Wyświetlacz Pixel 3 XL jest wychwalany – nie zgadniecie, kto go wyprodukował…

Łukasz Pająk Newsy 2018-10-16

Google w tym roku najprawdopodobniej zasłuży na moją prywatną ocenę największej wpadki roku. Nie chodzi nawet o same smartfony, które mogą być ciekawe pod niektórymi względami, ale przykład Google+ pokazuje, że Amerykanie się gubią. Niemniej skupmy się na serii Pixel, której największy reprezentant może pochwalić się jednym z najgorszych wycięć w ekranie. Wyświetlacz Pixel 3 XL ma jeden z najwyższych notchy, co niekoniecznie pozytywnie wpływa na jego odbiór. Niemniej sam panel jest na każdym kroku chwalony w przeciwieństwie do poprzednich propozycji.

Wyświetlacz Pixel 3 XL nie musi być równo wycięty, ale jego jakość to pierwsza klasa

Wiele recenzji, testów, jak i specjalistycznych badań wskazuje, że Google dobrze dobrało wyświetlacz do Pixela 3 XL. Wszelkie jego parametry są zdecydowanie ponadprzeciętne. W takim razie, kto jest jego dostawcą? W końcu Amerykanie na własną rękę nie produkują żadnych podzespołów. Powyżej możecie zobaczyć rozbiórkę Pixela 3, ale w dokładnie taki sam sposób, choć na piśmie iFixIt postąpiło z Pixelem 3 XL:

Co ciekawego zdradza ten poradnik? Przede wszystkim fakt, że rok w rok utrudnia się naprawę urządzeń mobilnych. Oczywiście wiąże się to z dodatkową technologią, stosowaniem coraz bardziej kompaktowych rozwiązań, ale o domowych wymianach wyświetlacza można już zapomnieć. Zamiana akumulatora jest też utrudniona. Niemniej zaskoczeniem jest fakt, że Google po raz pierwszy postawiło na wyświetlacz od Samsunga. To poniekąd tłumaczy, skąd takie, a nie inne recenzje. Koreańczyków można nie lubić, ale jedno trzeba im oddać – pod względem jakości, ich wyświetlacze to klasa światowa.

Zobacz też: OnePlus 6T odkryje nowe karty w Oxygen OS.

W zeszłych latach Google stawiało na rozwiązania stosowane chociażby od LG. Ta firma też jest chwalona za swoje panele, ale w przypadku Pixela 2 XL z pewnością częściej pojawiało się narzekanie. Tak naprawdę Pixel 3 to pierwsza generacja smartfonów od Amerykanów, gdzie ekrany nie sprawiają – póki co – problemów.

 

źródło: iFixIt






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x