Sony chce przedstawić więcej ciekawych modeli – będzie taniej

Łukasz Pająk Newsy 2018-02-21

Wiele osób czeka na flagowy model od Sony, który pokaże prawdziwą rewolucję w rodzinie Xperia. Nie ukrywam, że również jestem bardzo zainteresowany tym smartfonem. Równocześnie pamiętam, że to nie najlepsze urządzenia zdobywają rynek – zdecydowanie lepiej sprzedają się propozycje z niskiej i średniej półki.  Te również Japończycy chcą zapełnić.

Co prawda poznaliśmy już w tym roku przedsmak pomysłu Sony na wspomniane rynki. Firma na targach CES w Las Vegas zaprezentowała takie modele, jak Xperia L2, Xperia XA2 i Xperia XA2 Ultra. Wyróżniają się one między innymi dwoma aparatami czy też nowym pomysłem na umieszczenie czytnika linii papilarnych. Ostatni pomysł nie wszystkim się spodobał – skaner z klawisza blokady powędrował pod główny aparat. Dlatego czekamy na MWC, gdzie obok flagowego smartfona pojawić mogą się trzy propozycje ze średniej półki. W Sieci zaczęły krążyć informacje o modelach H3123, H4113 i H4233. Ich wspólnym mianownikiem jest Snapdragon 660, czyli bardzo wydajny układ, który znamy od roku, ale oficjalnie pojawił się w niewielu smartfonach. Dodatkowo wiemy, że pierwsze dwa z nich mają zostać wyposażone w 3 GB pamięci operacyjnej. Ostatni pochwali się dodatkowym 1 GB RAM. Bardzo możliwe, że H4113 i H4233 będą różnymi wersjami tego samego telefonu. Za to wszystkie będą pracować pod kontrolą Androida 8.0 Oreo.

Zobacz też: Wygląd tej Nokii zdumiewa.

Niewątpliwie powyższe propozycje mogą okazać się ciekawe pod względem stosunku wydajności do ceny. Będą one tańsze od flagowego modelu ze Snapdragonem 845. Problem pojawia się z designem, którego odmiana ma być najważniejszym krokiem Sony na przestrzeni ostatnich lat. Prawdopodobnie drastyczne zmniejszenie ramek Japończycy pozostawili wyłącznie dla najlepszego smartfona. Co gorsze, wyłącznie w „pełnowymiarowej” wersji.

źródło: Phone Arena



  • Wow. Ale daliście się zrobić…
    Te 3 tajemnicze modele to Xperia XA2, XA2 Ultra i L2.

    A wystarczyło zajrzeć do komentarzy na PA. Albo pomyśleć (wiem, trudne) i skorzystać z Google.