Google zaczyna wprowadzać liczne zmiany w swojej polityce względem przeglądarki Chrome. Wczoraj pisaliśmy o tym, że firma chce się pozbyć blokerów reklam. Okazuje się, że to jednak nie koniec zmian, które gigant chce wprowadzić wobec dostawców zewnętrznych rozszerzeń do swojej przeglądarki. Polityce ma ulec także zmiana polityki prywatności. I akurat ona będzie miała bardzo pozytywny wpływ na użytkowników przeglądarki.

Zmiana polityki prywatności dla Rozszerzeń Chrome

Rozszerzenia chrome

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Google wprowadza nowe ograniczenia dotyczące rozszerzeń Chrome. Mają one sprawić, że dodatki do przeglądarki będą bardziej uwzględniały prywatność użytkowników. Główną zmianą jest to, że wszystkie rozszerzenia będą teraz zobowiązane do korzystania z minimalnego zestawu uprawnień niezbędnych w sytuacji, kiedy wymagają dostępu do danych użytkownika. Wymóg ten obowiązuje już w przypadku rozszerzeń, które wymagają osobistych i poufnych danych użytkownika. Teraz jednak będzie on obejmował także te, które wymagają dostępu do wszelkiego rodzaju komunikacji osobistej lub treści generowanych przez użytkownika.

Zobacz też: Motorola Moto Z4 przedstawiona – przede wszystkim przemyślany smartfon

Zmiany wejdą w życie już tej jesieni. Ponadto Google obiecuje 90-dniowy okres na wprowadzenie wymaganych zmian w rozszerzeniu. W przypadku kiedy nie zostaną one wprowadzone, to zostanie ono automatycznie wyłączone i usunięte z Chrome Web Store. Oprócz nowych zasad dotyczących rozszerzeń Chrome, Google ogłasza podobną politykę ograniczania danych dla aplikacji, które korzystają z Dysku Google. Będą one teraz pozbawione szerokiego dostępu do treści. Zamiast tego będą musiały mieć dostęp tylko do określonych plików, których potrzebują. Usługi pełnego tworzenia kopii zapasowych i inne aplikacje wymagające całkowitego dostępu będą nadal dozwolone. Jednak dopiero po tym, jak pomyślnie przejdą weryfikację Google.

Źródło: The Verge




Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.