Kiedyś producenci ścigali się o to, który pokaże telefon z aparatem o większej liczbie megapikseli. Tylko wtedy to Sony Ericsson i Nokia bili się o miano najlepszej marki na rynku. Czasy się zmieniają — dzisiaj obie firmy niejako zaczynają od nowa, a producenci prowadzą kolejny wyścig. Dzisiaj to liczba matryc wyróżnia się w smartfonach. Obecnie liderem tego rankingu jest Samsung, który w październiku przedstawił Galaxy A9 z 4 aparatami. Jednak po co ich jest tak wiele? Koreańczycy postanowili odpowiedzieć na to pytanie poprzez materiał promocyjny samego telefonu.

Samsung Galaxy A9 pierwszym smartfonem z czterema aparatami, ale po co?

Koreańczycy dokładnie wyjaśniają — od góry do dołu — po co tak właściwie zastosowany 4 aparaty. W głównej mierze mamy do czynienia z różnymi obiektywami, choć same matryce też się różnią. Niemniej idźmy po kolei — najpierw mamy do czynienia z szerokokątnym obiektywem i matrycą 8 MPx. Jak sama nazwa wskazuje, możemy robić zdjęcia szerokiej sceny, bez potrzeby odsuwania się od niej. Idąc dalej, wita nas teleobiektyw (10 MPx), pozwalający tak naprawdę zbliżać obraz bez utraty jakości. Na przedostatnim miejscu mieszczono główny aparat (24 MPx), który to oferuje zdecydowanie najlepszą jakość. Na deser czujnik głębi z matrycą 5 MPx. To dzięki niemu możemy rozmazywać tło i ustawiać punkt ostrości nawet po wykonaniu fotografii.

Zobacz też: Czy Samsung i Apple słusznie zostali wyśmiani przez Huawei?

Czy warto stosować kolejny aparat? Jakby nie patrzeć, można jeszcze zdecydować się na monochromatyczną matrycę, która w teorii pozwala uzyskać lepszą jakość obrazu na czele z kontrastem. Nie zapominajmy też o pomyśle, jaki przyświeca HMD Global przy projekcie Nokia 9 – technologia Light na inny sposób wykorzystuje mnogość aparatów.

 

źródło: Phone Anrea

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.