Samsung w ostatnich latach drastycznie zmienił swoje podejście do budowania oprogramowania. TouchWiz dawno odszedł w niepamięć, a teraz podobny los czeka Samsunga Experience. Dzisiaj na topie jest One UI, ale to nie jedyny interfejs na Androida, który jest rozwijany przez Koreańczyków. W grze mamy jeszcze Good Lock z wieloma interesującymi rozwiązaniami, które z czasem mają szansę zawitać w standardowych propozycjach lidera mobilnego rynku. Teraz firma postanowiła wydzielić jedną z części w postaci systemu gestów o nazwie One Hand Operation +.

One Hand Operation + to gesty, które naprawdę udały się Samsungowi

one hand operation samsung good lock

Co takiego wyjątkowego jest w One Hand Operation +? Przede wszystkim fakt, że pozwala na ogromną personalizację, która nie jest na co dzień spotykana w żadnym konkurencyjnym rozwiązaniu. Samsung pozwala dokładnie przypisać, co jaki gest ma uruchamiać, a potencjalnych poleceń jest sporo:

  • Przycisk wstecz
  • Przycisk Home
  • Przycisk Ostatnie aplikacje
  • Przycisk Menu
  • Przejście do poprzedniej aplikacji
  • Do przodu (dla przeglądarek internetowych)
  • Otworzenie panelu z powiadomieniami
  • Otworzenie panelu z szybkimi ustawieniami
  • Zablokowanie ekranu
  • Włączenie asystenta
  • Wykonanie zrzutu ekranu
  • Uruchomienie pływających przycisków
  • Obniżenie ikon / ekranu

Co najważniejsze, gesty wywołujemy od bocznych krawędzi, a nie od dolnej, co w dobie coraz dłuższych i większych wyświetlaczy jest niesamowicie wygodne. Oczywiście początkowo wymaga to przyzwyczajenia, ale z czasem traktujemy to jako ułatwienie obsługi.

Zobacz też: Przeciwnicy 5G coraz bardziej się pogrążają.

Od dzisiaj One Hand Operation + jest wydzieloną aplikacją od Good Lock i dostępną za darmo w Sklepie Play. Oczywiście Samsung ograniczył możliwość instalacji do wybranych smartfonów — na razie są to Galaxy Note9 i seria Galaxy S10. Z czasem to grono z pewnością się powiększy.

Źródło: Android Police

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.