Już jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że producenci oferują kompromisy, a jednym z nich jest stosowanie szybkiego ładowania, aniżeli mocniejszych i dłużej wytrzymujących akumulatorów. W tym roku ta technologia ma pójść o jeszcze jeden krok dalej w konsumenckim rozumieniu. W drodze jest moc 65 W, co być może wydaje się niezbyt wiele przy ogłaszanych przez Xiaomi 100 W, ale już wiemy, że to rozwiązanie nieprędko trafi do sprzedaży. Niemniej ta chińska firma też jest zainteresowana nową technologią.

Szybkie ładowanie do 65 W – wiele firm pracuje nad nową technologią

Ładowanie baterii do 80% w mniej niż minutę

Małą rewolucję ma zapewnić azotek galu (GaN), który ma zastąpić krzem w produkcji tranzystorów. Tak, ten związek też ma znaczenie w Micro LED, ale zostańmy przy ładowarkach. Wspomniana zmiana zapewnia nie tylko wyższą efektywność, ale również mniejsze rozmiary. Jak donosi jeden z ujawnionych raportów, odpowiednie prace prowadzi już wiele firm, aby zaoferować tę przemianę. Mowa jest o Apple, Samsungu, Huawei, Xiaomi i Oppo, a ostateczne wyniki mają oferować szybkość ładowania, bazującą na mocy do 65 W. Już na tegorocznych targach CES przedstawiono wiele urządzeń z takim wsparciem. Poznaliśmy też pierwszego smartfona z ładowarką, która wykorzystuje GaN i jest nim Xiaomi Mi 10 Pro. W tym wypadku moc wynosi 50 W, ale jest utrzymywana tak długo, że telefon do pełna naładujemy w 45 minut (4500 mAh). Naturalnie spodziewamy się, że Oppo Find X2 pokaże pełnię możliwości zapowiadanej ewolucji.

Zobacz też: Setki aplikacji znika ze Sklepu Play – Google nie spodobały się uciążliwe reklamy.

Mimo wszystko to Apple może stanowić największe zaskoczenie. O ile nie jesteśmy jeszcze pewni, czy Amerykanie zdecydują się na zastosowanie azotku galu w ładowarkach do smartfonów, tak na pewno iPhone’om potrzebna jest w tej kwestii przemiana. Oczywiście płatna dodatkowo.

Źródło: TechRadar

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.