Od telefonu stacjonarnego do smartfona

Jędrzej Markiewicz Newsy 2019-07-25

Ach, ten wymarzony telefon dostępny dla każdego. Znam opowieści ludzi, dla których kiedyś jedyną możliwością kontaktu głosowego z innym człowiekiem na odległość było… pójście na pocztę. W całym miasteczku był jeden lub parę telefonów stacjonarnych, za pomocą których po uiszczeniu opłaty można było wykonać połączenie. Dziś telefony nie służą wyłącznie do dzwonienia. Co więcej, wydaje się, że wykonywanie połączeń w ogóle przestało pełnić docelową funkcję dla smartfonów.

Telefon stacjonarny to było coś!

telefon stacjonarny

W latach ’80 i ’90 dwudziestego wieku, posiadanie na własność telefonu stacjonarnego wiązało się z niemałym wydatkiem. Dlatego też popularne były budki telefoniczne, które powstały, gdy cena infrastruktury spadła. Wcześniej faktycznie często jedynym telefonem stacjonarnym był ten na poczcie. Jeśli ktoś posiadał już wtedy telefon u siebie w domu, była to naprawdę rzadkość. Wyobraźmy sobie czasy, w których możliwość dzwonienia do ludzi była dobrem luksusowym. Jakże kuriozalne dziś wydawać się może to, że ludzie spotykali się kiedyś w domach, by prosić właściciela o możliwość zatelefonowania do kogoś bliskiego.

Zobacz też: Technologie przyszłości: nowoczesne substancje na wyciągnięcie ręki

Dziś taką usługę posiadamy w swojej kieszeni, a problemy ludzi sprzed jedynie 30, czy 40 lat wydają nam się odległą przeszłością. Prehistoria! A jednak zwrócenie uwagi na to, jak bardzo telekomunikacja zmieniła się przez te kilkadziesiąt lat, może nam dać wiele wskazówek na temat przyszłości.

Trochę historii

Początki telekomunikacji

telefon stacja

W 1996 roku, za rządów premiera Włodzimierza Cimoszewicza, powstał w Polsce pierwszy Globalny System Łączności Mobilnej (GSM). Dla kraju, który jeszcze niedawno tkwił głęboko w innym systemie politycznym, było to nie lada wydarzenie. Coś, co do tej pory było raczej słabo osiągalne, drogie, ciężkie i przytwierdzone do ściany, miało wkrótce zamienić się w przenośne telefony! Pierwszą rozmowę w Polsce przy użyciu sieci GSM odbyto przy pomocy urządzenia Ericsson GH388. Na tamtą chwilę widok tak zgrabnego urządzenia, niewielkich gabarytów, wielu wprawił w osłupienie. „Sci-fiction na naszych oczach!”, „Nie sądziłam, że dożyję tych czasów!”.

Gdy tylko powstała sieć Era GSM oraz Plus GSM sprzedaż technologii telekomunikacyjnej w Polsce stopniowo wzrastała. Do końca 1996 roku w Polsce z GSM korzystało już 37 tys. użytkowników, jak mówił Andrzej Kowalski, jeden z dealerów Era GSM. To była prawdziwa rewolucja. Pamiętam do dziś pierwszy telefon taty, zakupiony za niemałą sumę, z dodatkowymi ratami. Nokia 3310 była dla mnie wtedy jak artefakt z innego wymiaru. Samo jego dotykanie było dla mnie czymś wyjątkowym i czyniłem to rzadko z obawy przed jego uszkodzeniem.

Rozwój telefonów komórkowych

telefon nokia

Później poszło już szybko. Wraz z nadejściem XXI wieku sieć 3G coraz prężniej rozwijała się na rynku. Użytkownicy chętnie z niej korzystali. Ceny Internetu były wtedy niebagatelne (pamiętam jak zjadłem ojcu 70 zł, gdy przypadkowo coś pobrałem). Jednak sieć 3G nie dotyczyła w większości przypadków Internetu, a zasięgu. Wcześniej porozumiewanie się w mniejszych miejscowościach często graniczyło z cudem. Poszukiwanie zasięgu było normą, a telefon często w ogóle tracił zasięg na parę minut.

Kolejnym boom technologicznym były oczywiście telefony z kolorowymi wyświetlaczami. Zabawny był fakt, że twórcy telefonów przez wiele lat nie mogli się zdecydować na ich rozmiar. Najpierw telefony były wielkie i nieporęczne, więc zmniejszano ich rozmiar do granic możliwości. Później, wraz z pojawieniem się kolorowych wyświetlaczy telefony znów zaczęły być nieco większe, by pokazywać więcej treści. Aż doszliśmy do 2007 roku i pierwszego iPhone’a.

Telefony dotykowe

pierwszy iphone

Premiera sprzętu od Apple w Polsce nie była raczej wydarzeniem przełomowym. Mało kto mógł sobie w 2007 roku pozwolić na zakup iPhone’a. Sam przyznaję, że pierwszy dotykowy telefon zakupiłem bodajże dopiero w 2012 roku i był to model Galaxy Ace 2. Wielu moich znajomych jeszcze później zdecydowało się przesiąść na dotykowe urządzenia. Zajęło nam w Polsce dobrych parę lat, zanim porzuciliśmy analogowe klawisze. A jednak w dłuższej perspektywie, można rzec, że Apple (i Nokia ze swoim Symbianem!) byli wizjonerami.

Dziś mija już 12 lat od pierwszego smarfona wprowadzonego szeroko na komercyjny rynek (ciekawostka! Poczytajcie o telefonie Simon z 1992 roku). Patrząc z perspektywy czasu i tego, że rozwój technologii ma tendencję do przyspieszania, być może wkrótce czeka nas kolejna rewolucja.

Zobacz też: Czy dzięki fizyce kwantowej uda nam się kiedyś przeteleportować informacje?

Jeżeli od pierwszej sieci GSM w Polsce, do pierwszego smartfona na naszym rynku minęło 11 lat… cóż. Technologia w przyszłości na pewno nie raz nas jeszcze zaskoczy.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x