się do tego odnieść, ponieważ NASA tak naprawdę nie jest firmą, a agencją kosmiczną. Jej zadaniem nie jest zysk, a badania kosmosu. Nie zmienia to jednak faktu, że powoli zaczyna ona myśleć o pokryciu części swoich wydatków z komercjalizacji przestrzeni kosmicznej, czy zamienienia ISS w hotel. Coraz chętniej też zaczyna współpracować z tak zwanym sektorem prywatnym, którego głównym celem jest już zysk.

NASA współpracuje z sektorem prywatnym

NASA współpracuje z sektorem prywatnym

Plany NASA dotyczące prywatnych lotów kosmicznych wykraczają daleko poza wystrzeliwanie ludzi na orbitę. Agencja tworzy plan lotu astronautów, badaczy i innych pracowników na pokładzie podorbitalnego statku kosmicznego. Po zakwalifikowaniu przez biuro Załogi Suborbitalnej w ramach Programu Załóg Komercyjnych systemu suborbitalnego jako bezpiecznego w użyciu NASA będzie wykupywać miejsca na pokładzie lotów suborbitalnych prywatnych firm na różne misje. Administracja bada te loty z tych samych powodów, dla których w pierwszej kolejności objęła komercyjne loty kosmiczne: jest to teoretycznie tańsze, niż konwencjonalne operacje rządowe. Dzięki temu wkład własny agencji były dużo niższy.

Zobacz też: Mapy Google jeszcze lepiej połączą transport prywatny z publicznym

Dzieje się to zaledwie dzień po tym, jak Virgin Galactic podpisało umowę z NASA na kosmiczną turystykę. Dość jasno to pokazuje, jak agresywnie organizacja realizuje swoje plany dotyczące sektora prywatnego. Agencja chce ciąć koszty tam, gdzie jest to możliwe i oczywiście bezpieczne. Sięgniecie po firmy prywatne to natomiast w takim stanie rzeczy strzał w dziesiątkę. W końcu budowa własnego statku, kiedy można polecieć cudzym, ma tyle samo sensu, co zakup samolotu tylko po to, aby dostać się na drugi kontynent. Znacznie taniej i łatwiej jest po prostu kupić bilet w jakiejś linii lotniczej.

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.