Chiński przemysł półprzewodników w dużej mierze zależy od technologii amerykańskiej. Jednak Państwo Środka od dawna pracuje nad samodzielnością technologiczną. W następstwie wojny handlowej z USA azjatyckie mocarstwo zdaje się słuchać wezwań do pilnego odseparowania się od amerykańskich półprzewodników. To mogłoby podzielić świat na dwie strefy wpływów, jeśli chodzi o rozwój elektroniki. To natomiast według niektórych mogłoby zaszkodzić interesom amerykańskim w dłuższej perspektywie czasowej.

Chiny inwestują w uniezależnienie się od USA

Chiny uniezależnienie od USA

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Chiny ustanowiły nowy, wspierany przez państwo fundusz półprzewodnikowy, z zamiarem rozwijania krajowych inicjatyw dotyczących nowoczesnych rozwiązań elektronicznych i zmniejszania uzależnienia od technologii amerykańskiej. Fundusz obecnie wynosi 204 miliardy yuanów, co w wolnym przeliczeniu daje nam około 28,9 miliarda dolarów. Jest drugim tego rodzaju funduszem, przy czym pierwszy wystartował w 2014 roku. Jak więc widać, nie jest to pierwsza taka inicjatywa. Jednak tym razem mamy do czynienia ze znacznie silniejszą motywacją niż poprzednio. Wcześniej uniezależnienie się było raczej formą zabezpieczenia na trudne czasy. Teraz stało się koniecznością.

Zobacz też: Elon Musk przekazał milion dolarów na akcje sadzenia drzew

Chiny są największym konsumentem elektroniki na świecie. Bloomberg donosi, że Państwo Środka importuje rocznie około 200 miliardów amerykańskich półprzewodników. W ostatnich latach Chiny podjęły kroki w celu pobudzenia własnego przemysłu zaawansowanych komponentów elektronicznych. Jednak napięcia między USA a Chinami dały Pekinowi nowe poczucie pilności. Według Bloomberga, kapitał funduszu pochodzi od organizacji państwowych i rządu chińskiego. Natomiast Ministerstwo Finansów Chin wpłaca do funduszu około 22 mld juanów. Chiński Bank Rozwoju zainwestował kolejne 22 miliardy juanów, podczas gdy fundusz przyciągnął również wsparcie pieniężne od innych samorządów lokalnych i przedsiębiorstw państwowych. Sytuacja ta może dać do myślenia Stanom Zjednoczonym w kwestii wojny handlowej.

Źródło: TechSpot

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.