Firma SNK zapowiedziała nowego Metal Sluga. Fani tego popularnego hitu z automatów powinni być zadowoleni. Jednak tylko ci, którzy preferują obecnie granie na smartfonach z Androidem lub iOS. Okazuje się bowiem, że najnowsza odsłona o roboczym tytule Metal Slug Code: J to gra mobilna. Na szczęście wygląda na to, że nie wywrócono rozgrywki do góry nogami i postawiono na sprawdzoną formułę. Trailer prezentuje się bardzo interesująco.

Nowy Metal Slug na Androida oraz iOS, to przede wszystkim dużo akcji

Jak widzicie na powyższym trailerze nadal mamy do czynienia z klasyczną zręcznościówką. Główny bohater tak jak w poprzednich częściach serii biegnie przed siebie, zasypując gradem kul pojawiających się przeciwników. Grafika wygląda bardzo nowocześnie, ale jednocześnie została utrzymana w dość specyficznym dla siebie stylu. Na filmie możemy także zobaczyć kilku mniejszych i większych bossów. Wyglądają oni bardzo podobnie do tych, których znamy z poprzednich odsłon Metal Slug. Pozostaje więc zagadką, czy Metal Slug Code: J na Androida oraz iOS będzie całkowicie nową grą, czy tylko czymś w rodzaju rematera. Prawdopodobnie kolejne trailery zdradzą więcej szczegółów. Myślę jednak, że nawet jeżeli okaże się, że w ręce graczy trafi odgrzewany kotlet, to przyjmą go z otwartymi ramionami.

Zobacz także: Polacy mają talent do robienia gier – oto zapowiedź Shadow Warrior 3

Nowy Metal Slug ma trafić na smartfony z Androidem oraz iOS jeszcze w tym roku. Nie podano jednak dokładnej daty premiery. Nie wiadomo także, czy z uwagi na to, że Metal Slug Code: J będzie grą mobilną, to nie trafią do niej mikropłatności. Myślę, że w przypadku tego tytułu większość graczy wolałoby zapłacić z góry za całą grę, niż dorzucać po kilka złotych jak ponad 20 lat temu, kiedy to Metal Slug rządził na automatach i w najgorszym momencie pojawiał się napis „insert coin”.

Źródło: GamerBraves, Player.one, Eurogamer, VG247

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.