No dobrze, bardzo dużymi kamieniami. I nawet nie tyle w nią, ile w jej stronę. W końcu nie chodzi o to, by ją zranić, a jedynie przepłoszyć. W końcu wiele proponowanych rozwiązań antyasteroidowych polega na strącaniu ich z kursu. Tyle że to niesie ze sobą spore problemy. W końcu co jeśli stworzymy fragmenty, które bez względu na wszystko uderza w Ziemię? Taki scenariusz również może być nieciekawy. Szczególnie z punktu widzenia samego miejsca uderzenia.

Zmiana toru lotu asteroid… asteroidami

Zmiana toru lotu asteroid

Naukowcy mogą mieć bezpieczniejsze rozwiązanie. Zaproponowali system, który przywiązałby zagrażającą nam asteroidę do mniejszej skały. Tym samym zmieniłby się środek masy takiego układu, a tym samym kierunek lotu. Metoda ta wymaga gigantycznego spoiwa dwóch obiektów, nie ma więc mowy o rozrywaniu ich na kawałki. Z oczywistych względów Naukowcy nie mogli przetestować tego w praktyce. Dlatego też użyli symulacji komputerowej, aby zobaczyć, jak dobrze ich pomysł się sprawdzi. Według zespołu metoda jak najbardziej ma sens. Oczywiście jest trudna w realizacji, nikt jednak nie obiecywał, że ratowanie świata jest proste.

Zobacz też: Android synonimem wszechstronności – udostępnianie plików ma działać z każdą platformą

Jak więc uratować świat? Potrzebne są nam następujące składniki:

  • Mała asteroida, najlepiej niezbyt czerstwa
  • Długi i niezwykle mocny przewód
  • Mocowania na tyle wytrzymałe, że obydwa obiekty się ze sobą nie rozłączą
  • Statek kosmiczny i sprzęt, który je ze sobą zespoli
  • Pieprz i sól do smaku obiadu, który zamówi ekipa operatorów całego przedsięwzięcia znajdująca się na Ziemi. — W końcu to może być ich ostatni posiłek, niech chociaż będzie należycie przyprawiony.

No cóż, jako że nie mamy obecnie żadnego ze składników poza solą i pieprzem, to jestem raczej dość sceptycznie nastawiony do tych planów. Dodatkowo wymaga to znacznie więcej czasu na wdrożenie niż uderzenie asteroidy statkiem kosmicznym lub pociskiem. Sprawdziłoby się to przy skoordynowanym systemie wykrywania i reagowania, tylko jeśli wykryjemy obiekt znacznie wcześniej. Jednak w takim przypadku zmienienie jego toru lotu pociskiem również powinno przynieść mniej potencjalnych odłamków. Mimo to warto pracować nad tą technologią. Kto wie? Może stworzenie odpowiedniej liny łączącej dwie asteroidy sprawiłoby, że bylibyśmy o wiele bliżej budowy windy kosmicznej? 

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.