Za półtora miesiąca świat najprawdopodobniej będzie żył premierą Galaxy Note10. Samsung teoretycznie w pierwszej połowie sierpnia przedstawi nam swój najnowszy Notes, który obecnie budzi mieszane uczucia. Design naturalnie będzie nawiązywał do zmian wprowadzonych w serii Galaxy S10, ale tym razem Koreańczycy dają sobie większe pole do popisu. O ile wcześniej bazowaliśmy na różnorakich grafikach, renderach, tak teraz przyszedł czas na prawdziwe zdjęcia, które przedstawiają Galaxy Note10+.

Wygląd Galaxy Note10+ bez zaskoczeń, czyli tradycyjnie dla Samsunga

Tak, Galaxy Note10+, a nie Galaxy Note10 Pro — swoją drogą zdziwiłbym się, gdyby Samsung tak nagle zmienił swoje nazewnictwo. Mimo wszystko to rzecz wtórna, ale potwierdza, że możemy spodziewać się kilku wersji nowego Notesu. Przynajmniej dwóch, bo takie też od początku pojawiają się w plotkach, nie licząc odmian z 5G. Jednak skupmy się na tym, co widzimy powyżej. Otwór w połowie szerokości wyświetlacza jest. Samo zakrzywienie też się pojawiło, ale na tym etapie nie widać, czemu ma być hołdem dla jego fanów, a takie były pogłoski. Bardzo możliwe, że zniknęły wraz z rezygnacją z planu pozbawienia urządzenia fizycznych przycisków. Z kolei to, co najbardziej rzuca się w oczy, patrząc na wygląd Galaxy Note10, to naprawdę cienkie ramki wokół ekranu. O ile to pozytywna wiadomość, to jednak obawiam się o komfort użytkowania. Ewidentnie nie będzie to mały smartfon, więc pewny chwyt ma znaczenie. Nie widać też, czy faktycznie Samsung pożegnał już gniazdo słuchawkowego.

Zobacz też: Gesty 3D w powietrzu od Xiaomi w ramach aktualizacji MIUI dla Mi 9.

Oczywiście skupiłem się głównie na froncie, bo  niego można najwięcej wyczytać. Mimo wszystko tył nie odbiega drastycznie od tego, co poznaliśmy w plotkach i na wcześniejszych grafikach. Samsung przechodzi do pionowego ustawienia matryc, co już wiem, że nie wszystkim przypadło do gustu, ale… dajcie znać, co Wam szczególnego rzuciło się w oczy.

 

Źródło: Twitter, Slashleaks

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.