Huawei dokładnie zabezpiecza dostawy komponentów na przyszłość

mm Paweł Maretycz Newsy 2019-07-15

Huawei przez wydarzenia z ostatnich miesięcy odebrał bardzo ważną lekcję. Należy zabezpieczać dostawy komponentów z różnych źródeł znajdujących się w różnych miejscach na świecie. Miejmy nadzieję, że inni producenci także wyciągną naukę z tej lekcji. Pamiętajmy, że nie jest to tylko kwestia polityczna, jak miało to miejsce w przypadku Huaweia. Wszelkiego rodzaju kryzysy u producentów podzespołów albo klęski żywiołowe czy inne poważne awarie mogą spowodować zatrzymanie produkcji u głównych odbiorców, wywołując poważne problemy nawet w dobrze prosperujących przedsiębiorstwach.

Kilka źródeł dostaw dla Huawei

Kilka źródeł dostaw dla Huawei

Huawei ustanowił strategię prawie 10 lat temu, w której firma ma dwa źródła zaopatrzenia dla każdego komponentu. Dodatkowo producent przewiduje magazynowanie dużych ilości tych kluczowych. Właśnie dzięki temu gigantowi udało się utrzymać produkcję urządzeń przez kilka miesięcy trwania zakazu. Gdyby nie to Huawei byłby obecnie w znacznie gorszej sytuacji. Jednak warto dodać, że istnieją pewne istotne elementy, które nie mają obecnie alternatyw. Są nimi na przykład usługi Google na rynkach europejskich.

Zobacz też: Minecraft Earth otwiera się na testy – Microsoft pokazuje gameplay

Warto też pamiętać, że komponenty nie są w 100% produkowane samodzielnie. W związku z tym, aby zapewnić stabilność dostaw produktów, konieczna staje się współpraca z łańcuchem przemysłu wyższego i niższego szczebla. Huawei inwestuje ponad 10% swoich przychodów ze sprzedaży każdego roku. Obecnie w firmie pracuje ponad 80 000 osób zajmujących się badaniami i rozwojem, co stanowi 45% siły roboczej firmy. Śmiało można założyć, że duża część z nich skupi się obecnie na tworzeniu alternatyw dla technologii amerykańskich oraz prac nad autorskim systemem operacyjnym. Jak wiemy, nie ma on na celu zastąpienia Androida. Jednak jeśli producent zostanie odcięty od amerykańskiego systemu w przyszłości, to będzie on dla niego świetną alternatywą.

Źródło: Gizmochina






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x