Snapdragon 8150 (855) przetestowany – czy wzrost wydajności będzie odczuwalny?

Łukasz Pająk Newsy 2018-11-02

Poznaliśmy już pierwszego elastycznego smartfona. Jest nim FlexPai, który nie rzuca na kolana i ewidentnie jest formą sztuki dla sztuki, aniżeli gotowego do sprzedaży na masową skalę produktu. Jednak nie tylko jego budowa sprawiła, że można określać go „tym pierwszym”. Również jego układ obliczeniowy daje mu to miano. Otóż jest to pierwszy zapowiedziany smartfon, którego napędza Snapdragon 8150. Jeśli pierwszy raz spotykacie się z taką nazwą, to spieszę z wyjaśnieniem, że Qualcomm wprowadza pewne zmiany w nazewnictwie, aby ułatwić rozróżnianie jednostek dedykowanych komputerom i smartfonom. Ok, ale co z wydajnością następcy Snapdragona 845?

Snapdragon 8150 trafił do Geekbench – wyniki są… nudne

snapdragon 8150 geekbench

Tak, tak – to nie jest kolejny wpis, w którym… cieszymy się na widok cyferek. Chciałem Wam pokazać, jak wygląda obecne zestawienie względem poprzedniej generacji. Jednak na wstępie trzeba zaznaczyć, że na 99% nie mamy do czynienia z wynikami gotowego produktu. Te mogą być jeszcze lepsze, a są… zgodnie z oczekiwanymi. Nie spodziewaliśmy się pogromu jednostki Apple, bo to inna liga. Mamy do czynienia z naturalną ewolucją, choć wciąż Qualcommowi nie udało się osiągnąć wydajności na jednym rdzenie na poziomie Exynosa od Samsunga, którego następca wciąż pozostaje zagadką. Niemniej, odpowiadając na tytułowe pytanie – nie, wzrost wydajności nie będzie odczuwalny, jeśli nie będziemy mieć obok siebie zbliżonych do siebie urządzeń z różnymi układami. Już dzisiejsza moc obliczeniowa pokazuje, że mamy nadwyżkę i dopiero za kilka lat odczujemy jej przydatność.

Zobacz też: LG nie ma zamiaru rezygnować z budowy smartfonów.

Co jeszcze warto odznaczyć na temat Snapdragona 8150? Fakt, że Qualcomm może zrezygnować z dwóch grup rdzeni – wydajnych i do lekkich zadań. Tym razem ma być ich aż trzy:

  • pierwsza grupa: 4 rdzenie
  • druga grupa: 2 rdzenie
  • trzecia grupa: 3 rdzenie

Oczywiście kontroler będzie zarządzał w zależności od potrzeb, które rdzenie mają wykonywać obliczenia. Ma to zapewnić jeszcze lepszy balans pomiędzy zużyciem energii, a wydajnością. Taki sam schemat zastosował Huawei w Kirin 980.

 

źródło: GSMArena





x