Chromium to otwarty kod, który pozwala tworzyć przeglądarki internetowe. Oczywiście najważniejszym reprezentantem jest sam Chrome od Google, ale też inni wydawcy chętnie wykorzystują ten silnik. Swego czasu taki krok podjęła Opera, ale też Vivaldi i Slimjet stawiają na Chromium. Od niedawna też istnieje specjalna wersja Microsoft Edge. Do tego zaszczytnego grona miało też dołączyć Apple, przebudowujące Safari, ale plotki szybko zostały ukrócone i uznane za fałszywe.

Chromium wzbudza ogromne zainteresowanie, ale Apple i Safari zostają przy swoim

Do Sieci przedostały się zrzuty ekranu, które teoretycznie pokazują, jakby pracownik Apple zgłosił błąd w Chromium, zamieszczając zrzut ekranu z Safari. W tym momencie świat już zapowiedział, że Amerykanie odmieniają swoją przeglądarkę, ale szybkie dochodzenie potwierdziło, że to fałszywa informacja. Przede wszystkim numer zgłoszonego błędu był zbyt niski, aby uznać go za dzisiejszy – musiałby pochodzić z 2015 roku, a nie z grudnia 2019 roku, jak to widnieje na grafice. Do tego dochodzi powyższy tweet, który jednoznacznie zaprzecza, jakoby miał to zrobić pracownik Apple. Oczywiście przykładów, dlaczego to oszustwo jest zdecydowanie więcej, więc zostańmy przy tym, że Safari zostaje na silniku WebKit.

Zobacz też: Klocki Lego uratują komputery kwantowe?

Naturalnie nikt nie wyklucza, że swego czasu Apple zdecyduje się na wybór Chromium, ale… lepiej, żeby istniała większa konkurencja. Obecnie Firefox i Safari stanowią główne alternatywy dla silnika Chrome, a jak doskonale wiemy – im większy wybór, tym lepszy rozwój, z którego powinien korzystać końcowy odbiorca, czyli właśnie my.

Źródło: 9to5Google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.