Powrót Nokii miał być huczny. Niewątpliwie był głośny, ale niestety szybko huk nie odbił się echem i szybko ucichł. Pierwszy smartfon został dobrze przyjęty, a niedawno ujawnione wyniki sprzedaży również potwierdzają, że Finowie znaleźli swoją niszę i wciąż ich marka coś znaczy na mobilnym rynku. Jednak w kwestii „marki” to niewątpliwie 3310 było najlepszą marketingową zagrywką tego roku.

Mimo że nikt nie prosił o powrót legendy, mimo że taki telefon kompletnie nie jest nam potrzebny to Nokia postanowiła przywrócić do życia 3310, jako swego rodzaju odmianę modelu 215. W międzyczasie urządzenie doczekało się ewolucji – pojawił się modem 3G, więc dostęp do Internetu został drastycznie ułatwiony. Niewątpliwie wpłynęło to negatywnie na zużycie energii, ale ten ruch był potrzebny. Tymczasem okazuje się, że Finowie szykują kolejne ulepszenie. Tym razem 3310 otrzyma moduł 4G. Tak, poczciwy telefon komórkowy doczeka się wsparci dla sieci LTE. Taka wersja przeszła certyfikację TENAA, więc lada moment możemy spodziewać się oficjalnej premiery.

Zobacz też: Dalej kopiecie Bitcoiny? Przecież to się nie opłaca

Skoro Nokia 3310 3G trafiła do Polski to zapewne 4G też do nas dotrze. Tylko, co z ceną? Ta może niebezpiecznie zbliżyć się do 400 złotych. Czy wciąż będzie to opłacalny zakup?

 

źródło: Phone Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.