Samsung na kończących się właśnie targach CES pokazał od groma interesujących nowości, ale oczywiście to, co przełomowe, to zostało ujawnione za zamkniętymi drzwiami. Podobno pojawił się tam rozsuwany smartfon z elastycznym wyświetlaczem, ale też nie zabrakło wzmianki o Galaxy Fold 2. Właściwie to Galaxy Bloom, bo nic nie ukryje się przed Siecią i w ten sposób dowiedzieliśmy się, że Koreańczycy mają zupełnie nowy pomysł na nazwę swojego składanego smartfona w stylu klapki i… Motoroli razr 2019. Mimo wszystko Samsung wyczekał, więc ma być lepiej.

Samsung Galaxy Bloom, a nie Galaxy Fold 2 – klapka z własną serią?

samsung galaxy bloom fold 2 nazwa

Samsung Galaxy Bloom ma być zupełnie inaczej przedstawiany, aniżeli Galaxy Fold. Ten ostatni był przełomowym smartfonem, pokazem możliwości, a tymczasem Kwiat ma zachwycać płeć piękną. To właśnie kobietom Koreańczycy chcą oferować składanego smartfona w stylu klapki. Przynajmniej tak ma być reklamowany i nawiązywać do puderniczki – pamiętacie Cyrcle Phone? Niemniej zostańmy przy drugim (właściwie trzecim po W20) składanym Samsungu, który nie zapowiada się na flagowca. Jego cena ma nie przekraczać 1000 dolarów (~4000 złotych), ale na pewno nie zabraknie wyjątkowych rozwiązań. O ile specyfikacja może nie być w pełni flagowa, tak potencjalnie znajdziemy kilka ciekawych rozwiązań. W plotkach przewija się możliwość nagrywania filmów 8K, wersje 4G i 5G, a w zakresie ochrony elastycznego wyświetlacza bardzo cienkie szkło. Tym sposobem kobiece paznokcie nie powinny szybko zniszczyć omawiany model.

Zobacz też: Samsung ujawnił liczbę sprzedanych Galaxy Fold.

Naturalnie Galaxy Bloom nie zapowiada się na następcę Galaxy Folda – to mogą być zupełnie niezależne serie urządzeń z elastycznymi ekranami. Niemniej wszystkiego dowiemy się oficjalnie już 11 lutego, kiedy to Samsung przekaże nam Galaxy Bloom razem z rodziną Galaxy S20.

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.